Pewnych rzeczy jestem świadomy, stąd pytanie są po to wystosowane abym wiedział jaki jest pies, żeby się nie stało przysłowiowe wyrzucenie mnie i psa z domu. Wielkość psa jest o tyle ważna, że bardzo wiele czasu pies spędzałbym z psem mojego ojca który właśnie jest beagle i nie chciałbym pewnego dysonansu w postaci spotkania małego i dużego psa, to samo się tyczy mojej chrześnicy którą jednak nie chciałbym żeby pies połknął...
Te rozważania jednak odsuwam na bok, gdyż z pewną dozą przerażenia wypowiedziami na forum, na pewno nie zdecyduję się na adopcję psa. Pamiętajcie jedną rzecz na przyszłość nie wolno oceniać ludzi z góry nie znając prawdziwych zamiarów. Zastosowana tutaj metoda "selekcji" adoptujących zalatuje mentalnością ludzi broniących fanatycznie krzyża. Adopcja to nie akt obowiązku, ale dobry uczynek, człowiek mógłby kupić psa rasowego, często ładniejszego ale w sercu czuje, iż lepszy będzie ten pokrzywdzony przez los.
Powodzenia w szukaniu