Moja najukochańsza suniunia:-(nie mogę znaleźć sobie miejsca, ani ja ani moje jeszcze 3 suńki,po przejściach każda:-(:-(:-(:-(:-(:-(:-(:-(:-(:-( które ze mną są, szczególnie ta najstarsza, która przeżyła z maleńka tyle dobrych lat, wszystkim im brakuje przewodniczki stada jaką była. co ja piszę jest , zawsze w moim sercu maleńka o wielkim sercu i charakterna.Wszystkie tulę, a one po prostu płaczą, szukają jej jak wychodzimy na spacerki, tęsknią za malutką przewodniczką.
Straszne jest tylko to ,że gdy było już po............nie opuściłam jej na moment, byłam z nią do końca p.dr powiedziała 100zł, nie ma problemu, nie o pieniądze chodzi, tylko nie w tym momencie, przyszłabym zapłaciła nawet następnego dnia, a tak wśród myśli strasznych , bólu ogromnego, brak mi słów