Jump to content
Dogomania

sowillo

Members
  • Posts

    915
  • Joined

  • Last visited

sowillo's Achievements

Newbie

Newbie (1/14)

10

Reputation

  1. Wielkie dzięki za info :)
  2. Jak w temacie , kto się orientuje jaki wet w Łodzi robi artroskopię. Może ktoś był ze swoim psiakiem na takim zabiegu i może z czystym sumieniem kogoś polecić.
  3. spoko wszędzie jedziemy samochodzikiem żeby łapek nie obciążać :) na stokach byliśmy to i widzew można zaliczyć. Zobaczę który z nich bo do wszystkich lekarzy się nie da jechać mimo szczerych chęci. i tak jestem dumna z Putka bo bez znieczulenia wszystkie prześwietlenia, także chłopak nie narobił mi wstydu :)
  4. też myślałam o artroskopii ale w sumie nie zapytałam czy on mówił o artroskopii czy artrotomii. Muszę to jeszcze sprawdzić i chyba wybiorę się jeszcze na konsultacje do Mariusza Cicheckiego. Otwieranie stawu wydaje mi się w tym momencie zbyt inwazyjne, choć być może nieuniknione , nie wiem nie jestem lekarzem.
  5. [quote name='Alicja']czyli nadal niewiadoma[/QUOTE] nieprawdopodobnie wk......jąca niewiadoma...
  6. No więc tak, chirurg który miałby kroić Putka przebadał go na wszystkie strony. Zrobił szufladkę (oszukaną bo bez uśpienia ) ale stwierdził że zrobi na uśpieniu jak się upewni że to na pewno Więzadło. Więc zrobił na żywca i nic, nic nie chciało się tam poluzować wszystko trzyma i jest na miejscu nie ma tego ruchu w stawie który powienien być przy zerwanym, nawet kiedy pies jest nie "wyluzowany" poprześwietlał ponastawiał to kolano w różne strony powyginał, i nic oprócz lekkiego trezszczenia. On się skłania ku zwyrodnieniu stawu, rozwalonej łękotce i zmianach zwyrodnieniowych w rzepce, które na fotkach ewidentnie widać. Jeśli coś jest z więzadłem to być może naerwanie ale raczej nie zerwanie ( to samo mówiły poprzednie 2 wetki ) będzie chciał zajrzeć do tego kolanka ale dopiero pod koniec lutego. Do tego czasu oszczędzać psa na maksa, odchudzić ( przytył 3 kg bo mu ruch ograniczyłam do minimum ) dużą dawkę odżywek na stawy, naświetlać. w 100 % byłoby wiadomo co jest gdyby był rezonans zrobiony ale w tym momencie to odpada. Nie wiem co mam na ten temat sądzić. Facet konkretny widać że wie co mówi ale widać też było że nie za bardzo wie co zrobić.Pewnie jak otworzy będzie widział co jest rozpieprzone w kolanie i będzie podejmował decyzję na bieżąco. może ktoś zna jakiegoś dobrego weta , który jest tu na dogo i mógłby zerknąć na te zdjęcia. Wiem że nie są tutaj zbyt czytelne ale może komuś coś wpadnie w oko. [IMG]http://i46.tinypic.com/k4u85.jpg[/IMG] [IMG]http://i45.tinypic.com/24yu0k4.jpg[/IMG] [IMG]http://i50.tinypic.com/1gis6a.jpg[/IMG]
  7. Witojcie witojcie :) jutro ostatni przgląd, badania i umówienie zabiegu. Chciałabym na sobotę, ciekawe czy się uda. Dam znać jutro jakie ustalenia.
  8. [quote name='piechcia15']nie kracz ciotka nie kracz:) to masuj drugą łapkę, masaże napewno mu się spodobają a może troszkę wzmocnia mięśnie[/QUOTE] Cholera nic innego nie robię tylko go masuję, naświetlam i tak w kółko. Już nie mogę się doczekać tej operacji. Niech już będzie po wszystkim :roll:.
  9. Szczerze mówiąc nie wiem jeszcze ile zaśpiewają za zabieg. To takie moje dywagacje, mniej więcej tyle płacili ludzie z którymi rozmawiałam o zwrwanych więzadłach u i ich psów. Myślę, że będzie ok tak jak mówisz psy jakoś szybko do siebie po takich zabiegach dochodzą do siebie. Na pewno początek będzie trudny, szczególnie że jest cholernie zimno i jest dużo śniegu więc poruszanie się w tych zaspach żeby się wysikać będzie dla niego trudne. Jeszvcze jednej rzeczy się boję, zerwania więzadła w drugiej łapie co się niestety częst zdarza, bo pies cały ciężar ciała przesuwa na tę zdrową łapę a on i tak ma ją już tak obciążoną że szkoda gadać. Ale tfu tfu odpukać ....będzie dobrze.
  10. Myślę, żo około 1500 trzeba liczyć,plus carthrophen albo bonharen na później, więc następne 200-300. Mało nie będzie, ale co mam patrzeć jak pies kuleje. I tak już się namęczył przez złą diagnozę ( zrobię temu lekarzowi taką reklamę, że już nikt do niego nie pójdzie :diabloti: ) A operujemy u Sieradzkiego, w szpitalu na stokach. W tym momencie to chyba najlepszy i najbardziej doświadczony lekarz w operacji stawów kolanowych i więzadeł. Chociaż nie ukrywam, że Łódź jest daleko w tyle jeśli chodzi o metody operowania zerwanych więzadeł. U nas problem jest większy, ze względu na czas jaki minął od urazu, my leczyliśmy kręgosłup a kolano cierpiało. Myślę, że łękotki są do usunięcia i rzepka też pewnie jest w fatalnm stanie. Także to kolano pewnie do dawnej sprawności nigdy nie wróci. No trudno będzie chodził na smyczy ( już to widzę :razz: )...
  11. [quote name='Alicja']To zaciskamy kciuki :kciuki: za powodzenie i rekonwalescencję[/QUOTE] Dzięki :) dam znać którego dnia dokładnie i wtedy trzymaj kciukasy :loveu:
  12. Witamy po długiej przerwie. Wieści są takie sobie, tzn w przyszłym tygodniu będziemy operować kolanko. Poleciało więzadło krzyżowe. Potwierdziły się moje przypuszczenia że to nie jest kulawizna od kręgosłupa tylko kolano szwankuje. Jestem dobrej myśli i już nie mogę się doczekać. Z dwojga złego lepsza operacja niż nieuleczalna kontuzja kręgosłupa. Jest szansa że jak nie spieprzą operacji to pies wróci do prawie normalnego chodzenia. Nie wiem jak to będzie po operacji bo znoszenie po schodach takiego byczka nie będzie łatwe, i to w sumie rzecz o którą się najbardziej martwię. Jakoś to będzie.
  13. no jestem pod wrażeniem :) myślę, że Putin też nie będzie się zbytnio przejmował pokrojonym kolanem... jedyny problem to u mnie schody , stara kamienica więc jedne łagodne drugie niestety dosyć strome. Bez znoszenia go nie ma rady żeby zszedł z usztywnioną łapą . Po prostu z nich zleci...tfu tfu. znalazłam jednego lekarza który robi takie operacje u nas. niestety był na urlopie świąteczno noworocznym i dopiero co wrócił , do tego przyjmuje tylko do 14 a ja mam kosmos w pracy i nie ma mnie kto zastąpić bo ekipa jest mocno zdziesiątkowana. Nie wiem jak mam to zorganizować.
  14. [quote name='dczn']Wraca do domu!!! Pies sobie swietnie daje rade. Dwa-trzy dni mozna byc w domku, zeby pomagac. Chocby oszolomieniu po narkozie. Pozniej tez fajnie jak ktos pilnuje, by opatrunku psisko nie zrywalo. Fajnie jest umawiac operacje na piatek :))) Jak dobrze zorbione- to nie boli. I wazne- zrob szybko- bo teraz pies cierpi... a nie-poooo---> Dobrego ortopede znajdz, a nie partacza. U nas ok. 1200 zl, i w zwyz... ( mi sie wydaje, ze juz wzwyz), no ale nie duzo. Ja jestem z Gdyni :)[/QUOTE] Dzięki :) przez te święta niestety sprawa odłożyła się w czasie. Oszczędzam go jak mogę ale trudno takiemu oszołomowi wytłumaczyć, że mu się kolanko "rozpadło" :) Jutro idziemy działać, mam nadzieję nakłonić lekarza na operację jak najszybciej, dosłownie z dnia na dzień. A jak on będzie sikał... przecież nie zejdzie po schodach zaraz po operacji a znoszenie 33 kilowego pitbulla nie jest łatwe ;)
  15. Nikt nic nie wie? szkoda :-(
×
×
  • Create New...