Widzę, że nie tylko ja "zdycham"..zdrowia cioteczki..
Kubuś biedny taki chorowitek, pewnie latami zaniedbywany...ale też mam cichą nadzieję, że z czasem będzie bardziej reformowalny i zdarzy się cud, że jeszcze będzie można domek dla Niego znaleźć..
Jak zwykle Kubusiowy przekaz..masz być grzeczny!
A dla Arktyki dużo cierpliwości ;)
Aaaa ja nie wiem, czy dobrze kojarzę, że rozliczenia są co 2 tygodnie,czy raz na miesiąc??