A ja dodam trochę technikaliów dla majsterkowiczów/oszczędnych/Poznaniaków*. Trufla chodziła na elastycznej linie ze sklepu z narzędziami, łańcuchami itp. Myślę, że wszystko także da radę kupić w marketach budowlanych. Mamy 3m liny fi8mm (rozciąga się do ok 6m, co jest super na pustym szlaku, jednak na spacerach po osiedlu i zatłoczonych szlakach jej nie używamy - ciężko przyciągnąć psa do siebie), zaciski do liny kabłąkowe i karabińczyki. Całość wygląda tak:
Z drugiej strony liny jest zakończone tak samo. Zaciski są dwa na wszelki wypadek (przydało się, ponieważ jeden pomimo mocnego zaciągnięcia dała radę przesunąć). Nakrętki założyłem kołpakowe, żeby Trufla nie pokaleczyła się o śruby. Co bym dołożył: kausze (u mnie lina jest owinięta taśmą izolacyjną, aby się nie przetarła za szybko), krętliki (po całym dniu na szlaku jednak lina jest poskręcana). Trufelka chodzi na szelkach samochodowych, natomiast ja przypinam ją sobie do paska. System świetnie się sprawdził w górach, polecam.
*Niepotrzebne skreślić (ja uważam się za poznaniaka, więc nie obrażać mi się)