Szkoda, że mój pies nie potrafi mówić, bo mógłby się wypowiedzieć w tej kwestii, bo dopiero co się przeprowadziłam ze wsi, gdzie pies miał przyjemność biegać z psimi współtowarzyszami po dużym ogrodzie, chodził codziennie ze mną na spacer i wyglądał na szczęśliwego, choć spędzałam z nim mniej czasu niż teraz jako że miałam dalej z pracy do domu. Teraz mieszkam z nim w bloku w mieście i niestety skończyło się latanie i wyrywanie roślinek z korzeniami ale za to chodzę z nim chyba z 6 razy dziennie na długie spacery w różne nowe miejsca więc ma ciągle nowe doznania, zapaszki i ciągle nowych psich kumpli...