Jump to content
Dogomania

Fides79

Members
  • Posts

    3521
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by Fides79

  1. [QUOTE]stosuję pozostałe wskazówki, cmokając i ćwierkając słodkim głosikiem jak ktoś idzie z naprzeciwka zbijam młodą z tropu i to się udaje często. Ale gorzej jak znienacka ktoś nam wyjdzie... [/QUOTE] a widzisz, bo jak z nienacka, to Duma siw wystraszy i wtedy szczeka, albo szczeka bo chce Cię bronic lub ostrzec mój gamoń tez niekiedy szczeka jak głupi na mijające nas osoby i to takie które idą i nic nie mówią, nie zaczepiają, no nie robią nic dziwnego a i swego czasu mocno obszczekiwał ludzi wracajacych ze maszy w kościele, nie wiem jak ich rozpoznawał, ale szczekał jak oszalały:evil_lol:
  2. Patrycja - Felek z Anią na co dzień się ignorują, był mocno ciekawy na początku, teraz czasem podejdzie popatrzy, powącha i idzie zająć się swoimi sprawami a Ania na szczęście nie reaguje raczej na jego szczekanie, jak śpi to się nie budzi, czasem jak zasypia i Łobuz szczeknie to się troszku wystraszy :roll: teraz to mam więcej problemów z Małą niz z psem, z małej fajnej dzidzi zrobiła się mała łobuziara, nie daje mi spać po nocach, dziś np nie spałam do 3:00, prawdopodobnie to jakieś problemy z brzuszkiem, ale nie jesteśmy w stanie stwierdzić od czego, bo nie jem nic co mogłoby Ani zaszkodzić, a typowe kolki to tez nie są bo nie codziennie tak jest a poza tym Mała daje się uspokoić generalnie bywam ledwie żywa i "chodzę po ścianach" :roll:
  3. kurcze, to skoro ci Wasi TZ-ci tacy są dziwni to wymieńcie na inny model :eviltong:
  4. [QUOTE]a co do porodu - nie, to nie jest buła z masłem, ale za to jest to jedyna w życiu okazja kiedy na legalu na Twoje życzenie aplikuja Ci środki, które sprawiają że wszystko jest piękne :-P[/QUOTE] taak?? no to mnie nic takiego nie zaaplikowali:roll:
  5. przykra sprawa z tą robotą, a pani dyrektorki nie zazdroszczę, wiem jak to jest w państwowych instytucjach, kierowników, dyrektorów i innych takich nie brakuje szczególnie tych od spraw zbytecznych i każdy uważa się za najważniejszego, niezbędnego i niezastąpionego :roll:
  6. [quote name='WATACHA']Prawda?Minął się chyba z powołaniem ;)[/QUOTE] weź z nim pogadaj, może by się w jakimś kabarecie zatrudnił :cool3:
  7. [url]http://i48.tinypic.com/2nkugyo.jpg[/url] toż to kantarek ja mam dla mojego Gagatka kaganiec plastikowy, bo żre wszystko na spacerach co mu pod nos podlezie i nauczyłam się dawać mu smaczki przez kaganiec, wrzucam od góry jak do skarbonki :cool3: nawet nasi spacerowi znajomi opracowali już tą metodę :lol: [url]http://i46.tinypic.com/4ftn6a.jpg[/url] ha ha a ja byłam przekonana w pierwszej chwili, że się przymierza do jakiejś naprawy-serwisu, tak jak Lump ;)
  8. no ma ten Twój małżonek dar opowiadania dowcipów :errrr:
  9. [quote name='WATACHA']Nuuuuuuuuu w windzie też niezła gadka była Pan:oooooooooo ile makaronu Pani ma Ja:dwa, trzecie to płatki P:Pani to chyba lubi makaron J:tak średnio jeden dwa w tygodniu. P:a co on taki brązowy? J:bo to żytni, zdrowszy P;ja to nie lubię makaronu, kaszy też, ale wczoraj zjadłem j;to dobrze, czasami i coś zdrowego trzeba zjeść p;ja to witaminy mam w tabletkach j;a nie lepiej naturalnie? p;a wiadomo czy to się przyswoi? j;no raczej, zawsze to lepiej niż łykać tabletki piętro 8 (nasze) P;pani nie wysiada? j;wysiadam p;no to proszę j;dziękuję dochodzę do drzwi i otwieram , a pan "ooooooo tu pani mieszka ....[/QUOTE] ha ha ha ha no nie mogę, rewelacja :errrr::shiny::grin:
  10. [quote name='Saththa']Noooo wiesz... w pewnymdwieku to dziecko się samo karmi;) Ty "tylko" trzymasz :) w dośc sporym uproszczeniu;) [/QUOTE] no masz, jaka mondra :eviltong:
  11. ha, ja właśnie odkrywam ile to można zrobić jedną ręką, albo że można robić dwie rzeczy naraz np karmić dziecko i samemu jeść obiad :cool3::cool3:
  12. [QUOTE]zerduszko [INDENT] Startować na zawodach mogą, ale mają osobne biegi, nie pamiętam dokładnie czy dostawały nagrody czy jako. W MŚ pod patronatem FCI nie mogą startować. [/INDENT] [/QUOTE] phiii, no też mi wymysł :roll: [QUOTE]Ale jakby tak mistrzami zostawały nadrasowece, zostawiając szempiony FCI w tyle? :diabloti:[/QUOTE] jeśli tylko nadrasowce wygrywałby w uczciwej "walce" to niech te championy się w noc cmokną :eviltong: O!
  13. jakie Dropsiątko zarośnięte:loveu: [url]http://img715.imageshack.us/img715/4820/dsc0153kz.jpg[/url] Furiatka jest cudna :p [url]http://img571.imageshack.us/img571/5268/dsc0119fk.jpg[/url] aaa mord, mord na Puni :cool3: [url]http://img62.imageshack.us/img62/1048/dsc0129ao.jpg[/url] jak pięknie maszerują :lol:
  14. znalazłam chwilke na szybkie odwiedziny, zdjęcia obejrzane [url]https://lh5.googleusercontent.com/-iNOejpZJ4XE/UIWetR92gYI/AAAAAAAAYCM/WQWjMpjiGl4/s640/Pozna%25C5%2584%2520%2528121%2529.JPG[/url] chyba byłaś u fryzjera, bo włos jakby krótszy, bardzo twarzowo :lol: wypad za granice super, widoki i pogoda cudne [url]https://lh4.googleusercontent.com/-mDS1ukgJfWg/UHdVkLzkwnI/AAAAAAAAWLc/0GFx-tw309w/s640/Niemcy%252C%2520Austria%252C%2520W%25C5%2582ochy%2520%2528176%2529.JPG[/url] mam takie same buty ;) [url]https://lh5.googleusercontent.com/-_sVdXa_B0OE/UIwyGEJc7eI/AAAAAAAAYkI/WYZaB653aDE/s512/Pierwszy%2520%25C5%259Bnieg%2520w%2520pa%25C5%25BAdzierniku%25202012%2520018.JPG[/url] aaaa śnieżny potffffór :evil_lol:
  15. no to zmienia postać rzeczy
  16. ile tu opowieści i fantastycznych zdjęć, a ja cierpię na permanentny brak czasu i nie mogę poczytać:shake: Basta z Cześkiem super się razem prezentują :loveu:
  17. przyszłam powiedzieć, że nie zazdroszę zjedzonych kapci :shake: kiedyś miałam zjedzone buty i to nówki, może trzy razy na nogach je miałam ehhhh widziałam, że jakiś "g*wniany" temat tu na chwile zawitał :lol: o winach tez czytałam, ja mam w pracy taką, że raczej jej unikam, raz mi sie zatrzymała pół piętra wyżej niż powinna :-o na szczęście dało się zjechać na parter i wjechać ponownie już na właściwą wysokość, ale i tak nie korzystałam z niej zbyt często :cool3:
  18. zdjęcia jak zwykle cudne, zarówno te jesienne słoneczne jak i śnieżne, szalejące psy robią super wrażenie, a i same obie Twoje dziewczyny są jak zwykle zachwycające :p
  19. byłam, widziałam piękne jesienne zdjęcia, i relację z wizyty Sandry z Tazzmanem i kociaste, musze przyznac że mały rudy bardzo fajny :lol: nie zaczytywałam się zbytnio w dyskusje bo na to juz ciut czasu brak :roll: pozdrawiam :p
  20. chciałam powiedzieć, że byłam, zdjęcia z pobytu u Magdy widziałam, historyjkę o piecu przeczytałam, i zmykam dalej albo i nie bo mi dziecko popłakuje :-?
  21. no bez przesady Zerduszko - poród to oczywiście nie jest bułka z masłem, choć z perspektywy prawie 2 tygodni, mysle ze nie było tak źle, choć trochę to trwało, jak się wróci do domu i trzeba zacząć normalnie funkcjonować to się szybko zapomina o trudach z sali porodowej co do odmóżdżania to na razie nie czuję się odmóżdżona, myślę że wszystko zależy od chęci rodziców i ich organizacji czasu oraz od Maluszka, który może być bardziej lub mniej zajmujący Eria i Watacha - też myślałam, że dziecko nie dla mnie, owszem lubiłam dzieci ale raczej u kogoś a teraz jest taka mała Żaba, nigdy nie mówcie nigdy, choć oczywiście jak powiedziała Magda "nikomu tego czego nie chce"
  22. Magda jakie spacery? pogoda paskudna, ciągle mży, albo pada, albo wieje wstrętny wiatr:shake: po za tym ja tez mam ciut problemów z poruszaniem się, po porodzie dokucza mi kręgosłup, ból promieniuje do biodra, nie jest to fajne:nonono2: co do Felkowego szczekania, to Ania generalnie nie reaguje, choć zdarza się jej wystraszyć, ale i Felek sie ciut uspokoił na spacery z psem chodzi głównie moja ciocia, czasem jej syn lub M-tatuś Ani :p co do samego porodu to cóż, łatwo nie było zaczęło się kilka min po północy, po około godzinie zadecydowałam, że jedziemy do szpitala, skurcze miałam mniej więcej co 5 min, zostałam przyjęta, położona i podłączona do aparatury monitorującej tętno dziecka i moje skurcze, M został odesłany do domu i miał czekać na mój telefon, ponownie pojawił się w szpitalu jakoś koło 5:00 (chyba:roll: ) koło 7:00 albo 8:00 (szczerze mówiąc nie mam pojęcia dokładnie o której) lekarka zaaplikowała mi lek w czopkach po którym skurcze się nasiliły i kazała mi chodzić, co było cholernie trudne, jednak leżenie tez nie było fajne na sam koniec dostałam kroplówkę z oksytocyną, gdy główka Ani była na zewnątrz okazało się że Mała jest okręcona pępowiną, na szczęście dała się odplątać i o 11:10 miałam ją na brzuchu :multi: potem M przecinał pępowinę, Szkraba zabrali po kilku minutach na mycie, ważenie, mierzenie, opatulenie, a mnie czekała "przyjemność" zszywania, na szczęście w znieczuleniu miejscowym :ekmm: później wylądowaliśmy w małej salce po porodowej, Ania została przyniesiona i dostawiona do mojej piersi, a ja nawet się załapałam na szpitalne śniadanie, a następnie na obiad, nie powiem żeby były smaczne, ale byłam tak głodna, że zjadłam ekspresowo i wyjątkowo mi wszystko smakowało :-) po półtorej godz. przewieziono nas na oddział położniczy, do dwuosobowej sali, do której do towarzystwa miałam towarzyszkę z sali porodowej po 5 godz przyszła położna i zarządziła obowiązkowy spacer do łazienki, który okazał się niemałym wyzwaniem Ania w międzyczasie została wykąpana, ubrana i zawinięta w rzeczy które miałyśmy ze sobą, została tez zaszczepiona a w 4 dobie wróciłyśmy do domu :shiny:
  23. dzięki Ciotki ;) zajrzałam tylko na sekundkę, wstawiam na szybko link do zdjęcia, bo ze zmniejszaniem za dużo na chwilę obecną zachodu oto nasza Ania, urodzona 22.10.2012 o godz 11:10, waga 3450g, dł.ciałka 56cm, 10 punktów w skali Apgar :p [url]https://lh6.googleusercontent.com/-kJHxklN0n24/UIxCJ9mq2lI/AAAAAAAADfU/DzRZPBM4Hs8/s912/24.10.12-3.JPG[/url]
  24. dziękujemy pięknie za cieple słowa i kciuki - przydały się :lol: od wczorajszego popołudnia jesteśmy z Małą w domu Felek zareagował całkiem fajnie, obwąchał, był bardzo zaciekawiony, na każde piśnięcie Ani leci do niej, pierwsze szczeknięcie trochę Małą wystraszyło, teraz jest lepiej, olewa to :p próbujemy jakoś zorganizować nasze funkcjonowanie, tzn ja próbuje, dajcie mi proszę trochę czasu widziałam, że mam ogromne zaległości na innych wątkach, kiedyś je nadrobię;) chwilowo moje siedzenie przed kompem jest mocno ograniczone, tak wiec dopóki nie będę mogła normalnie posadzić tyłka na krześle bede tylko zaglądać tu od czasu do czasu pozdrawiamy Was cieplutko :calus:
×
×
  • Create New...