Sankja, nie wiem, czy były próby umieszczenia suni w domu, mogę dopytać. Wiem natomiiast, ze w domu jest dużo psów, m.in. chore, uratowane z pseudohodowli buldożki, kundelek bez łapki, stary rottweiler, stuletnia;-) ratlerka, szczeniaki. Ta sunia nie jest dzika, ona była psem domowym:-(, tylko została tak zmaltretowana, ze nie umie sie otrząsnać. kojec i dom są otwarte i sunia moze wybrać miejsce pobytu. odwiedzając swoich podopiecznych, widzę ogromne zmiany w zachowaniu psów, opiekunowie na pewno z nimi pracują, a z Glorią się na razie nie udało.
Na temat psich biznesów mam takie samo zdanie jak Ty, ale muszę opłacac hoteliki, bo wszystkich znalezionych nieszczęść nie zmieszczę w domu, a dobrych bezpłatnych domów tymczasowych jest zawsze za mało!