anwa11
Members-
Posts
18 -
Joined
-
Last visited
anwa11's Achievements
Newbie (1/14)
10
Reputation
-
porozsyłane i kliknięte:)
-
[quote name='Ajula']pan od płotu nie ma pretensji, szkody są niewielkie Krzysiek widział sunię - leży sobie na legowisku w pokoiku, nie chce wstawać, tylko patrzy dała się już pogłaskać i obejrzeć - bez gryzienia i warczenia jeszcze nie zrobiła siusiu zjadła troszkę kiełbaski oprócz Pani Małgosi w domu mieszka jeszcze jej Mama (bardzo przejęta sunią) okazało się, że Pani Małgosia ma już dwa psy, więc sunia jest trzecia na pytanie Krzyśka, czy sobie poradzą z tyloma psami, powiedziały Panie, że poradzą, bo one zawsze miały dużo psów jak na razie wygląda to dobrze :)[/QUOTE] Jak rozmawiałam z panią Małogosią przez telefon to powiedziała, że nie spała cała pierwszą wspólną noc i czuwała przy naszej znajdzie:)) tak więc na 100% ta historia będzie miała (i już zresztą ma) Happy End!!!
-
tak, o 19! [quote name='Ajula']spotkamy się dziś i na miejscu zorientujemy w sytuacji, porozmawiamy i postanowimy co robimy z tym fantem :) sedalin wezmę ze sobą - zobaczymy czyli co - o 19.00 przy chacie polskiej? mój tel. 692 421 691[/QUOTE]
-
jest jeszcze schronisko w Swarzędzu i przytulisko Przyborówko k. Szamotuł - tylko pewnie na tej samej zasadzie to działa jak Dopiewo:( piesek musi być z terenu gminy. [quote name='conceited']Ajula - odpowiedzialnosci nie przejmie nikt. Niestety. Mozemy sprobowac ulokowac go w Dopiewie. Jak sie nie uda, wtedy mysle, ze ostatecznie Poznanski schron. Ja niestety nie zagwarantuje, ze go przyjma w Dopiewie. [U]Myslale, ze tak[/U] i na zrobienie tego widze dwie opcje (jak juz go zlapiemy): 1. zadzwonie i powiem, ze zlapalam psa w Skórzewie, ktory mi sie pod domem placze od kilku dni i zapytam czy go moge przywiezc. 2. zawieziemy go gdzies w bezpieczne miejsce na terenie gminy i zadzwonimy do przytuliska, zeby przyjechali po psa. Mysle, ze druga opcja bylaby bardziej prawdopodobna, a jak powiedza, ze za pozno i nie przyjada, to zapytam czy jak go zlapie (oczywiscie majac go juz zlapanego) to czy moge go sama przywiezc. Mysle, ze powinno sie udac, ale gwarancji nie dam. Jesli nie - pozostaje poznanski schron. Anwa11 pisala, ze straznicy zgodzili sie po niego przyjechac jak sie go zlapie. Problem jaki ja dostrzegam, to podawanie Sedalinu bo wtedy psa moze i zlapiemy, ale jak to wytlumaczyc w Dopiewie ze pies nieprzytomny? I jak chcecie go przewiezc?[/QUOTE]
-
a co z Sedalinem? [quote name='conceited']Caly czas czekam na info od Goni. Wyslalam jej sms przypominajacy bo ma kobita duzo roboty :) Mysle, ze obojetnie czy sprzet pozycza czy nie, wartoby sprobowac psa w koncu zlapac wiec tez bede o 19:00.[/QUOTE]
-
Będziemy dziś pod Chatą Polską o 19:00 - a jak reszta? [quote name='anwa11']ok - czekam na info zatem![/QUOTE]
-
ok - czekam na info zatem!
-
Najwcześniej możemy o 19:00. Czy mam kupować sedalin? [quote name='Ajula']więc jednak nie będzie dwóch facetów, bo kolegi jutro po południu nie ma, a Ty możesz od 18.30 czyli raz jeszcze: - Krzysiek będzie, Ty też - Anwa - Ty i koleżanka możecie o 18.30? jeszcze jedna sprawa - czy na pewno przyjmą tego psa w Dopiewie, jak przywiezie go facet z Poznania? I to w dodatku psa przyśpionego? Po sedalinie może nawet wiele godzin być półprzytomny[/QUOTE]
-
mój numer tel: 505 481 484 będę jeszcze z koleżanką - każda para rąk do pomocy się przyda:) [quote name='anwa11']czyli środa - to jak się umawiamy?[/QUOTE]
-
czyli środa - to jak się umawiamy? [quote name='anwa11']Pies waży około 15 kg na oko. Ja mogę ewentualnie jutro, ale około 20. Nie wiem skąd mam wziąć ten lek - można go kupić w aptece? jakie ma działanie? jak długo trzeba czekać na działanie? Druga sprawa, ja mogę mu podać lek, tylko pytanie czy on zje go od razu i czy będzie pod sklepem - nie jest chyba aż tak bardzo wygłodzony(ludzie go karmią), więc nie rzuca się na jedzenie wygłodniały.[/QUOTE]
-
Pies waży około 15 kg na oko. Ja mogę ewentualnie jutro, ale około 20. Nie wiem skąd mam wziąć ten lek - można go kupić w aptece? jakie ma działanie? jak długo trzeba czekać na działanie? Druga sprawa, ja mogę mu podać lek, tylko pytanie czy on zje go od razu i czy będzie pod sklepem - nie jest chyba aż tak bardzo wygłodzony(ludzie go karmią), więc nie rzuca się na jedzenie wygłodniały. [quote name='Ajula']tak, pomoże w transporcie, tylko trzeba się zgrać w czasie wtorek - dziś go nie ma środa - jest czwartek - Ty nie możesz, WMNN też nie może piątek - Krzysiek wyjeżdża, wróci dopiero w niedzielę późnym wieczorem weekend - anwa nie może pomóc czyli trochę trudno będzie się zgrać :roll: no i trzeba ocenić ile pies waży, żeby wiadomo było ile podać mu sedalinu[/QUOTE]
-
tzn: nieaktywna przez weekend, w następnym tygodniu najbardziej, ale trzeba się spieszyć bo pies lata swobodnie po ulicach,a na Smochowicach jest sporo samochodów. [quote name='anwa11']w łapaniu mogę pomóc,ale tylko w czwartek lub dziś, bo później mogę być nieaktywna - proszę o kontakt jakby co, mój mail: [email]anka-rb@wp.pl[/email][/QUOTE]
-
w łapaniu mogę pomóc,ale tylko w czwartek lub dziś, bo później mogę być nieaktywna - proszę o kontakt jakby co, mój mail: [email]anka-rb@wp.pl[/email]
-
ok - przekazuje sprawę fachowcom i nigdzie nie będę dzwonić. [quote name='Ajula']po raz kolejny się podpiszę, bo masz rację Anwa, wspaniale, że przejęłaś się losem tego biedaka, ale conceited ma 100% rację. Nie dzwoń do Dopiewa, bo spalisz temat. Żaden schron to nie jest dobre miejsce dla psa, czasami myślę, czy nie lepiej im mimo wszystko na wolności. Uwierz - ze schronu w Poznaniu tak szybko nie wyjdzie - nie dlatego, że schron poznański jest zły - dlatego, że jest tam 400 psów. My nie będziemy go w stanie monitorować w Poznaniu, bo praktycznie każdy pies w schronie jest w potrzebie i trzeba by go monitorować. Nie znajdziemy mu domu wśród naszej rodziny i znajomych, bo kto mógł ma więcej psów niż powinien. Jeśli uda Ci się znaleźć chętnych w Twoim środowisku to super. Przytulisko od schroniska różni się tym, że jest mniejsze - tym samym psom żyje się w nim łatwiej. acha - co do łapania: niestety nie ma dziś mojego TZ, pjechał do Wawy i wróci dopiero w nocy, ale w następnych dniach będzie mógł pomóc w łapaniu i przewiezieniu psa. Skoro pies trzyma się jednego miejsca, to podacie mu jedzeniu sedalin, jak już zacznie działać to zapakujemy go do samochodu i przewieziemy.[/QUOTE]
-
[quote name='conceited']Anwa11 - ja to doskonale wiem. Jestem wolontariuszem w przytulisku w Dopiewie !!! Jakbys przeczytala nasz watek uwaznie, to bys zauwazyla, ze napisalam kilka razy, ze trzeba go dostarczyc do Dopiewa, zeby nasze przytulisko go przyjelo. W naszym przytulisku jest 14 psow w poznanskim jest 400 ! w Dopiewie nie ma szans na bycie anonimowym. tez mamy weta i tez bedzie mial opieke - chociazby moja. Prosze Cie, pozwol dzialac osobom doswiadczonym. Nie dzwon prosze juz nigdzie wiecej. Powtarzam po raz kolejny - schron poznanski to dla niego wyrok. Tam nie bedziesz go mogla monitorowac - w Dopiewie tak. Ja zalatwie, ze go tam przyjma, tylko trzeba go zlapac i przetransportowac do Dopiewa. W razie jakichs pytan - 889 787 929 - moj numer. Wytlumacze wszystko wyrazniej bo teraz sie spiesze (jade do przytuliska w Dopiewie).[/QUOTE] Coceited - ok mogę się nie wtrącać - zadzwoniłam do przytuliska i powiedziano mi tam, co opisałam powyżej. Widocznie się zrozumiałyśmy i nie wiedziałam też, że jesteś wolontariuszką. Nie mam zamiaru skrzywdzić tego psa i podawałam tylko możliwe rozwiązania. Nie wątpię, że piesek będzie miał dobrą opiekę w tym przytulisku i to jest dla niego odpowiednie miejsce. Może nie ma takiej wiedzy na ten ten temat jak ty - kierowałam się tylko checią pomocy i tyle. Mogę Ci obiecać, że ja go złapię to zadzwonię do Ciebie a nie do schroniska w Poznaniu.