Witam wszytskich!
Bednarek ma się dobeze. Wydaje się, że w mieście nigdy wcześniej nie był. Boi się autobusów i dużych samochodów, a nawet osobówek jak oślepiają go światłami. Ilość bodźców jakie nagle zaczął przyjmować jest ogromna. Ze spaceru na spacer chyba coraz lepiej się czuje. Od momentu przyjazdu do miasta minęło 36h zanim się załatwił - w takim był stresie. Na szczęście weterynarz powiedział, że zdrowa z niego bestia. Szuka swojego miejsca w domu. Większość nocy spędza w swoim łóżku, ale zdarza mu się także odwiedzać inne pokoje :) Pierwsze siku zrobił w łazience - dobrze kombinował, ale wynika z tego, że chyba nie był nigdy wcześniej wyprowadzany. Będzie musiał*nauczyć się załatwiać podczas spaceru. Z jedzeniem różnie, jedną karmę toleruje, ale nie przepada za nią. Je raczej z konieczności niż z przyjemności.
Takie moje pierwsze spostrzeżenia :)
Pozdrawiam wszytskich!