Rok chyba szuka... Jakoś we wrześniu/październiku zeszłego roku tam trafił? Jak słychać - nadal potrafi się rzucić z zębami do ludzi "no, ma takie dni że się denerwuje, mnie jeszcze nie ugryzł, hehehe". O tym, że wzorem wszystkich adowych zwierząt pies jest już na granicy normy, jeśli chodzi o wagę, to nie wspomnę. Ledwo talię widać.
No i nie zdziwiłam się brakiem jego wcześniejszych fotek czy filmów - przecież ogolili mu 2 kilo sierści... Znowu? To musieli go chyba przez rok cały nie ruszać, od przyjęcia i tego pierwszego golenia...
Ciekawe co z jego sercem, przeciez był "taaak chory". Czyżby zapomnieli narracji, albo pomylili psy, jak Jurija z kolegą?