Hmm.. Chwala pracownikom schroniska za to ze go lecza, ale nie rozumiem czemu piesek nie moglby pojsc do platnego DT? Chociazby takiego platnego za karme? Znalezc bezplatny DT dla sporego przeciez psiaka, to prawie niemozliwe, a raczej marne szanse ze ktos zaadoptuje chorego psa.. Skoro nie ma szans na wyleczenie w schronisku bo potrzeba mu domowego ciepla, a nikt mu tego ciepla nie zapewni bo jest chory, to chyba kolo sie zamyka? Chyba lepiej wyleczyc w platny DT a pozniej znalezc kochajacy dom niz mialby spedzic cale zycie w schronie...
Niunia, jesli tak to jakie sa szanse, ze pies wyzdrowieje przebywajac w schronisku? Bo moze zamiast DT trzeba mu robic ogloszenia?