Nie czytałam wszystkich postów bo mi się nie chciało, ale ja wyrażę swoją opinię. Sprzątam po psie jak zrobi na chodniku, lub na ulicy. Z trawników nie sprzątam, bo po pierwsze - Nikt nie sprząta, więc co to da że ja jedyna posprzątam., Po drugie Jak pies zrobi rzadkie goowno to proszę bardzo- sprzątaj. Ci którzy nie mają psa mówią , a sprzątaj sprzątaj ! A jakby sobie nagle kupili psa wcale by nie sprzątali. Taka prawda. A jakby się człowiek za przeproszeniem skichał na trawę, zrzygał itp. To nic. Tylko po psach trzeba sprzątać. I tak już na trawnikach jest taki syf, że nawet jak się na nie wejdzie to się na wymioty zbiera. Po to wychodzę z psem na podwórko, żeby w domu nie sprzątać Taka moja opinia. Krytykujcie, proszę bardzo