-
Posts
3944 -
Joined
-
Last visited
-
Days Won
1
Everything posted by Czorcik
-
tak sobie cały czas myślę jakie to szczęście w nieszczęściu że udało sie zdobyć numer telefonu do Pana K.
-
[quote name='baster i lusi']Dziś zadzwonię do hotelu by dowiedzieć się jakie są koszty karmy ,szczepienie oraz odrobaczenie i zapytam co u chłopaka.[/QUOTE] no i jak tam ?
-
KAJTUN po 3 latach w hoteliku u Murki - czy odnajdzie się w DS...?
Czorcik replied to inka33's topic in Już w nowym domu
oooo rety a gdzie on ma talię ? :diabloti: -
[quote name='Panna Marple']Inka-rok temu musiałam wykąpać kota swego, gdyż debilka wytarzała się w smarze...Kąpieli było kilka; podczas pierwszej byłam normalnie ubrana, podczas drugiej i następnej miałam na sobie gogle i kurtkę narciarską:evil_lol:, a po wszystkim wyglądałam jak z plakatu"bo zupa była za słona...", więc użalę się nad Tobą:lol:[/QUOTE] [quote name='Panna Marple']A najlepszy był mój TŻ, który (nieświadomy stanu, w jakim kot wrócił do domu) uciął sobie drzemkę...Kiedy wstał, a było już po wszystkim, ukazał mu się dość dziwny widok: ja w goglach i kurtce narciarskiej z krwawiącą raną na policzku, w stanie kompletnego upodlenia, mokry kot w pełnej traumie tępo wpatrujący się w punkt w nieskończoności, a dookoła gaziki, woda utleniona...Otóż, mój TŻ objął wszystko boskim swym spojrzeniem i zapytał: jest coś do jedzenia?:2gunfire:[/QUOTE] ihahhahahahhahaha :D
-
i kolejny miesiąc od początku
-
hhahahahhaha dokładnie :D
-
to jest taka dostojna osobowość :D przypomina mi Beatę Tyszkiewicz :)
-
pozdrowienia od Dosi :D
-
[IMG]https://lh5.googleusercontent.com/-0vFbNOxwzVg/Uir4Hhz4rJI/AAAAAAAADPA/KxssQmrNAmI/s640/IMG_4785.JPG[/IMG]
-
Troszkę obrazków :D [IMG]https://lh3.googleusercontent.com/-Mf95fuujcWI/Uir3u_1VuNI/AAAAAAAADOA/OCvRG6Azny4/s640/IMG_4777.JPG[/IMG] [IMG]https://lh5.googleusercontent.com/-JtRJn1QATRc/Uir3yQpZAhI/AAAAAAAADOI/1KkeihCsppQ/s512/IMG_4778.JPG[/IMG] [IMG]https://lh4.googleusercontent.com/-lGfjclUoJ60/Uir33J51YGI/AAAAAAAADOY/8xMskH_VZ2I/s512/IMG_4780.JPG[/IMG] [IMG]https://lh3.googleusercontent.com/-LRKsth706SI/Uir3-SdrG0I/AAAAAAAADOo/bPZulpx0USU/s640/IMG_4782.JPG[/IMG]
-
PRYMKA i NIMKA - uciekły dzięki Wam przed Radysami. Dziękujemy :)).
Czorcik replied to Onaa's topic in Już w nowym domu
ależ informacja :D rewelacja -
KAJTUN po 3 latach w hoteliku u Murki - czy odnajdzie się w DS...?
Czorcik replied to inka33's topic in Już w nowym domu
są jakieś wieści o Kajcie ? -
wiesz inka on czuje że już ma, kroczy po swoich włościach w Nosku jak lew
-
super widoczki :D
-
przykro mi że się nie odezwali bo ludzie niczego sobie i z ogrooooomnym terenem :(
-
[quote name='What May NN']właśnie przelałam 100zł z mojego bazarku dla Wolwo! choć tak mogę pomóc! będę robić następne bazarki..[/QUOTE] WOW !!! :multi::multi:
-
[quote name='Awit']Przyszło mi do głowy, czy ktoś widział tą sytuację z pogryzieniem, jakiś sąsiad, osoba z parku, ktoś znany z widzenia? A najbliższy wet nie zna amstafki chodzącej do niego? A może tak by rozlepić w okolicy kilka ogłoszeń, że pilnie poszukuje się właścicieli takiego psa i opisać amstafkę, może ktoś da do niej kontakt... Bo wiecie, tak naprawdę, to nie wiadomo czy ona była szczepiona na wściekliznę. I jeszcze pomyślałam, o zgłoszeniu na policję? A może ta baba ma już na koncie jakieś pogryzienie amstafki i mają to zanotowane? Dzielnicowy może by też kojarzył?[/QUOTE] wiesz co Awit ja myślę że kobieta powinna ponieść koszty leczenia Kluchy, jak ją trzepnie po kieszeni to może i do głowy coś na przyszłość wejdzie.
-
[quote name='zebrazebra'][B]Czorcik[/B], pewnie że nie chodzi o żadne dokuczanie :) Mam na myśli jedynie to, że w pewnych sytuacjach układ sił jest baaardzo nierówny.[/QUOTE] wiem, ( Ciebie tez znam osobiście :diabloti: ) a teraz tak na poważnie, rozmawiałam z Inka wielokrotnie w ciągu ostatnich dni i uwazam że nie ponosi winy za to zdażenie, takie sytuacje się zdarzają, weszły na siebie zza rogu nie mogąc się widzieć. winę w moim odczuciu ponosi osoba , która ma psa , który jest w stanie wyrządzić dużą krzywdę innemu zwierzakowi a był nieodpowiednio zabezpieczony. Nawet gdyby inka trzymała psa przy nodze, tamten mogł się szarpnąć. Byłam świadkioem takiego zdarzenia u mnie na osiedlu, amstaff przeciągnał swoją panią przez pół trawnika żeby zaatakować małego psa, tez był niezabezpieczony.