Jump to content
Dogomania

Journey

Members
  • Posts

    679
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    1

Everything posted by Journey

  1. [B]Abrakadabra[/B], tak jak napisała Kejszo mówimy o psie z tego wątku. Płci nie jesteśmy pewni, ale pewne jest, że trzeba przyśpieszyć akcję łapania owczarka... Może mogłabyś któregoś dnia pomóc? Ty, Kejszo z mężem, ja... już będą cztery osoby. Wezmę swojego owczarka. Zadzwonimy też do pana Daniela. Może uda się coś zorganizować???
  2. [B]Kejszo, Abrakadabra, [/B]w razie czego macie mój numer tel. Chętnie ''służę'' moim owczarkiem - tak może uda się tamtego złapać - potem siatka i hyc. Pan Daniel mówił mi o jakimś [B]stowarzyszeniu [/B], z którym można skontaktować się poprzez straż miejską, ale szczegółów nie znam... Podobno oni wyłapują psy. Kojarzy ktoś?
  3. Ja jestem jak najbardziej za. Zestresuje się, trudno, ale być może tak uda się go wreszcie złapać!
  4. [B]Kejszo[/B], ja mogę tylko wtedy, gdy zorganizuję opiekę do moich psów. Porozmawiam z siostrą kiedy mogłaby przyjechać. Mogłybyśmy spotkać się wtedy np. na Radzymińskiej, ja wezmę swoją onkę i będziemy szukać... może na owczarka ten pies da się złapać? Hmmm??? [B]Abrakadabra[/B], myślę, że nikt z nas nie potrafi udzielić 100% odpowiedzi... może odpoczywał, a może został potrącony... pewne jest to, że trzeba go JAK NAJSZYBCIEJ złapać, bo robi się coraz niebezpieczniej....
  5. Ja jestem za plakatami, ale obawiam się, że ludzie mogą dzwonić widząc inne owczarki i tak będą nas wprowadzać w błąd. Jedno jest pewne. [B]Jeśli tego owczarka nie uda się złapać to skończy tragicznie ![/B] Przydałoby się zorganizować grupę 2-3 samochody, kilka osób i zrobić kilkugodzinne poszukiwania... ale to mało realne :( [B]Kejszo[/B], ze swojej strony bardzo Wam dziękuję, że tam pojechaliście i wszystko sprawdziliście... !
  6. Tak. Psa potrącił samochód. Ludzie , którzy byli na miejscu próbowali go złapać, ale pies uciekł :crazyeye: Kejszo z mężem szukają go w okolicy. Ktoś może pomóc???
  7. [B]Kejszo [/B]jest już w drodze do psa - trzymajmy kciuki, aby żył !!!! Przy Radzymińskiej jest lecznica - chyba najbliżej miejsca zdarzenia, personel podobno skory do pomocy bezdomnym psom.
  8. [B]Karioka1213[/B], masz zapchaną skrzynkę !
  9. Mam nadzieję, że ten pies żyje !!!! Nie znam nikogo z tych okolic kto mógłby podejść tam natychmiast. [B]Kejszo[/B], daj znać jak tylko będziesz coś wiedziała :(
  10. Czy Marusia8 może się tam wrócić ??? :( Rozumiem, że to ona jechała tym autobusem i widziała psa?
  11. Wiadomo czy ten pies żyje?????????????????? :-(:-(:-(
  12. Magda, ja wiem tylko tyle co Ty :( , ale BARDZO się cieszę, że tam pojedziecie. Skoro, jak napisała Ellig ''kierowca nie chcial wypuscic osby jadacej z autobusu, nie chcial sie zatrzymac!!!!'' to chyba pies musi być między przystankami :( Jak tylko tam będziecie dzwoń do mnie, strasznie się martwię :( Nawet jeśli to inny pies to trzeba go zawieźć do lecznicy. Przez tel mogę Ci podać namiar na jedną z nich, która często pomaga bezdomnym psom.
  13. Kto może tam pojechać ???????? :( Nawet jeśli to inny pies to trzeba mu pomóc !!
  14. Niestety finansowo i ja nie pomogę, ale zastanawiam się gdzie pies ma być kastrowany, bo w Warszawie jest to koszt 250 zł.
  15. Przepraszam za off... ale... ...szukamy domu dla pięcioletniej yorczki, która ma za sobą 8 miotów - ostatni w lutym... odebrana z pseudohodowli, nie grzeszy urodą, ale nadrabia charakterem. Jest bardzo bystra i mądra. Wazy 3,5 kg, ma pokrzywione łapki i nienormalnie szeroką miednicę. Chodzi na lekko ugiętych tylnych łapkach, trochę jak kaczuszka. Patrzy prosto w oczy, liże i słucha. Szukamy jej domu, gdzie będzie kochana i rozpieszczana. Chcemy ją szybko wysterylizować... [URL=http://imageshack.us/photo/my-images/851/yorczkasunia.jpg/][IMG]http://img851.imageshack.us/img851/3328/yorczkasunia.th.jpg[/IMG][/URL]
  16. [B]Kejszo[/B], Angels, ja i p. Agnieszka mamy na myśli to, że akurat Wy wiecie, co robicie, ale ktoś, kto się nie zna mógłby zamiast pomóc - zaszkodzić ;) Przykład - kilkoro mieszkańców, z którymi rozmawiałam opowiadało, że ''gonią tego psa po osiedlu, ale on głupi jest, bo w popłochu ucieka''.
  17. [quote name='AngelsDream']Chodziło mi o to, by odławianiem psa zajmowały się osoby pewne tego, co robią, które znają ewentualne konsekwencje i możliwości.[/QUOTE] Dokładnie. Ja kilka psów 'odławiałam', ale niestety mam na Bródno kawał drogi /nie licząc dni, gdy zjawiam się w stolicy, wtedy jest to ok. 30 min komunikacją miejską/. Teraz jestem uziemiona, bo odbieram poród, więc na razie nie mogę fizycznie pomóc w poszukiwaniach. Niemniej jednak kiedy tylko uda się złapać tego owczarka deklaruję swoją pomoc / miejsce dla niego / , ale będę potrzebowała wsparcia w ew. leczeniu go i znalezieniu mu domu.
  18. Dokładnie. Szkoda, że owczarkowi nie można wytłumaczyć jakie mamy zamiary... Wtedy sam założyłby sobie smycz na szyję ;) ... a poważnie - w końcu musi się dać złapać, my musimy być cierpliwi i próbować. Też bardzo liczę na pomoc pana Daniela, bo ma największe doświadczenie w łapaniu psów.
  19. [quote name='AngelsDream'] Tym niemniej może i dobrze jest powtarzać do znudzenia, żeby tego psa nie straszyć jeszcze bardziej.[/QUOTE] Zgadzam się z [B]Aga2402 [/B]i [B]AngelsDream[/B]. Do psa można podejść na ok metr odległości, o ile nie wykazuje się zbyt dużego zainteresowania nim. Każdy, kto go widuje to potwierdza. Warto byłoby zarzucić mu pętlę/smycz/linkę na szyję . Pan Daniel nadal będzie pomagał w poszukiwaniach i łapaniu. Wiele osób chce pomóc. Mam nadzieję, że pies wreszcie da się złapać. Wiemy, że błąka się co najmniej od początku maja, to bardzo długo. To, że tak boi się kontaktu z człowiekiem świadczy o tym, że przez kogoś musiał być skrzywdzony.
  20. Wyślę Ci pw. My za godzinę musimy załatwić kilka spraw dotyczących jutra, więc nie jestem pewna czy damy dziś radę.
  21. Szkoda :( Rozesłałam info o owczarku z filmem na paru forach.
  22. Dobrze byłoby łapać go na drugiego ONka. Może to by się udało?? Kejszo czy w razie czego miałabyś dziś czas? Niedługo? Zapytam mojego TŻ. Co prawda dziś załatwia sprawy związane z jutrzejszymi chrzcinami, ale może uda nam się wyrwać na godzinkę z naszym owczarkiem. Tylko my nie znamy tamtych okolic.
  23. :( Tak, to ten owczarek. Na filmie wygląda na w miarę zadbanego, nie jest bardzo wychudzony i szybko nie ucieka, aż dziw, że jak dotąd nie udało się go złapać. Niestety my jutro jedziemy na chrzciny, więc nie możemy pomóc w poszukiwaniach :(
×
×
  • Create New...