Jump to content
Dogomania

Ginkat

Members
  • Posts

    44
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by Ginkat

  1. Ja właśnie testuję tą karmę 2 tydzień. Zapach faktycznie jest intensywny (nawet bardzo) ale przynajmniej czuć rybkę :) Moje 2 dziewczyny bardzo szybko się "przestawiły" bez żadnych rewelacji żołądkowych i wcinają aż miło. Cena może nie jest niska ale skład - jak dla mnie - rewelacyjny i zalecane dawkowanie jest nieco mniejsze niż w innych karmach.
  2. [quote name='Aleksandra.']O 15 jedziemy do weterynarza, wcześniej nie mamy możliwości bo pies nie jest w stanie utrzymać się na własnych łapach i musimy poczekać na mojego tate. Gaja ma ponad 13 lat, jest owczarkiem. Przed chwilą wróciłam ze szkoły. Następujące objawy: nie chce jeść, nie reaguje na "coś dobrego" co w jej wypadku już jest podejrzane. Trzęsie się. Przewraca i jest.. nie wiem jak to określić.. sztywna? Wygląda strasznie.. tylnie łapy wyginają jej się i rozjeżdżają jakby w ogóle nie miała nad nimi władzy.. leży w nienaturalnej dla psa pozycji. Wmusiłam w nią troche wody, ale również nie piła normalnie.. z wielkim trudem chowała język do pyska. Ma ciężką głowę i bardzo źle oddycha. Błagam.. wiem, że już powinnam być u weterynarza, ale musimy czekac na samochód. Proszę.. co jej moze być? :placz:[/QUOTE] Tu tylko weterynarz pomorze, i nie czekałabym do 15.00 ....- nie dacie rady jakąś taksówką albo może sąsiad was podrzuci?
  3. Zgadzam się z [URL="http://www.dogomania.pl/members/3590-zakla"][B]zakla[/B][/URL] sędzina raczej z wiedzą ogólną, wygrywają psy masywne i ofutrzone. Macanie owszem natomiast w opisie brak informacji n/t. Zgryz sprawdza dokładnie ale zębów nie liczy. Opis bardzo krótki, dosłownie kilka słów.
  4. [quote name='bartek z.']Trzeba nauczyć pieska chodzić na luźnej smyczy, myślę że na forum było już to poruszane. Piesek musi dostać informację: ciągniesz smycz = nie idziesz dalej. Szelki tu nie pomogą. Polecam: [url]http://www.youtube.com/user/kikopup?blend=1&ob=4#p/a/u/1/xHwu0T7PoSw[/url] Jest tam kilka filmików rozwiązujących ten problem.[/QUOTE] Owszem szelki na pewno nie usuną problemu ale zminimalizują możliwość urazu u małego szczeniaka który nie potrafi właściwie się zachować na smyczy. No i oczywiście zgadzam się z Tobą że trzeba psa uczyć spokojnego zachowania, bez ciągnięcia.
  5. [quote name='amarena']Witam - ze smakołykami próbowalismy (szynka, kabanos, serek, psie przysmaiki eucanuba, hills..........itd.) - trudno jest mu skupic uwagę....linka 15metrowa - zakupiona - niestety lezy w domu - pies 3 razy mnie przewrocil w lesie - raz przeciął palce :-( na razie mamy zwykłą skórzaną - probowalam z nią kantarka - pies dostał szału i uderzał głową w drzewo (!!!), jest także taśmowa wysuwana ale z tego co wiem, na niej psa suie nie da nauczyc poprawnego chodzenia na smyczy :-/ przy rowerze ? w obawie o swoje zdrowie i zycie (hahaha jak to brzmi) oraz psa - nie mam odwagi (psiak, jak widzi innego psa dostaje wrecz histerycznej euforii). Poza tymi problemami psiak jest cudowny - kochany, rozumny, dobry..... :-) aportowanie - nie interesuje go - nie przynosi (patyka,pilki,zabawek -nic) uwielbia za to zabawy z innymi psami - tylko, że jak inni wlascicieli spuszaja swoje psiaki te poslusznie biegaja sobie dookola nich, moj niestety pierwsze co po spuszczeniu bedzi w jednym kierunku jak oszalały potem wraca bawi sie potem znowu biegnie....wyglada to tak, jakby nikt sie nim nie zajmował, a jest wrecz odwrotnie. moze za duzo sie mu poswieca uwagi ..... juz sama nie wiem.[/QUOTE] Odpowiednio dobrana obroża uzdowa nie zrobi psu krzywdy ale jeżeli pies jej nie toleruje od razu należy go do niej stopniowo przyzwyczaić. A co do skupienia uwagi, to ćwiczenia należy rozpocząć w takim miejscu gdzie psa NIC nie rozprasza, np.w domu. I trzeba psu dać do zrozumienia że nic nie ma za darmo, a spuszczać ze smyczy dopiero jak się uspokoi i np. ładnie zrobi "siad". Psy uwielbiają jasne proste zasady, gorzej jeżeli nie wiedzą czego się od nich oczekuje wówczas same decydują. Powodzenia
  6. [quote name='kate830321']Witam,mam niemały problem z moim szczeniakiem. Otóż podczas spacerów strasznie ciągnie się na smyczy,co jest dokuczliwe dla niego. Boję się żeby nie zapadła mu się tchawica. Dopowiem jeszce że szczeniak ma sześć miesięcy.Jak mogę sobie poradzic z tym problemem? Dziękuje.[/QUOTE] Myślę że dobrze byłoby spróbować szelek. Nie piszesz od kiedy pies chodzi na smyczy i czy był tego uczony. Więc trzeba zacząć uczyć psa podstaw chodzenia na smyczy, w tym spokojnego zachowania bez ciągnięcia.
  7. [quote name='amarena']Witam, jestem właścicielką 1,5 rocznego wyżła. Wszyscy domownicy są już załamani jego niereformowalnym charakterem. Psiak jest całkowicie nieodwołalny, na spacerach ciągnie jak szalony, nie słucha. Kiedyś spuszczliśmy go w lasku ze smyczy - teraz nikt nie ma odwagi tego robić - gdyż po spuszczeniu ze smyczy pies z prędkością świtała ucieka w las - wydając przy tym piski, szczeki. Na spacerze zachwouje sie jakby miał ADHD. Wroci kiedy jemu sie zachce. Na widok psów reaguje histeryczną wręcz radością. Teraz biega jedynie po ogrodzie :-( Psiak codziennie chodzi na długie spacery od 2-3h (pomijając spacerki na tzn. ''siusiu''). W domu każdy się z nim bawi, nie brakuje mu absolutnie niczego. Tresura nic nie dała - podobno ma to mu przejść z wiekiem. Nie pomagają prośby, grożby, smakołyki...po spacerze z nim wracam bardziej zestresowana niż po 8h w pracy. Pies socjalizowany było od maluszka. Czy może ma ktoś jakieś wskazówki...ja jestem już załamana...strasznie mi smutno, że zamiast cieszyć się na spacer z psiakiem - to mi aż ciarki przechodzą. :shake: Oczywiscie rozumiem, ze to taka rasa...dodam, że to psiak uratowany z hoteliku w wieku 2,5miesiąca. Z góry dziękuje za pomoc. Amarena.[/QUOTE] Widać że pies "żyje swoim życiem" :lol: Myślę że tutaj trzeba zacząć od podstaw, od skupienia uwagi psa, w domu, czyli miejscu gdzie nic go nie rozprasza. Pomocny powinien być klikier i ulubiony smakołyk psa albo np. zabawka. Z upływem czasu można zwiększać rozproszenia, zacząć ćwiczyć na dworze. Ćwiczenie z psem to też dobry sposób na "zmęczenie" go. Co do spacerów póki co jedynie halti wydaje mi się dobrym rozwiązaniem. Warto też nauczyć psa że nic nie przychodzi za darmo, na wszystko powinien zasłużyć, np. wyjście na spacer za ładne "siad", miska z jedzeniem za poprawne wykonanie innej komendy itd, to ładnie dyscyplinuje psa i uczy go cierpliwości.
  8. [quote name='Coffee&Nera']Sam na sam nie nie niema mowy - zresztą zawsze jest ktoś w domu. "Nowych" ludzi jest niby 3 - pies zna zarówno doroslych jak i wieksze dziecko - z tym niema żadnego problemu - najgorzej z najmłodszą pociechą. Obwąchac obwącha spokojnie - nagroda w postaci zabawy jest. Suczka jest po przejsciach - może i to ma jakiś wpływ na zachowanie do niemowlęcia aczkolwiek wieksze dzieci uwielbia ;)[/QUOTE] Z doświadczenia wiem, że pies nie kojarzy na zasadzie, duże dziecko to to samo co 6 miesięczny maluch który dorośnie. Dla psa małe dziecko to zupełnie inna istota niż np. 4 latek. 6 miesięczny niemowlak wydaje dla psa dziwne dźwięki, dziwnie sie porusza itd. więc jest to dla psiaka zupełna "nowość". Skoro nie znasz przeszłości psa nie można też wykluczyć że spotkało go coś niemiłego co miało związek z tak małym dzieckiem. Wierzę jednak że pies nauczy się właściwego zachowania. Powodzenia:lol:
  9. [quote name='Coffee&Nera']Czyli rozpoczac od samego zapachu ubranek? A potem w jakich odstępach czasu dalsze proby? Moja siostrzenica bedzie u nas ponad 3 tygodnie wiec niechcialabym żadnych problemow[/QUOTE] Myślę że trzeba wszystko robić z wyczuciem. Np. położyć koło siebie ubranko dziecka, zawołać do siebie psa (zawsze lepiej gdy pies wołany podchodzi do nas niż my do niego z czymś mu nieznanym), gdy do nas podejdzie nagrodzić go (jeżeli lubi smakołyki małym smaczkiem, jeżeli woli zabawę to pobawić się z nim), gdy powącha ubranka - nagrodzić. Pies musi skojarzyć zapach i obecność dziecka z samymi pozytywnymi rzeczami. I nigdy nie należy zostawiać psa sam na sam z dzieckiem.
  10. [quote name='Coffee&Nera']Nie to pierwszy raz. Była proba powąchania, na spokojnie dziecka - dziecko jest małe na 6 miesiecy. Zamiast spokojnego powąchania jak do innych obcych suczka rzuciła sie z agresją na ręke niemowlaka skonczylo sie krzykiem, płaczem i ogółem nerwami. Druga proba wyglądala dokladnie tak samo.[/QUOTE] Więc dla psa jest to niestety obca, nieznana istota. Pies traktuje dziecko jak intruza, boi się go więc reaguje agresją. Nie powinniście iść z psem do dziecka gdyż pies mógł to odebrać jako zagrożenie. Lepiej np. psu dać powąchać na początek jakieś ubranka niemowlaczka, nagrodzić psa za dobre zachowanie. Pies potrzebuje czasu aby oswoić się z nową sytuacją. Gdy pies oswoi się z zapachem dziecka i skojarzy go z czymś dobrym - nagrodą można spróbować np. przywołać psa do siebie, gdy niedaleko jest dziecko (ale aby absolutnie pies nie miał do tego dziecka żadnego dostępu) gdy pies podejdzie nagrodzić itd. wszystko bardzo małymi krokami i bardzo delikatnie. Absolutnie nie można dopuścić aby pies gryzł dziecko! gdyż po pierwsze dziecku może się stać krzywda a po drugie u psa utrwali się niewłaściwe zachowanie.
  11. [quote name='Coffee&Nera']Witam. Mam ogromny problem - pies który nigdy nie wykazywał agresji do ludzi zaczął wykazywać agresje do małego niemowlęcia które przyjechało w gosci. Co można zrobic? Potrzebna szybka pomoc - pies rzucił się juz dwa razy na śpiące niemowle. Pies jest mały - pomocy :placz:[/QUOTE] Czy pies miał wcześniej kontakt z tak małymi dziećmi?
  12. [quote name='shoti1910']Wiatm serdecznie, nazywam sie Olka i mam piecioletnia sukę o imieniu Axa, jest to typowy kundys ze schroniska - wrzaskun i smieciojad ;) Piesek wychowany bez stresowo nie bijemy i nie krzyczymy na nią bo i bez tego jest to bardzo "odważny" pies ;) Niestety straszny z niej szczekus nie ważne która godzina gdy wychodzimy z mieszkania na spacer szczeka zbiegając po schodach, szczeka na ludzi, szczeka gdy dzwoni domofon lub gdy ktos wchodzi po klatce, szczeka też na inne psy. . . Czy da się ją jakos nauczyc żeby nie szczekała tak strasznie często? Bo rozumiem, że pies jest po to by szczekać ;) Ale czasem to już głowa boli[/QUOTE] Tak jak napisała [B][URL="http://www.dogomania.pl/members/111758-Paula95"][B]Paula95[/B][/URL] [/B], może to być szczekanie z radości lub strachu. Jeżeli to radość to wygląda na to że sunia zbytnio ekscytuje się wszystkim co nowe, jest niecierpliwa i właśnie tej cierpliwości trzeba jej nauczyć. Gdy wychodzicie na spacer to pewnie nie może się już doczekać nowych wrażeń i zapachów, gdy dzwoni domofon to zapewne wie że jest to znak że za moment pojawi się jakaś osoba w Waszym domu. Szczekanie na psy to albo strach przed nimi albo wielka chęć zabawy. Nie piszesz jakie relacje ma Twoja suczka z innymi psami więc ciężko stwierdzić. Takie "emocje" trzeba jej dawkować po malutku, sprawdzić np. z jaka odległość od innego psa jest dla niej graniczna i za pomocą ćwiczeń i smakołyków nagradzając właściwe zachowanie małymi kroczkami zmniejszać dystans. Na początek myślę że warto spróbować ćwiczeń, trzeba pamiętać żeby każde dobre zachowanie nagradzać, może to być smakołyk, zabawa, ulubiona zabawka - to co pies lubi najbardziej. Nawiasem mówiąc sama mam 10 miesięczną suczkę która ze względu na swoje "słuszne" już rozmiary w napadach ekscytacji powitania z domownikami potrafiła prawie wskoczyć na plecy, ale staramy się z nią ćwiczyć skupienie, w a jej przypadku smakołyki działają cuda no i efekty też się z czasem pojawiają. Więc powodzenia.
  13. Czy ktoś może wie coś o Pani sędzinie? Z góry dziękuję za wszelkie informacje.
  14. Osobiście polecam Acanę. Moje psice (jedna 9 mies, druga 4 lata) wcześniej były na Royalu ale niestety sierść bardzo się przebarwiała i zmieniłam na Acanę. Jestem bardzo zadowolona, karmię już od kilku miesięcy, a wczoraj odebrałam wyniki badań krwi i wszystko super, bez jakichkolwiek braków witaminowych etc. więc tym bardziej mogę polecić. Ale jak wiadomo każdy pies jest inny więc najlepiej chyba sprawdzić "na własnej skórze" i wybrać.
  15. Również jestem przeciw kolczatce, szelki niestety u mnie się nie sprawdziły. Ale polecam obrożę uzdową czyli tzw. halti. Mam 2 duże psy, jedna suczka już dorosła ok 60 kg, a druga w wieku 9 miesięcy i obecnie waży ok 45 kg. Oba psy wyprowadzam razem i jako drobna osoba muszę mieć pełną kontrolę nad psami. Choć obie suczki są zrównoważone i nauczone chodzenia przy nodze, na spacerze nigdy nic nie wiadomo... Więc jedna idzie w zwykłej obroży a druga w halti.
  16. P. Pawlikowska Rosół sędziowała nas 2 razy (II gr). Dużą uwagę przywiązuje do ruchu i budowy oraz do szaty. Sędziuje sprawnie. Jeżeli ma wątpliwości nie przyzna tytułu psu z 1 lokatą.
×
×
  • Create New...