Jump to content
Dogomania

Paula95

Members
  • Posts

    4390
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by Paula95

  1. Cioteczki, zapraszam was serdecznie na bazarek dla Sabci i Rico, starszych piesków. Zbieramy na wyleczenie ich łapeczek. Bazarek zorganizowała Secia. [URL="http://www.dogomania.pl/threads/200424-Staruszek-Riku%C5%9B-oraz-Sabcia-o-boskim-u%C5%9Bmiechu-zbieraj%C4%85-na-nowe-%C5%82apki.....?p=16130141#post16130141"]http://www.dogomania.pl/threads/2004...1#post16130141[/URL][URL="http://www.dogomania.pl/threads/199784"] [/URL]
  2. Linki do bazarku powklejałam już na "moje" wątki. :) Porozsyłam jeszcze na inne. Secia, ja mam 15 lat. Nie mogę pani narzucić, że już teraz ma jechać z Rico do weta. Bo po pierwsze nie mogę, a po drugie byłoby to nie miłe. Możecie mi wierzyć, że Pani bardzo zależy na szczęściu naszych schroniskowych piesków.
  3. O ile się nie mylę w Kaliszu, pan mi mówił, ale mam sklerozę. ;D Zdjęć mam chyba z 15. :) Także jest w czym wybierać. Mogę wysłać Ci je na maila? Dziękuję za pomoc. :) Zaraz napiszę do pana co i jak z odbiorem suni. Myślę, że szybko znajdzie domek, bo jest świetna! Edit Potrzebna wizyta we Wrocławiu dla Sati!!!
  4. Na dogomanii znalazł mnie pewien pan. Poprosił mnie o pomoc w znalezieniu domku dla szczeniorka, którego ktoś podrzucił na klatkę schodową. :( Malutka jest cudowna!!! Ja jakieś ogłoszenia mogłabym porobić dopiero w weekend. Może ktoś szybciej znajdzie chwilkę czasu? Tekst przysłany przez pana: Dzień Dobry albo Witajcie ;-) Nie mówię Wam cześć, bo tak dobrze się jeszcze nie poznaliśmy, ale może wkrótce :-) Chciałabym opowiedzieć Wam moją historię.... Nie pamiętam zbyt dokładnie ile dni jestem na tym świecie ani jak wyglądali moi rodzice, tak naprawdę to pamiętam chyba tylko mamę, ale dość szybko mnie od niej zabrali i zdążyłam się już usamodzielnić. Chcę Wam się pochwalić, że umiem sama bez problemu jeść i uwielbiam pić świeżą wodę. Podobno nie wszystkie szczeniaki to potrafią, ale ja TAK !!! ;-) I wiecie co mnie spotkało? Jacyś ludzie zabrali mnie od mojej mamy do domu i zrobili dla swoich dzieci żywy prezent na gwiazdkę. Na początku wszystkim się podobałam ale po pewnym czasie zaczęli się mną coraz mniej interesować i w końcu trafiłam do ciemnej piwnicy. Było tam nawet ciepło i dawali mi jeść bo nie jestem zabiedzona, ale poza mną, pchłami i starym piecem do ogrzewania domu nie było tam nikogo innego. Pchły i ten huczący piec zostali wtedy moimi jedynymi przyjaciółmi. Niedawno (11 stycznia) chyba skończyło się dla mnie gwiazdkowe jedzenie bo ci sami ludzie, którzy mnie zabrali od mamy, w zimny styczniowy wieczór wrzucili mnie do obcej,zimnej i ponurej klatki schodowej i zostawili samą. Dobrze, że miałam dość sił żeby za nimi wołać, że to jakaś pomyłka, że pewnie się nie chcieli mnie zostawić, ale...poszli sobie i udawali, że mnie nie słyszą...... I wiecie co się wtedy stało? Piętro wyżej usłyszała moje wołanie inna suczka i zawołała do drzwi swoją panią a ta bardzo się wystraszyła, że to woła jakiś piesek potrącony przez samochód i zeszła do mnie!! To ci dopiero! Ja, jestem mała, ale dzielna, gdzie bym się dała potrącić? Ja wołałam o pomoc...i ona do mnie przyszła :-) To byłoby na tyle wstępu o tym co się ze mną działo do tej pory a oto co się dzieje ze mną teraz: mam nowe imię "Misia" brzmi ładnie a nazywam się tak...bo podobno do złudzenia przypominam swoim wyglądem miniaturowego niedźwiadka polarnego ;-) ubrany na biało pan, który mnie oglądał był jakimś weterynarzem, widzieliśmy się już dwukrotnie i za każdym razem udawał miłego ale ja mu nie wierzę !!!: - najpierw po pierwszej wizycie, na której dał mi jakieś cukierki z robakami ;-) - na drugiej wizycie wbił mi w skórę jakiś okrągły metal i z fałszywym uśmieszkiem na twarzy powtarzał nie będzie nic bolało, nie będzie nic bolało...co prawda nawet nie zapiszczałam..ale już ja wiem jak bolało ;-) I jeszcze jedno, kiedy po raz pierwszy widział mnie ten weterynarz, to założył mi jakąś psią książeczkę i kiedy miał wpisać jak jest kolor mojej sierści ale zdębiał i powiedział, że chyba pracowałam na etacie palacza w kotłowni i poprosił, żeby moi tymczasowi opiekunowie mnie wykąpali bo on nie wie jaki kolor wpisać (trąba a nie weterynarz, przecież ja jestem kremowa, KREMOWA, KRRRRRREEEEEEEMMMMMMMMOWA) ;-) Zapomniałam Wam jeszcze dodać, że nie mam ani jednej plamki i tak naprawdę to cała jestem piękna, cudowna, kochana i....chyba już wystarczy ;-) Na zakończenie. Mam około 10 tygodni, ważę 1400 gram, podobno już duża to ja nie będę :-( ale mam za to cudowną, naturalnie krótką sierść i szczere, piękne oczy (na to podobno kobiety zwracają uwagę) ;-) Szukam przyjaciółki, przyjaciela lub przyjaciół, na dobre i na złe, kogoś, kto da mi dom, w którym będziemy razem szczęśliwi :-) Do zobaczenia.... to pisałam ja, Misia ;-) PS Ta pani, która myśli, że mnie uratowała przed jeżdżącymi samochodami (nie wie, że ja bym niejednemu sama dała radę) to ma jakiś telefon a w nim numer: 507-15-22-76 ;-) jak byście chcieli się umówić, żeby mnie zabrać do siebie, to dzwońcie, czekam... Na razie wrzucę tylko jedno zdjęcie, bo zaraz muszę do szkoły iść... [IMG]http://img683.imageshack.us/img683/5958/1006280w.jpg[/IMG]
  5. Tak, dlatego napisałam, że jeszcze nie otwarte. :smile: Ale żebyście już wiedziały, to piszę. :smile:
  6. Ciocie! Zapraszam Was na bazarek, jeszcze nie otwarty, ale myślę, że to tylko kwestia czasu. Zbieramy pieniążki na wyleczenie łapki Sabci i Rico, zaglądajcie i licytujcie, prosimy. Został zorganizowany przez Secię [URL="http://www.dogomania.pl/threads/200424-Staruszek-Riku%C5%9B-oraz-Sabcia-o-boskim-u%C5%9Bmiechu-zbieraj%C4%85-na-nowe-%C5%82apki"]http://www.dogomania.pl/threads/2004...owe-%C5%82apki[/URL].....
  7. Tak, dlatego napisałam, że jeszcze nie otwarte. :) Ale żebyście już wiedziały, to piszę. :)
  8. Ciocie! Zapraszam Was na bazarek, jeszcze nie otwarty, ale myślę, że to tylko kwestia czasu. Zbieramy pieniążki na wyleczenie łapki Sabci i Rico, zaglądajcie i licytujcie, prosimy. Został zorganizowany przez Secię [URL="http://www.dogomania.pl/threads/200424-Staruszek-Riku%C5%9B-oraz-Sabcia-o-boskim-u%C5%9Bmiechu-zbieraj%C4%85-na-nowe-%C5%82apki"]http://www.dogomania.pl/threads/2004...owe-%C5%82apki[/URL].....
  9. Ciocie! Zapraszam Was na bazarek, jeszcze nie otwarty, ale myślę, że to tylko kwestia czasu. Zbieramy pieniążki na wyleczenie łapki Sabci i Rico, zaglądajcie i licytujcie, prosimy. Został zorganizowany przez Secię [URL="http://www.dogomania.pl/threads/200424-Staruszek-Riku%C5%9B-oraz-Sabcia-o-boskim-u%C5%9Bmiechu-zbieraj%C4%85-na-nowe-%C5%82apki"]http://www.dogomania.pl/threads/2004...owe-%C5%82apki[/URL].....
  10. Ciocie! Zapraszam Was na bazarek, jeszcze nie otwarty, ale myślę, że to tylko kwestia czasu. Zbieramy pieniążki na wyleczenie łapki Sabci i Rico, zaglądajcie i licytujcie, prosimy. Został zorganizowany przez Secię [URL="http://www.dogomania.pl/threads/200424-Staruszek-Riku%C5%9B-oraz-Sabcia-o-boskim-u%C5%9Bmiechu-zbieraj%C4%85-na-nowe-%C5%82apki"]http://www.dogomania.pl/threads/2004...owe-%C5%82apki[/URL].....
  11. Ciocie! Zapraszam Was na bazarek, jeszcze nie otwarty, ale myślę, że to tylko kwestia czasu. Zbieramy pieniążki na wyleczenie łapki Sabci i Rico, zaglądajcie i licytujcie, prosimy. Został zorganizowany przez Secię [URL="http://www.dogomania.pl/threads/200424-Staruszek-Riku%C5%9B-oraz-Sabcia-o-boskim-u%C5%9Bmiechu-zbieraj%C4%85-na-nowe-%C5%82apki"]http://www.dogomania.pl/threads/2004...owe-%C5%82apki[/URL].....
  12. Ciocie! Zapraszam Was na bazarek, jeszcze nie otwarty, ale myślę, że to tylko kwestia czasu. Zbieramy pieniążki na wyleczenie łapki Sabci i Rico, zaglądajcie i licytujcie, prosimy. Został zorganizowany przez Secię [URL="http://www.dogomania.pl/threads/200424-Staruszek-Riku%C5%9B-oraz-Sabcia-o-boskim-u%C5%9Bmiechu-zbieraj%C4%85-na-nowe-%C5%82apki"]http://www.dogomania.pl/threads/2004...owe-%C5%82apki[/URL].....
  13. Javena, ta pani od Kubusia się odezwała? Bo do mnie nikt nie dzwonił. :(
  14. Dzwoniłam do Pani. Miała zapytać, ile może kosztować wyleczenie łapek Sabci i Rico, ale niestety nasza pani weterynarz jest baaardzo zajęta i dowiemy się dopiero w piętek. Także jak tylko będę coś wiedzieć, to powiem. Na pewno jeśli będziemy mieli sumę pieniędzy, która wystarczy na leczenie, to pieski pojadą do weta. Zaraz będę sprawdzać, czy ogłoszenia aktualne. A Secia, przepraszam, nie podziękowałam Ci za bazarek. Bardzo dziękuję! EDIT. Niektóre ogłoszenia są nieaktualne. :( Te co ja robiłam, to odnowiłam. Muszę jeszcze te od Pliny dokładnie posprawdzać.
  15. Nie, nie. Fido i Klemens to dwa inne pieski. Po prostu szukałam transportu dla Fido, a Bonsai mówiła, że Klemens jedzie w tamte strony. Ale ja nie szukam już transportu, bo dom dla Fido jest nieodpowiedzialny. :(
  16. Transport nie potrzeby. :( Fido zostaje u nas. :(
  17. Pani nie zgodziła się na kastrację Fido u nas w schronisku. Powiedziała, że zrobi ja u siebie na miejscu. A jak jej się zapytałam, co to za różnica to stwierdziła, że jeśli wykastrujemy go u nas, to piesek może dalej szukać domu...No i szuka... Stwierdziła, że go krzywdzę... Szkoda słów... Powiedziała, że za kilka dni kupuje psa z hodowli... Tylko oby to była hodowla, a nie pseudo. :( ;( ;( Fidusiu! Znajdziemy Ci lepszy dom!
  18. Transport dla Fido nie potrzebny. :( Piesek zostaje u nas... :(
  19. Ciocie... Transport dla Fido nie potrzebny... Piesek zostaje u nas... Najpierw pani zgodziła się na kastrację, a teraz już nie... Postawiła warunek, że jeśli piesek zostanie wykastrowany u nas, to może dalej szukać domu... ;( Po czym oznajmiłam jej, że pies musi zostać wykastrowany u nas i już. Stwierdziła, że go krzywdzę, a za pare dni kupi sobie psa z hodowli...podobno hodowli...mam nadzieję, że to nie będzie pseudo... :( :( :( Sylwia, dziękuję za ogłoszenia.
  20. Ciocie będę jednak w tygodniu na komp. ale dosyć rzadko, bo nauka jeszcze mnie czeka... ;/ Ale obecność sprawdzać możecie. :) Transport dla Fido jest nieaktualny. Zostaje w schronisku. :( Brak mi słów... :(
  21. Transport dla Fido nieaktualny. Piesek zostaje w schronisku... :( Z Sabcią wszystko w porządku. :)
  22. Bonsai, transport dla Fido jest nieaktualny. Domek nieodpowiedzialny. :( Piesek zostaje u nas... Brak słów. :(
  23. Ciocie odwołujcie transport... To już nieaktualne... Fido zostaje u nas. :( Brak słów. :( Secia nie wyrobię się żebym poszła do schroniska. Będę w piątek i na 100% obiecuje wam, że pogadam z Panią. Przedstawię ile mamy kasy i poproszę o wizytę Rico u weterynarza. Najpierw chcemy wyleczyć jego łapkę, a potem kastracja.
×
×
  • Create New...