Jump to content
Dogomania

DORA 66

Members
  • Posts

    3
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by DORA 66

  1. DORA 66

    Metamorfozy

    Czy się przyjmie? Zawsze lubiłam oglądać zwierzaki przed i po(choć wolałabym,żeby nigdy nie musiały wyglądać "przed").Ale pocieszające jest,że są dobrzy ludzie. Bez husteczki rzeczywiście się nie obeszło.Też mam na koncie kilka metamorfoz,ale nie umiem dokładac zdjęć.Zresztą nie pobiłabym paru dogomaniaków,których podziwiam i jestem pełna słów uznania dla nich oraz wdzięczności za okazane zwierzakom serce.Oby takich ludzi było coraz więcej....
  2. oj-głaskania Nelusia przyjmie bardzo chętnie -dziękujemy u naszego kudłaczka prawie wszystko po staremu.Prawie bo tydzień temu znowu zaliczyłyśmy fryzjera.Nelusia najpiękniejsza jest zarośnięta(i taka już była),ale zaczęły jej dokuczać upały.Biedna ziajała,nie miała energii.Teraz już jest ok.A najbardziej lubię jak wychodzi po strzyżeniu-jest taka radosna i ruchliwa.Nie wiem czy tak się cieszy,że już po "męczarniach" czy taka zadowolona bo jest jej i lżej i chłodniej. Mantis pisała mi na maila jak dołączyć zdjęcia,ale skasowałam przez przypadek instrukcje.Udzielcie mi proszę korepetycji to wkleję aktualne fotki. Pozdrawiamy
  3. Witam wszystkich serdecznie----- to ja-szczęśliwa posiadaczka Kropci-obecnie zwanej Nalle(w Szwecji tzn. niedźwiadek)-czyta się NELA. E-S mnie chyba zabije bo dopiero się zachwycała odrośniętą sierścią Kropci,a tu Kropulec znowu obcięty-siła wyższa-nie znosi czesania,dredy trzeba było obciąć.Ale na zimę prawie odrosła. Dziękuję Mantis za wyciągnięcie tak wspaniałego psa ze schroniska-dziwię się jak tam wytrzymała.Najbardziej ciapowaty z moich kotów nie jest w połowie tak ciapowaty jak Kropusia-ona wcale nie potrafi walczyć o swoje.Jeszcze nigdy nie spotkałam psa o takim charakterze-ona ma tyle w sobie z bezbronnego dziecka. Mantis-jesteś wielka,bardzo Ci dziękuję :loveu:
  4. Witam serdecznie wszystkich Dogomaniaków Specjalnie zarejestrowałam sie na Dogo,żeby zakończyć sprawę Mufinki.To do mojego domu trafiła sunia-odwlekaliśmy sprawę,bo poprzednią sunię wzięlismy ze schroniska w Miedarach-okazało się, ze suczka miała nosówkę-nie pomogła surowica ipóźniejsze leczenie.Dlatego poprosiłam panią Kasię o zaszczepienie Mufinki i przetrzymanie jej w domu ,aby nabrała odporności.Po miesiącu sunia trafiła do nas.Miał to byc pies dla mojego syna,który stracił poprzedniego pieska(uposledzonego Dexterka ze schroniska w Gliwicach).Mufinka była z nami tydzień.Potem zadzwoniła zapłakana pani Kasia,że podobno odnalazła się poprzednia właścicielka Mufci.Że straszy ją prawnikiem jak nie odda jej psa.Nie wiem jaka była prawda-czy rzeczywiście chodziło o poprzednią właścicielkę czy może pani Kasia zbyt przywiązała się do Mufci.Faktem jest,że na moje pytania odnośnie Mufci nie odpowiadała.Nie odpisywała na sms-y.Strasznie było mi żal mojego synka bo w przeciągu czterech miesięcy stracił 3 psy (Deksterka,Kajusię i Mufinkę). Nastepnego dnia pojechaliśmy do naszego sosnowieckiego schroniska i wzięliśmy maleńką Tosię :)) syn wreszcie jest szczęśliwy,dobrali się jak w korcu maku.Dzisiaj Tosia ma około roku i przygotowujemy ją do sterylizacji.Pozdrawiam wszystkich serdecznie i życzę szczęśliwszych adopcji
×
×
  • Create New...