Jump to content
Dogomania

kitareks

Members
  • Posts

    3
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by kitareks

  1. Tak właśnie robimy,każdego dnia widać postępy.Dzisiaj Nerunia przytuliła się do mnie całym ciałem.Wystarczył jednak szmer liścia i natychmiast uciekła.Jesteśmy bardzo cierpliwi,a i doświadczenie również mamy całkiem spore.Jestem przekonana,że nasza sunia szybciutko dojdzie do pełnej równowagi.Jesteśmy na najlepszej drodze. Trochę gorzej mają się sprawy z kotami,shudły,są zestresowane,a co najgorsze bardzo się na nas obraziły. Za parę dni następna relacja. Pozdrawiam
  2. Witam Od kilku dni Neri jest z nami w domku. Pierwsze problemy pojawiły się w drodze powrotnej do Bydgoszczy.Sunia była bardzo zdenerwowana,zatrzymaliśmy się po drodze na mały spacerek,byliśmy ostrożni ,mimo to Neri podczas spaceru ,,rzuciła się,, na ziemię i nie chciała wstać.Kiedy dotarliśmy wreszcie do domu daliśmy jej czas na zapoznanie się z ogrodem i podwórkiem.Po mniej więcej godzinie,kiedy sunia obwąchiwała teren,postanowiłiśmy zapoznać ją z naszym szczeniakiem.I tu ogromna niespodzianka,jakby wstąpiło w nią nowe życie.Biegała za szczeniakiem jak oszalała,wreszcie zaczęła machać ogonkiem,i tak narodziła się [chyba ] wielka przyjaźń.Do tej pory psiaki są nierozłączne. Niestety trochę gorzej wygląda sytuacja z zaufaniem do nas.Neri bardzo boi się mężczyzn,mimo starań z naszej strony nie podchodzi do mojego męża i syna[chociaż z daleka macha radośnie ogonem].Do mnie czasami z wielką obawą zbliży się,ale tylko na chwilę.Po dwóch dniach przespała całą noc w nowiutkiej i cieplutkiej budzie,uznaliśmy to za pierwszy mały sukces. Mamy ogromną nadzieję,że za nim pójdą następne.Jesteśmy cierpliwi i gotowi na pracę z Neri.Wierzymy,że będzie dobrze. Sunia stała się bardzo ważnym członkiem naszego małego stadka,pokochaliśmy ją i zrobimy wszystko,żeby ona również pokochała nas. Pozdrawiamy i obiecujemy za kilka dni koleją relację. Ogród już nieco zdewastowany a koty regularnie gonione.
  3. witam Jestem tym dziwnym i nieodpowiedzialnym facetem w pewnym wieku , który chce adoptować Neri . Przeglądając to forum , postanowiłem włączyć się do dyskusji . Jestem mocno zażenowany niektórymi postami .Zastanawiam się skąd tyle arogancji u młodej [domyślam się ]osoby,której wydaje się,że ma prawo wypowiadać się na mój temat na podstawie jednej rozmowy telefonicznej . Poza tym opowiadanie mi o tzw.teście na kota,który tak naprawdę wogóle nie miał miejsca jest zwyczjnym kłamstwem.Natomiast późniejsza sytuacja,podczas której Neri zaatakowała kota,została skrzęnie przemilczana.Gdyby nie fakt,że jestem dociekliwy i udało mi się dotrzeć na Wasze forum,pozostałbym w błogiej nieświadomości [i ktoś tu zamierza mnie uczyć odpowiedzialności ]. Dotychczas większość psiaków,które przewinęły się przez mój dom była adoptowana z bydgoskiego schroniska.w komfortowych warunkach dożywały u mnie starości.Starałem się przygarniać psy,które miały najmniejsze szanse na znalezienie nowego domu.Tym bardziej jestem ,,zniesmaczony,,tym co czytam na Waszym forum. Mam tylko nadzieję,że zdajecie sobie sprawę z tego jak bardzo szkodzicie psom ,w imieniu których występujecie.Prowadzenie podjazdowej wojenki nawet na tak małą skalę zawsze kończy się destrukcją. To smutne,że swoim zachowaniem zniechęcacie wielu potencjalnych ,przyszłych właścicieli bezpańskich psiaków.Ja w każdym razie czuję się wyleczony. Przepraszam wszystkich,którzy poczuli się urażeni moją wypowiedzią,natomiast osoby,które przyczyniły się do niej powinny sobie sporo przemyśleć. Pozdrawiamy Hanna i Artur Olszewscy
×
×
  • Create New...