Hej :) Ja pierwszy raz na tym forum, więc przy okazji witam, wszystkich psich maniaków :)
maniek dzisiaj trafił do nas i otrzymał nowe imię - Weron. Przepraszam, Maniek mi się źle kojarzył ;) (niestety nie z bajką)
Na razie Weron jest zagubiony, jak i my... Ale biedna sierotka chętnie się tuli, jak tylko się do niego podejdzie i pogłaska czule. Jest przestraszony, panicznie reaguje na głośniejsze dźwięki, ale mam nadzieję, że szybko się oswoi. Mamy mały problem ze spacerkami - póki co jego celem wydaje się być zdobywanie pożywienia, a nie siku ;) ale i to, mam nadzieję, szybko sobie ułożymy. Ale poza tymi początkowymi trudnościami - jest słodki, kochany, niesamowicie łagodny - moje córy tulą go i głaszczą.. a on tylko nadstawia pyszczek. Na pewno wyrośnie na wiernego i potulnego towarzysza :)
Na dniach wrzucę jakieś fotki :)
pozdrawiam!