Suczke mama mi kupiła od koleżanki jej koleżanki,bo jej sie urodziły szczeniaki. Trudno jej dogodzić w jedzeniu , je kiedy jej sie zechce... Daje jej do miski i jeżeli w ciągu 20 min nie chce podejsć i zjeść to zabieram i próbuje za godzine lub dwie. Wziełam ją poniewaz planowałam kupno pieska juz wczesniej fakt że z rodowodem, ale urodziło jej sie 9 szczeniaków a nie była to bogata rodzina a piesków bylo mi szkoda poniewaz tak jak mowisz nie byly zabardzo dokarmiane i chciałam dla sni jak najlepiej. Robie co tylko mogę i daje jej tyle dobrego na ile tylko fundusze pozwalają.