Witam,
To ja Angelika nowa pańcia Muminka.
Wczoraj Muminek był wymęczony podróżą i chorowaniem, ale spokojnie obejrzał sobie cały teren i na ten moment nie odstępuje mnie na krok:) Z terrorystką jamniczycą, mam nadzieję, zawarli pakt o nieagresji, czytaj nie wchodzenie sobie w drogę, choć już jest lepiej, bo nawet przebywaja koło siebie w bliskiej odległości (widac na zdjęciach), więc wyglada to obiecująco:)
Ładnie przespał całą noc na swoim nowym posłanku w większości czasu pokazując wszystkim zainteresowanym swój brzuszek.
Na szczęście ma apetyt, wiec chyba proces aklimatyzacji nie bedzie dla niego taki stresujący. Tylko niestety jutro czeka go duży stresior bo wizyta u weterynarza:)
Ale generalnie kto go nie zobaczy zaraz sie zakochuje łacznie z akitą- Sają naszych sąsiadów:)
Cieszę się bardzo, że na nas czekał i moja terrorystka go zaakceptowała:) A z drugiej strony nie mogę sie nadziwić, że taki kochany psiak tyle czasu szukał domu, ale przynajmniej teraz my go mamy:)