Już wszystko wyjaśniam... Najpierw szukałam transportu bodajże do Wrocławia, bo Karmelcia mówiła, że moglaby ja z tamtad odebrać, ale stwierdziliśmy, że nie będziemy jej bardziej stresować "przesiadkami", dlatego pojechała bezpośrednio do SUCHEGO BORU. Błąd odnośnie Brzegu wynika z tego, że ja na początku pomyliłam miejscowości, w których mieszka Karmelcia, źle ją wtedy zrozumiałam. I piszę jeszcze raz-Igę zawoziła pani, która na pewno dostarczła ją tam, gdzie miała się znaleźć, czyli u Karmelci. Nie wiem też skąd pojawily się informacje,że przekazano ją na podwórku... :(
na zdjęciu...to nie Iga. Moge sobie dac reke uciac, że to nie ona. Ona nie podeszłaby tak blisko. Nie stałaby "tak pewnie". To nie jej pyszczek...zbyt dobrze ją znalam... :(
PS. wyczyściłam skrzynkę, bo widziałam, że ktoś próbował wyslać mi PW.