Jump to content
Dogomania

ala21

Members
  • Posts

    39
  • Joined

  • Last visited

ala21's Achievements

Newbie

Newbie (1/14)

10

Reputation

  1. Teść był tam w niedziele i suni nie ma Obszukał ten lasek i szczeniaka żadnego nie znalazł Może gdzieś dalej się z nimi przeniosła albo ktoś się zlitował Jest nadal ten piesek Podkarmił go i zostawił jedzenia ale na jak długo bidulkowi to wystarczy
  2. To jest zalew w miejscowości Domaniów ok 30km od Radomia nie wiem kiedy będzie teraz mógł tam pojechać ja się tam nie mam czym dostać Jak tylko będzie mógł tam jechać to spróbuje zrobić im zdjęcia
  3. Dzwoniłam kilka razy do schroniska i zapewniają mnie Ze z Maxiem wszystko ok i ma dobrze u nowych właścicieli.Nie chcą mi podać żadnego kontaktu z tą osobom pomimo że ja go znalazłam i szukałam domu Pani powiedziała że najnowszych wieści o nim nie ma ale na pewno ma dobrze a oni nie mogą podać mi nawet numeru do tej osoby Niestety mam znów problem i nie wiem gdzie z tym się udać Mój mąż jeżdzi na ryby nad zalew w Domaniowie i już pare razy mówił że przychodzą do rybaków dwa psy szczenna suka i dość młody piesek jakiś mieszaniec lessi Ja ich nie widziałam Mąż był w sobotę na rybach i pieski nadal tam są Suka podobno w strasznym stanie żebra jej widać i gdzię w lasku się oszczeniła Chyba ma dużo psiaków bo cyce strasznie wyciągnięte Kradnie rybakom co sie da do jedzenia Niektórzy nakarmią inni pogonią Piesek Też w złym stanie Podobno sierść straszna i chudy bardzo ,ale jest strasznie grzeczny siada z boku i tylko szczeka ciuchutko prosząc o jedzenie Przemieszcza sie z różne miejsca,wiadomo gdzie sa ludzie a ta sunie biega tylko blisko przy lasku Wcześniej to myśleliśmy że może od gospodarzy te psy i po prosty sobie przychodzą na resztki z ryb ale zima nie długo a one tam nadal są i ta sunia Nie wiem czy to do Radomskiego schroniska dzwonić czy gdze Nawet nie wiem gdzie one dokładnie przebywają to jest prawie 30km od Radomia Co robić?
  4. Niestety nie mogę tam dojeżdżać bo nie mam czym Mąż jeżdzi samochodem do pracy a pracuje w Warszawie i nie ma go całe dnie Nikogo nie znam z tej miejscowości,żeby poprosić o pomoc Nie wiem kiedy mąż będzie mógł tam pojechać,to spróbuje im zrobić jakieś zdjęcia Ciężka sprawa :@[
  5. Dzwoniłam kilka razy do schroniska i zapewniają mnie Ze z Maxiem wszystko ok i ma dobrze u nowych właścicieli.Nie chcą mi podać żadnego kontaktu z tą osobom pomimo że ja go znalazłam i szukałam domu Pani powiedziała że najnowszych wieści o nim nie ma ale na pewno ma dobrze a oni nie mogą podać mi nawet numeru do tej osoby Niestety mam znów problem i nie wiem gdzie z tym się udać Mój mąż jeżdzi na ryby nad zalew w Domaniowie i już pare razy mówił że przychodzą do rybaków dwa psy szczenna suka i dość młody piesek jakiś mieszaniec lessi Ja ich nie widziałam Mąż był w sobotę na rybach i pieski nadal tam są Suka podobno w strasznym stanie żebra jej widać i gdzię w lasku się oszczeniła Chyba ma dużo psiaków bo cyce strasznie wyciągnięte Kradnie rybakom co sie da do jedzenia Niektórzy nakarmią inni pogonią Piesek Też w złym stanie Podobno sierść straszna i chudy bardzo ,ale jest strasznie grzeczny siada z boku i tylko szczeka ciuchutko prosząc o jedzenie Przemieszcza sie z różne miejsca,wiadomo gdzie sa ludzie a ta sunie biega tylko blisko przy lasku Wcześniej to myśleliśmy że może od gospodarzy te psy i po prosty sobie przychodzą na resztki z ryb ale zima nie długo a one tam nadal są i ta sunia Nie wiem czy to do Radomskiego schroniska dzwonić czy gdze Nawet nie wiem gdzie one dokładnie przebywają to jest prawie 30km od Radomia Co robić?
  6. Hej nie miałam chwili żeby się odezwać Niestety nadal nie wiem co z Maxiem Nie wiem co się dzieje co dziennie po kilka razy próbuje się dodzwonić do schroniska Albo nikt nie odbiera albo coś przerywa połączenie Dziewczyny jeśli któraś wybiera się do schroniska to proszę wypytajcie o niego bo nie wiem nic więcej co przed jego zabraniem Chociaż pani ze schroniska zapewniała,że będzie miał tam dobrze na pewno i krzywda mu się tam nie stanie Chyba nie wydali by go bez sprawdzenia??? Zapewniano mnie,że domy dla amstafów są dobrze sprawdzane i byle gdzie nie trafiają Dzisiaj miałam tel ze Skarżyska jakiś pan chciałby Maxia wziąć Powiedziałam,że nie aktualne ale są jeszcze w schronisku takie pieski więc gdyby chciał się jakimś zaopiekować to jest to możliwe Po uprzednim sprawdzeniu warunków w jakich miałby przebywać Ma się niby odezwać ale zobaczymy Jeśli się nie do dzwonie na tygodniu to postaram się pojechać w weekend
  7. Dziewczyny Maxio ma dom!!! jutro zabiera go chłopak,który odpracowywał w schronisku przez jakiś czas Zabiera go do siebie na posesję Pani ze schroniska powiedziała ze będzie miał tam dobrze :@}}}}
  8. Niestety nie mogliśmy w tym tyg.pojechać do Maxia, ale może w końcu się coś ruszy w sprawie adopcji.Dzwoniła do mnie parę minut temu dziewczyna bardzo zainteresowana Maxiem Nie wystraszyła się jak powiedziałam że jest w schronisku i wypytywała pytała jaki on jest,jak się zachowuje Porozmawia z mężem i mają najpierw zadzwonić do schroniska jaka jest jego sytuacja{mówiłam o kastracji}i kiedy ewentualnie mogliby go wziąć Ogłoszenie znależli w internecie Może się w końcu uda
  9. Dziewczyny,nie była żadna z Was w schronisku???Maxio po kwarantannie miał mieć kastrację Niestety nikt nie dzwoni z ogłoszeń Biedulek zmarnieje się tam :@{{{
  10. Zapomniałam napisać,że znów miałam tel w sprawie Maxia-ja nie wiem co to są za ludzie Dziw,że potem psy po ulicach się tułają Najpierw ktoś puścił mi dwa razy sygnał tak jakby chciał żebym oddzwoniła po paru minutach dostałam smsa cyt"ja mogę go wziąć tego psa" no po prostu mnie rozwalił!!! Nic nie odpisałam więc za parę minut zadzwonił chłopak i mówi "jak pani chce to ja wezmę tego psa" ani dzień dobry ani nic a jak zaczęłam mówić że psiak jest w schronisku to się rozłączył Szkoda gadać...
  11. Byliśmy wczoraj u Maxia,ma koleżankę dwa razy większą od niego ale podobno krzywdy sobie nie robią.Pewna nie jestem bo Mox ma ślad na pysku od zęba i strupki na nosie,może go pogoniła suka Strasznie się ucieszył jak nas zobaczył aż wył Dzieciaki wylizał,mało nas nie poprzewracał,ale widać że się zmienił sierść taka sztywna i matowa mu się zrobiła i ma coś takie w oczach...Nie wiem czy powinniśmy go odwiedzą bo jak on ma teraz komuś zaufać,jak znów tam został Troche radości a potem to samo nie wiem czy to jest dla niego dobre Za mężem jest strasznie,staliśmy pod bramą ja go trzymałam a mąż poszedł po karmę do samochodu to tak strasznie zaczął skamleć,okropnie za nim.No i jak odchodziliśmy też strasznie wył Wysłałam parę fotek do agagi bo nie umiem wstawiać zobaczycie inny pies :@{{{
  12. ja jej pisałam,że trzeba spełniać pewne warunki aby móc wziąć pieska i nie ja o tym decyduję Napisała mi,że ona nie ma psa a chciałaby mieć i żebym jej go załatwiła{i to z wykrzyknikiem} Więc jej odpisałam że może przecież wzią innego jeśli tak chce mieć piska a nie Maksia bo trzeba umięć wychować takiego pieska i może to przeszkodą Więc Pani odpisała cyt:"w tym problem że żadnego nie chcieli dać!" Pani się zachciało wczoraj pieska i pomyślała,że sobie weżmie a za dwa dni się odechce i go wyrzuci..
  13. Dziewczyny znów dostałam od niej sma cytuję:"a moze pani by tego pieska pojechała to pani na pewno by go dali by najwyżej pani by powiedziała że go pani by chciała zaadoptować mi by zależało na tym piesku a pużniej najwyżej dała by pani mi znać jakby pani go miał " Co to za babsko no wiecie co...a póżniej psy trafiają do schronisk przez takich oszołomów!!! Czy to czasem nie wspaniała właścicielka naszego Maxia,że jej tak zależy Może miała urlopik i nie wiedziała co z nim zrobić a teraz jej się przypomniał!!!
  14. Miałam przeczucie Właśnie ta pani napisała mi smsa Ze moze bym coś zrobiła bo oni tam nie chcą jej dać psa a ona chce go zaadoptować,i szkoda ze go tam dałam bo by go wzięła Bardzo by prosiła{z wykrzyknikiem}żebym coś zrobiła Dziwna kobieta..
×
×
  • Create New...