Jump to content
Dogomania

ala21

Members
  • Posts

    39
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by ala21

  1. Teść był tam w niedziele i suni nie ma Obszukał ten lasek i szczeniaka żadnego nie znalazł Może gdzieś dalej się z nimi przeniosła albo ktoś się zlitował Jest nadal ten piesek Podkarmił go i zostawił jedzenia ale na jak długo bidulkowi to wystarczy
  2. To jest zalew w miejscowości Domaniów ok 30km od Radomia nie wiem kiedy będzie teraz mógł tam pojechać ja się tam nie mam czym dostać Jak tylko będzie mógł tam jechać to spróbuje zrobić im zdjęcia
  3. Dzwoniłam kilka razy do schroniska i zapewniają mnie Ze z Maxiem wszystko ok i ma dobrze u nowych właścicieli.Nie chcą mi podać żadnego kontaktu z tą osobom pomimo że ja go znalazłam i szukałam domu Pani powiedziała że najnowszych wieści o nim nie ma ale na pewno ma dobrze a oni nie mogą podać mi nawet numeru do tej osoby Niestety mam znów problem i nie wiem gdzie z tym się udać Mój mąż jeżdzi na ryby nad zalew w Domaniowie i już pare razy mówił że przychodzą do rybaków dwa psy szczenna suka i dość młody piesek jakiś mieszaniec lessi Ja ich nie widziałam Mąż był w sobotę na rybach i pieski nadal tam są Suka podobno w strasznym stanie żebra jej widać i gdzię w lasku się oszczeniła Chyba ma dużo psiaków bo cyce strasznie wyciągnięte Kradnie rybakom co sie da do jedzenia Niektórzy nakarmią inni pogonią Piesek Też w złym stanie Podobno sierść straszna i chudy bardzo ,ale jest strasznie grzeczny siada z boku i tylko szczeka ciuchutko prosząc o jedzenie Przemieszcza sie z różne miejsca,wiadomo gdzie sa ludzie a ta sunie biega tylko blisko przy lasku Wcześniej to myśleliśmy że może od gospodarzy te psy i po prosty sobie przychodzą na resztki z ryb ale zima nie długo a one tam nadal są i ta sunia Nie wiem czy to do Radomskiego schroniska dzwonić czy gdze Nawet nie wiem gdzie one dokładnie przebywają to jest prawie 30km od Radomia Co robić?
  4. Niestety nie mogę tam dojeżdżać bo nie mam czym Mąż jeżdzi samochodem do pracy a pracuje w Warszawie i nie ma go całe dnie Nikogo nie znam z tej miejscowości,żeby poprosić o pomoc Nie wiem kiedy mąż będzie mógł tam pojechać,to spróbuje im zrobić jakieś zdjęcia Ciężka sprawa :@[
  5. Dzwoniłam kilka razy do schroniska i zapewniają mnie Ze z Maxiem wszystko ok i ma dobrze u nowych właścicieli.Nie chcą mi podać żadnego kontaktu z tą osobom pomimo że ja go znalazłam i szukałam domu Pani powiedziała że najnowszych wieści o nim nie ma ale na pewno ma dobrze a oni nie mogą podać mi nawet numeru do tej osoby Niestety mam znów problem i nie wiem gdzie z tym się udać Mój mąż jeżdzi na ryby nad zalew w Domaniowie i już pare razy mówił że przychodzą do rybaków dwa psy szczenna suka i dość młody piesek jakiś mieszaniec lessi Ja ich nie widziałam Mąż był w sobotę na rybach i pieski nadal tam są Suka podobno w strasznym stanie żebra jej widać i gdzię w lasku się oszczeniła Chyba ma dużo psiaków bo cyce strasznie wyciągnięte Kradnie rybakom co sie da do jedzenia Niektórzy nakarmią inni pogonią Piesek Też w złym stanie Podobno sierść straszna i chudy bardzo ,ale jest strasznie grzeczny siada z boku i tylko szczeka ciuchutko prosząc o jedzenie Przemieszcza sie z różne miejsca,wiadomo gdzie sa ludzie a ta sunie biega tylko blisko przy lasku Wcześniej to myśleliśmy że może od gospodarzy te psy i po prosty sobie przychodzą na resztki z ryb ale zima nie długo a one tam nadal są i ta sunia Nie wiem czy to do Radomskiego schroniska dzwonić czy gdze Nawet nie wiem gdzie one dokładnie przebywają to jest prawie 30km od Radomia Co robić?
  6. Hej nie miałam chwili żeby się odezwać Niestety nadal nie wiem co z Maxiem Nie wiem co się dzieje co dziennie po kilka razy próbuje się dodzwonić do schroniska Albo nikt nie odbiera albo coś przerywa połączenie Dziewczyny jeśli któraś wybiera się do schroniska to proszę wypytajcie o niego bo nie wiem nic więcej co przed jego zabraniem Chociaż pani ze schroniska zapewniała,że będzie miał tam dobrze na pewno i krzywda mu się tam nie stanie Chyba nie wydali by go bez sprawdzenia??? Zapewniano mnie,że domy dla amstafów są dobrze sprawdzane i byle gdzie nie trafiają Dzisiaj miałam tel ze Skarżyska jakiś pan chciałby Maxia wziąć Powiedziałam,że nie aktualne ale są jeszcze w schronisku takie pieski więc gdyby chciał się jakimś zaopiekować to jest to możliwe Po uprzednim sprawdzeniu warunków w jakich miałby przebywać Ma się niby odezwać ale zobaczymy Jeśli się nie do dzwonie na tygodniu to postaram się pojechać w weekend
  7. Dziewczyny Maxio ma dom!!! jutro zabiera go chłopak,który odpracowywał w schronisku przez jakiś czas Zabiera go do siebie na posesję Pani ze schroniska powiedziała ze będzie miał tam dobrze :@}}}}
  8. Niestety nie mogliśmy w tym tyg.pojechać do Maxia, ale może w końcu się coś ruszy w sprawie adopcji.Dzwoniła do mnie parę minut temu dziewczyna bardzo zainteresowana Maxiem Nie wystraszyła się jak powiedziałam że jest w schronisku i wypytywała pytała jaki on jest,jak się zachowuje Porozmawia z mężem i mają najpierw zadzwonić do schroniska jaka jest jego sytuacja{mówiłam o kastracji}i kiedy ewentualnie mogliby go wziąć Ogłoszenie znależli w internecie Może się w końcu uda
  9. Dziewczyny,nie była żadna z Was w schronisku???Maxio po kwarantannie miał mieć kastrację Niestety nikt nie dzwoni z ogłoszeń Biedulek zmarnieje się tam :@{{{
  10. Zapomniałam napisać,że znów miałam tel w sprawie Maxia-ja nie wiem co to są za ludzie Dziw,że potem psy po ulicach się tułają Najpierw ktoś puścił mi dwa razy sygnał tak jakby chciał żebym oddzwoniła po paru minutach dostałam smsa cyt"ja mogę go wziąć tego psa" no po prostu mnie rozwalił!!! Nic nie odpisałam więc za parę minut zadzwonił chłopak i mówi "jak pani chce to ja wezmę tego psa" ani dzień dobry ani nic a jak zaczęłam mówić że psiak jest w schronisku to się rozłączył Szkoda gadać...
  11. Byliśmy wczoraj u Maxia,ma koleżankę dwa razy większą od niego ale podobno krzywdy sobie nie robią.Pewna nie jestem bo Mox ma ślad na pysku od zęba i strupki na nosie,może go pogoniła suka Strasznie się ucieszył jak nas zobaczył aż wył Dzieciaki wylizał,mało nas nie poprzewracał,ale widać że się zmienił sierść taka sztywna i matowa mu się zrobiła i ma coś takie w oczach...Nie wiem czy powinniśmy go odwiedzą bo jak on ma teraz komuś zaufać,jak znów tam został Troche radości a potem to samo nie wiem czy to jest dla niego dobre Za mężem jest strasznie,staliśmy pod bramą ja go trzymałam a mąż poszedł po karmę do samochodu to tak strasznie zaczął skamleć,okropnie za nim.No i jak odchodziliśmy też strasznie wył Wysłałam parę fotek do agagi bo nie umiem wstawiać zobaczycie inny pies :@{{{
  12. ja jej pisałam,że trzeba spełniać pewne warunki aby móc wziąć pieska i nie ja o tym decyduję Napisała mi,że ona nie ma psa a chciałaby mieć i żebym jej go załatwiła{i to z wykrzyknikiem} Więc jej odpisałam że może przecież wzią innego jeśli tak chce mieć piska a nie Maksia bo trzeba umięć wychować takiego pieska i może to przeszkodą Więc Pani odpisała cyt:"w tym problem że żadnego nie chcieli dać!" Pani się zachciało wczoraj pieska i pomyślała,że sobie weżmie a za dwa dni się odechce i go wyrzuci..
  13. Dziewczyny znów dostałam od niej sma cytuję:"a moze pani by tego pieska pojechała to pani na pewno by go dali by najwyżej pani by powiedziała że go pani by chciała zaadoptować mi by zależało na tym piesku a pużniej najwyżej dała by pani mi znać jakby pani go miał " Co to za babsko no wiecie co...a póżniej psy trafiają do schronisk przez takich oszołomów!!! Czy to czasem nie wspaniała właścicielka naszego Maxia,że jej tak zależy Może miała urlopik i nie wiedziała co z nim zrobić a teraz jej się przypomniał!!!
  14. Miałam przeczucie Właśnie ta pani napisała mi smsa Ze moze bym coś zrobiła bo oni tam nie chcą jej dać psa a ona chce go zaadoptować,i szkoda ze go tam dałam bo by go wzięła Bardzo by prosiła{z wykrzyknikiem}żebym coś zrobiła Dziwna kobieta..
  15. wczoraj zdzwoniła do mnie kobieta w sprawie Maksia Powiedziała,że zobaczyła ogłoszenie no i ona z chęcią wzięłaby tego psa tylko czy jest aktualne.Jak powiedziałam,że jest w schonisku to już nie bardzo chciała rozmawiać,ale wytłumaczyłam,że piesek nadal czeka na dom i można go wziąć.Nic się w sumie o niego nie dopytywała tylko zapytała czy jest taki duży jak na zdjęciu i czy ona może go z tego schroniska na pewno wziąć Podałam jej numer do schrony no i tak się zakończyła rozmowa Powiem szczerze ,że trochę dziwna ta rozmowa była Dzisiaj znów do mnie zadzwoniła mówiąc,że właśnie jedzie po psa ale czy oni jej go na pewno wydadzą bo ma ze sobą to ogłoszenie co zerwała Zaczęłam dopytywać z kąt zerwała to nie chciała powiedzieć dokładnie tylko,że z osiadlowej bo wisiało i je wzięła Mówie jej,że też jestem z osiedlowej i że właśnie tam znalazłam pieska,ale ona nic tylko czy aby na pewno jej go wydadzą Bardzo dziwna kobieta Podejrzewamy z Pati,że to może być jego właścicielka bo to dziwne żeby nie chcieć wiedzieć jaki jest pies i jechać po niego??? Mam nadzieje,że jeśli tak jest rzeczywiście to schronisko nie wyda jej Maksia,bo kobieta dziwnie ze mną rozmawiała Proszę kto ma kontakt ze schroniskiem-trzymajcie rękę na pulsie,żeby nie trafił do złego domu
  16. Mąż był wczoraj wieczorem u Maksia,mówi ze strasznie smutno wygląda skulony ,uszka schowane.Leżał z zabaweczką którą mu synek zostawił Biedna psinka :@{ Pati a jak znajomi ? pewnie za wcześnie na drugiego pieska Dzisiaj znów porozklejaliśmy trochę plakatów z synkiem Dzięki za te wszystkie ogłoszenia
  17. a co z tymi znajomymi nie chcą go??
  18. Do tej pory nie oddzwonił,chyba chciał samca do tej suni
  19. [URL="http://www.dogomania.189708-Znalaz%C5%82am-pitbulla-czarno-br%C4%85zowego-ok-8m-cy"][IMG]http://images49.fotosik.pl/322/b715a73ba7b5cfcb.jpg[/IMG][/URL]
  20. dzięki na cafeanimal i adopcjapsa też mu zrobiłam a tym grumtree nie mogłam Bo ciągle żle wyskakiwała rasa nie wiem czemu ale będę próbować
  21. Proszę bo strasznie się martwimy,że nie będzie jadł Może się zmienić bo to dla niego na pewno straszny stres Najpierw ktoś go wyrzucił a teraz my go tam zostawiliśmy-czuje sie tak podle,że szkoda gadać Żeby chciał go ktoś wziąć chociaż tymczasowo dopóki ktoś się nie znajdzie,żeby go wziąć na stałe Zaglądajcie do niego,jeśli będziecie w schronisku,czy je no i w ogóle co z nim My będziemy go odwiedzać jak tylko będziemy mogli
  22. Przepraszam ale musieliśmy oddać dzisiaj Maksia do schroniska:-(:-(:-(.................. Niestety cierpliwość teściów się wyczerpała Pierwszy raz byłam w schronisku Koszmar jakiś.Rycze do tej pory Nikt go nie chce jak można jeszcze znależć mu dom Gdzie jeszcze napisać czy zadzwonić???Ja nie wiem jak on tam wytrzyma nadal nie kiepsko je z miski Zawieżliśmy mu różną karme żeby coś zechciał zjeść ale czy on ją tam dostanie Już mu się tak ładnie sierść poprawiła ale znów będzie to samo Synek teżto bardzo przeżył zabrał mu jego podusię i misia żeby z nami nie płakał...Jak odchodziliśmy to strasznie zaczął skamleć jakby wiedział że to koniec Boże tak rycze że pisać nie mogę Nie wiem jak ktoś może tak wziąć psa a jak mu się znudzi wywalić na ulicę My za swoją koszatniczką jak zachorowała lataliśmy co dziennie do lekarza a wszyscy się śmieli że nam takiego szczura szkoda Ludzie to jednak najgorszy z możliwych gatunków Nadal rozwieszamy plakaty i dzwonimy po znajomych [SIZE=5][COLOR=Red][I][B]PROSZĘ[/B][/I][/COLOR][/SIZE] dziewczyny pomóżcie temu psiakowi Powiedzcie czy taki pies mógłby zaklimatyzować się w gospodarstwie gdzie są inne różne zwierzęta czy nie ma na to szans?
  23. Próbowaliśmy ale plastikowe gryzie,a z metalowej też nie chce
  24. Wysłałam już zdjęcia do agagi21 Niestety nie wiem jak tu można wrzucić parę fotek Wczoraj na spacerze znów rzucił się na Maksia pies.Był bez kagańca i miał dopiętą smycz a nasz przy nodze w kagańcu bidulek nie wiedział w pierwszej chwili gdzie uciekać,ale jak się wkurzył to nie mogłam sobie z nim poradzić Niestety dzisiaj nie przepuścił,żadnemu psu strasznie się do wszystkich szarpał ja nie wiem jak z nim postępować,nie słyszy jak się do niego mówi.Nie wiem czy on już teraz tak się będzie rwał do psów? Nadal mamy problem z jego jedzeniem bo je tylko z ręki[nie wiem czy już pisałam?]nie potrafi jeść z miski Ktoś go chyba tylko ręką karmił bo jak próbuje z miski to wszystko rozsypuje i odchodzi.Musze z miski wziąć do jęki karmę to dopiero zjada i nie pomaga żadne mięsko na dnie michy.Musimy go jakoś nauczyć bo jak trafi do schroniska to co z nim będzie
×
×
  • Create New...