-
Posts
3521 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by Fides79
-
[QUOTE]stosuję pozostałe wskazówki, cmokając i ćwierkając słodkim głosikiem jak ktoś idzie z naprzeciwka zbijam młodą z tropu i to się udaje często. Ale gorzej jak znienacka ktoś nam wyjdzie... [/QUOTE] a widzisz, bo jak z nienacka, to Duma siw wystraszy i wtedy szczeka, albo szczeka bo chce Cię bronic lub ostrzec mój gamoń tez niekiedy szczeka jak głupi na mijające nas osoby i to takie które idą i nic nie mówią, nie zaczepiają, no nie robią nic dziwnego a i swego czasu mocno obszczekiwał ludzi wracajacych ze maszy w kościele, nie wiem jak ich rozpoznawał, ale szczekał jak oszalały:evil_lol:
-
Sznupkowy Oddział Psychiatryczny vs Geriatria i koty... no i ja
Fides79 replied to malawaszka's topic in Foto Blogi
biedny Zgredzik, niech wraca do zdrówka :kciuki:- 49449 replies
-
- czarcie kopytko
- malawaszka
- (and 5 more)
-
Patrycja - Felek z Anią na co dzień się ignorują, był mocno ciekawy na początku, teraz czasem podejdzie popatrzy, powącha i idzie zająć się swoimi sprawami a Ania na szczęście nie reaguje raczej na jego szczekanie, jak śpi to się nie budzi, czasem jak zasypia i Łobuz szczeknie to się troszku wystraszy :roll: teraz to mam więcej problemów z Małą niz z psem, z małej fajnej dzidzi zrobiła się mała łobuziara, nie daje mi spać po nocach, dziś np nie spałam do 3:00, prawdopodobnie to jakieś problemy z brzuszkiem, ale nie jesteśmy w stanie stwierdzić od czego, bo nie jem nic co mogłoby Ani zaszkodzić, a typowe kolki to tez nie są bo nie codziennie tak jest a poza tym Mała daje się uspokoić generalnie bywam ledwie żywa i "chodzę po ścianach" :roll:
-
kurcze, to skoro ci Wasi TZ-ci tacy są dziwni to wymieńcie na inny model :eviltong:
-
[QUOTE]a co do porodu - nie, to nie jest buła z masłem, ale za to jest to jedyna w życiu okazja kiedy na legalu na Twoje życzenie aplikuja Ci środki, które sprawiają że wszystko jest piękne :-P[/QUOTE] taak?? no to mnie nic takiego nie zaaplikowali:roll:
-
przykra sprawa z tą robotą, a pani dyrektorki nie zazdroszczę, wiem jak to jest w państwowych instytucjach, kierowników, dyrektorów i innych takich nie brakuje szczególnie tych od spraw zbytecznych i każdy uważa się za najważniejszego, niezbędnego i niezastąpionego :roll:
-
[quote name='WATACHA']Prawda?Minął się chyba z powołaniem ;)[/QUOTE] weź z nim pogadaj, może by się w jakimś kabarecie zatrudnił :cool3:
-
[url]http://i48.tinypic.com/2nkugyo.jpg[/url] toż to kantarek ja mam dla mojego Gagatka kaganiec plastikowy, bo żre wszystko na spacerach co mu pod nos podlezie i nauczyłam się dawać mu smaczki przez kaganiec, wrzucam od góry jak do skarbonki :cool3: nawet nasi spacerowi znajomi opracowali już tą metodę :lol: [url]http://i46.tinypic.com/4ftn6a.jpg[/url] ha ha a ja byłam przekonana w pierwszej chwili, że się przymierza do jakiejś naprawy-serwisu, tak jak Lump ;)
-
no ma ten Twój małżonek dar opowiadania dowcipów :errrr:
-
[quote name='WATACHA']Nuuuuuuuuu w windzie też niezła gadka była Pan:oooooooooo ile makaronu Pani ma Ja:dwa, trzecie to płatki P:Pani to chyba lubi makaron J:tak średnio jeden dwa w tygodniu. P:a co on taki brązowy? J:bo to żytni, zdrowszy P;ja to nie lubię makaronu, kaszy też, ale wczoraj zjadłem j;to dobrze, czasami i coś zdrowego trzeba zjeść p;ja to witaminy mam w tabletkach j;a nie lepiej naturalnie? p;a wiadomo czy to się przyswoi? j;no raczej, zawsze to lepiej niż łykać tabletki piętro 8 (nasze) P;pani nie wysiada? j;wysiadam p;no to proszę j;dziękuję dochodzę do drzwi i otwieram , a pan "ooooooo tu pani mieszka ....[/QUOTE] ha ha ha ha no nie mogę, rewelacja :errrr::shiny::grin:
-
[quote name='Saththa']Noooo wiesz... w pewnymdwieku to dziecko się samo karmi;) Ty "tylko" trzymasz :) w dośc sporym uproszczeniu;) [/QUOTE] no masz, jaka mondra :eviltong:
-
ha, ja właśnie odkrywam ile to można zrobić jedną ręką, albo że można robić dwie rzeczy naraz np karmić dziecko i samemu jeść obiad :cool3::cool3:
-
Liza-z ruchliwej ulicy wprost do WSPANIAŁEGO domu STAŁEGO!
Fides79 replied to Klaudus__'s topic in Już w nowym domu
[QUOTE]zerduszko [INDENT] Startować na zawodach mogą, ale mają osobne biegi, nie pamiętam dokładnie czy dostawały nagrody czy jako. W MŚ pod patronatem FCI nie mogą startować. [/INDENT] [/QUOTE] phiii, no też mi wymysł :roll: [QUOTE]Ale jakby tak mistrzami zostawały nadrasowece, zostawiając szempiony FCI w tyle? :diabloti:[/QUOTE] jeśli tylko nadrasowce wygrywałby w uczciwej "walce" to niech te championy się w noc cmokną :eviltong: O! -
Sznupkowy Oddział Psychiatryczny vs Geriatria i koty... no i ja
Fides79 replied to malawaszka's topic in Foto Blogi
jakie Dropsiątko zarośnięte:loveu: [url]http://img715.imageshack.us/img715/4820/dsc0153kz.jpg[/url] Furiatka jest cudna :p [url]http://img571.imageshack.us/img571/5268/dsc0119fk.jpg[/url] aaa mord, mord na Puni :cool3: [url]http://img62.imageshack.us/img62/1048/dsc0129ao.jpg[/url] jak pięknie maszerują :lol:- 49449 replies
-
- czarcie kopytko
- malawaszka
- (and 5 more)
-
znalazłam chwilke na szybkie odwiedziny, zdjęcia obejrzane [url]https://lh5.googleusercontent.com/-iNOejpZJ4XE/UIWetR92gYI/AAAAAAAAYCM/WQWjMpjiGl4/s640/Pozna%25C5%2584%2520%2528121%2529.JPG[/url] chyba byłaś u fryzjera, bo włos jakby krótszy, bardzo twarzowo :lol: wypad za granice super, widoki i pogoda cudne [url]https://lh4.googleusercontent.com/-mDS1ukgJfWg/UHdVkLzkwnI/AAAAAAAAWLc/0GFx-tw309w/s640/Niemcy%252C%2520Austria%252C%2520W%25C5%2582ochy%2520%2528176%2529.JPG[/url] mam takie same buty ;) [url]https://lh5.googleusercontent.com/-_sVdXa_B0OE/UIwyGEJc7eI/AAAAAAAAYkI/WYZaB653aDE/s512/Pierwszy%2520%25C5%259Bnieg%2520w%2520pa%25C5%25BAdzierniku%25202012%2520018.JPG[/url] aaaa śnieżny potffffór :evil_lol:
- 21590 replies
-
no to zmienia postać rzeczy
-
ile tu opowieści i fantastycznych zdjęć, a ja cierpię na permanentny brak czasu i nie mogę poczytać:shake: Basta z Cześkiem super się razem prezentują :loveu:
-
przyszłam powiedzieć, że nie zazdroszę zjedzonych kapci :shake: kiedyś miałam zjedzone buty i to nówki, może trzy razy na nogach je miałam ehhhh widziałam, że jakiś "g*wniany" temat tu na chwile zawitał :lol: o winach tez czytałam, ja mam w pracy taką, że raczej jej unikam, raz mi sie zatrzymała pół piętra wyżej niż powinna :-o na szczęście dało się zjechać na parter i wjechać ponownie już na właściwą wysokość, ale i tak nie korzystałam z niej zbyt często :cool3:
-
zdjęcia jak zwykle cudne, zarówno te jesienne słoneczne jak i śnieżne, szalejące psy robią super wrażenie, a i same obie Twoje dziewczyny są jak zwykle zachwycające :p
-
byłam, widziałam piękne jesienne zdjęcia, i relację z wizyty Sandry z Tazzmanem i kociaste, musze przyznac że mały rudy bardzo fajny :lol: nie zaczytywałam się zbytnio w dyskusje bo na to juz ciut czasu brak :roll: pozdrawiam :p
-
Mendy Dwie Złe nie dadzą nudzić się... Tazzman i Idefix męczą mnie :)
Fides79 replied to Saththa's topic in Foto Blogi
chciałam powiedzieć, że byłam, zdjęcia z pobytu u Magdy widziałam, historyjkę o piecu przeczytałam, i zmykam dalej albo i nie bo mi dziecko popłakuje :-? -
no bez przesady Zerduszko - poród to oczywiście nie jest bułka z masłem, choć z perspektywy prawie 2 tygodni, mysle ze nie było tak źle, choć trochę to trwało, jak się wróci do domu i trzeba zacząć normalnie funkcjonować to się szybko zapomina o trudach z sali porodowej co do odmóżdżania to na razie nie czuję się odmóżdżona, myślę że wszystko zależy od chęci rodziców i ich organizacji czasu oraz od Maluszka, który może być bardziej lub mniej zajmujący Eria i Watacha - też myślałam, że dziecko nie dla mnie, owszem lubiłam dzieci ale raczej u kogoś a teraz jest taka mała Żaba, nigdy nie mówcie nigdy, choć oczywiście jak powiedziała Magda "nikomu tego czego nie chce"
-
Magda jakie spacery? pogoda paskudna, ciągle mży, albo pada, albo wieje wstrętny wiatr:shake: po za tym ja tez mam ciut problemów z poruszaniem się, po porodzie dokucza mi kręgosłup, ból promieniuje do biodra, nie jest to fajne:nonono2: co do Felkowego szczekania, to Ania generalnie nie reaguje, choć zdarza się jej wystraszyć, ale i Felek sie ciut uspokoił na spacery z psem chodzi głównie moja ciocia, czasem jej syn lub M-tatuś Ani :p co do samego porodu to cóż, łatwo nie było zaczęło się kilka min po północy, po około godzinie zadecydowałam, że jedziemy do szpitala, skurcze miałam mniej więcej co 5 min, zostałam przyjęta, położona i podłączona do aparatury monitorującej tętno dziecka i moje skurcze, M został odesłany do domu i miał czekać na mój telefon, ponownie pojawił się w szpitalu jakoś koło 5:00 (chyba:roll: ) koło 7:00 albo 8:00 (szczerze mówiąc nie mam pojęcia dokładnie o której) lekarka zaaplikowała mi lek w czopkach po którym skurcze się nasiliły i kazała mi chodzić, co było cholernie trudne, jednak leżenie tez nie było fajne na sam koniec dostałam kroplówkę z oksytocyną, gdy główka Ani była na zewnątrz okazało się że Mała jest okręcona pępowiną, na szczęście dała się odplątać i o 11:10 miałam ją na brzuchu :multi: potem M przecinał pępowinę, Szkraba zabrali po kilku minutach na mycie, ważenie, mierzenie, opatulenie, a mnie czekała "przyjemność" zszywania, na szczęście w znieczuleniu miejscowym :ekmm: później wylądowaliśmy w małej salce po porodowej, Ania została przyniesiona i dostawiona do mojej piersi, a ja nawet się załapałam na szpitalne śniadanie, a następnie na obiad, nie powiem żeby były smaczne, ale byłam tak głodna, że zjadłam ekspresowo i wyjątkowo mi wszystko smakowało :-) po półtorej godz. przewieziono nas na oddział położniczy, do dwuosobowej sali, do której do towarzystwa miałam towarzyszkę z sali porodowej po 5 godz przyszła położna i zarządziła obowiązkowy spacer do łazienki, który okazał się niemałym wyzwaniem Ania w międzyczasie została wykąpana, ubrana i zawinięta w rzeczy które miałyśmy ze sobą, została tez zaszczepiona a w 4 dobie wróciłyśmy do domu :shiny:
-
dzięki Ciotki ;) zajrzałam tylko na sekundkę, wstawiam na szybko link do zdjęcia, bo ze zmniejszaniem za dużo na chwilę obecną zachodu oto nasza Ania, urodzona 22.10.2012 o godz 11:10, waga 3450g, dł.ciałka 56cm, 10 punktów w skali Apgar :p [url]https://lh6.googleusercontent.com/-kJHxklN0n24/UIxCJ9mq2lI/AAAAAAAADfU/DzRZPBM4Hs8/s912/24.10.12-3.JPG[/url]
-
dziękujemy pięknie za cieple słowa i kciuki - przydały się :lol: od wczorajszego popołudnia jesteśmy z Małą w domu Felek zareagował całkiem fajnie, obwąchał, był bardzo zaciekawiony, na każde piśnięcie Ani leci do niej, pierwsze szczeknięcie trochę Małą wystraszyło, teraz jest lepiej, olewa to :p próbujemy jakoś zorganizować nasze funkcjonowanie, tzn ja próbuje, dajcie mi proszę trochę czasu widziałam, że mam ogromne zaległości na innych wątkach, kiedyś je nadrobię;) chwilowo moje siedzenie przed kompem jest mocno ograniczone, tak wiec dopóki nie będę mogła normalnie posadzić tyłka na krześle bede tylko zaglądać tu od czasu do czasu pozdrawiamy Was cieplutko :calus: