Czy wy myslicie ,ze ja nie licze sie z tym ,ze sciagniecie Blanta i utrzymanie jego to jest wydatek??????!!!!!Ja rozumiem Esfly ,ze martwi sie o Blanta co będzie dalej ale nie dajac mi szansy również nie daje szansy dla Blanta na dom ,miałam psa i od malenkiego wychowywałam sie z psami i wiem jaki jest koszt leczenia, wiem ,ze zwierzak to obowiazek,mysle codziennie o tym jak Blant miał by jechac w taki upał i martwie sie ale po co to tłumaczyc szczerze mówiac to nie mam juz siły tłumaczyc się naprawdę