[quote name='Betulka']Biedne nie tylko buldożki, ale mam wrażenie, że cała reszta również. Miałam przyjemność być( oczywiście moja sunia) oceniana w Radomiu -2009 i mam niezbyt pozytywne wrażenia. Biorąc to pod uwagę nie jechałam do Kielc - 15. 11 , a analizując wyniki z ringu mam coraz więcej wątpliwości kto tak naprawdę jest oceniany: pies, przydomek, a może tylko drugi koniec smyczy, bo tak wyglądało typowanie zwycięzców, łącznie z tym, że jedna ze znajomych werdykt jak najbardziej dla niej pozytywny - czy sprawiedliwy to już temat dyskusyjny, skomentowała, że chyba się "pomyliła". W tym momencie przypomniał mi się komentarz wystawcy z Ukrainy, że coraz mniej zapraszają sędziów m.in. z Polski, bo zaraz za nimi chmara znajomków. Jeśli kogoś uraziłam, z góry przepraszam, ale zgłaszając się na wystawę i nie mało za nią płacąc chcielibyśmy by werdykt był sprawiedliwy i w miarę objektywny.[/QUOTE]
masz tutaj troszke racji
wypowiem się właśnie w sprawie sędziowania buldoga francuskiego owej własnie pani 12 września Chorzów Krajowa.
sędzina miała wielki problem z ocenianiem i typowaniem , oglądając dwa calkiem różne psy miała wielki problem z lokatą która była raczej oczywista, potem porównywanie psa ze suką też niewiedziała komu wogóle dać wygrać(cytat: niewiem komu dać wygrać?) , a żeby nie dać całkiem ciała pobiegła do ringu obok zapytać komu dac wygrać pana Firsta, sędziego sędziującego obok ringu z buldogami. Nie zna wzorca , przy czym niema pojecia co to jest layback. Mocne aczkolwiek prawdziwe słowa o tej pani . Niewydaje mi się aby warto byłoby wydawac 80zł za jej sedziowanie, dla mnie jej sędziowanie jest warte jakieś góra 6zł i na pewno nie zostawić jej samej z decyzją bo będzie problem.