aaaa.. Radzimy sobie :) Niestety z jedzeniem ejst nie tak łatwo bo.. Bo ja mam w domu tez kota. Kotkę dokładnie. Gryzelda się nazywa :D O ile Tina podobno w poprzednim domu tez miała koty i się z nimi bawiła o tyle Gryzelda pierwszy raz widziała z bliska psa. Gryzelda to "stateczna" kotka, ma już ponad rok i bardzo podejrzliwie, nieufnie i z zjeżona sierścia przyglądała się intruzowi w domu. Teraz juz jest ok, śpia razem i jak Gryzelda dostaje głupawki to się boję, że obie dom rozniosą. A wracając do jedzenia. Otóż.. Tina zjada jedzenie Gryzeldy, swoje tylko powącha a Gryzelda odwrotnie - podejdzie do swojej miski, poniucha i człapie wyjadać z miski Tiny. I ta wymiana obywa się w zgodzie i obopólnym zadowoleniu. Zabieram im to, próbuje nie pozwalać ale... Gryza się obraża , a Tina robi "oczy szczeniaka" i mięknie mi serce. Tina śpi w domu, jak wychodze z pokoju córki to psiak spi na swoim materacu, przy jej łózku ale rano jak córke budzę do szkoły to spod kołdry wystaje ogon Tiny. Strasznie nim macha - się zastanawiamy czy jej nie odleci :D:D A jedzenie dostaje Puriny. Gryza zresztą też. Buda jednak będzie. Pracujemy oboje a córka do szkoły. Podczas naszej nieobecności , przynajmniej dopóki nie nastaną mrozy mała musi spędzać czas na dworze. Jej to nie przeszkadza - przeszkadza jej natomiast bardzo brak towarzystwa. Byle tylko ktos z nas był na zewnatrz to ona też. Nawet towarzystwo kotki jest dobre. Tyle że Gryzelda ma swoje sprawy i na dworze raczej trudno jest Tinie zająć ją zabawą. Ma już kość do gryzienia, obrożę i smycz. Na spacery chodzi z nią córka w towarzystwie któregoś ze swoich dorosłych kuzynów. Podobno Tina nie szaleje na smyczy, idzie ładnie tyle że za człowiekiem a nie przed. Nie wiem czy to dobrze . Tak jakby problem z czystością mamy. Poza przypadkami kiedy była zamknięta sama w domu, czy tez przegapiliśmy sygnały odnosze wrażenie , że ona tak..posikuje. Nie raz a dobrze, tylko tak po odrobinie i co chwilkę. Tak jest, że wyjdę z nią na dwór, poplatamy się dookoła domu chwilę. widzę, że się załatwia , wracamy a potem, po kilku minutach widzę, ze ona w domu też ... Łaps ja na ręce i na dwór, i na dworze też sobie siknie. Bardzo fajny, ciekawski i pełen energii zwierzak. Wymaga od nas więcej uwagi niż Gryzelda czy Fineasz (nasz świń morski).