Tygrys to przede wszystkim piękny pies. Na spacerze zachowuje się bardzo dumnie, a po zawołaniu go można czekać i czekać - jeśli przyjdzie to jak najdłuższą drogą, pokazując człowiekowi, że robi to z łaski :D . Lubi biegać i szaleje za wodą. Lata w niej w tą i z powrotem jak szalony. Tygrys wyraża ciekawość przy mijaniu innych psów, nie jest agresywny, ale do nich ciągnie. Ludzi mija spokojnie, czasem z równie dużą ciekawością.
Asystowałam przy spacerach z nim 3 lub 4 razy(nie pamiętam dokładnie), ale wcześniej znał mnie i ze starej i z nowej przechowalni. Z pewnością kojarzył głos(kiedyś nawet karmiłam go psimi chrupkami z ręki...) i takie tam. Przy bliższym poznaniu pies stopniowo okazuje co raz to większą akceptację. Bez problemów mogłam prowadzić go na smyczy(nie czuł zagrożenia). Ociera się o nogi, daje się klepnąć - dziś nawet pozwolił poczochrać sobie szyję ;) .
To wyzwanie dla odważnej i spokojnej osoby, która nie da się zdominować, miała styczność z podobnymi rasami(lub po prostu ma o tym pojęcie) i przede wszystkim poświęci sporo czasu na to, żeby udowodnić temu psiakowi, że czasem warto zaufać człowiekowi.