Mam owczarka niemieckiego , którego wziąłem w marcu ze schroniska. Mam domek na wsi i działkę ok 1 tys. m. Biorąc psa miałem nadzieję, że będzie on tam sobie biegał bez żadnego kojca i pilnował domu. Niestety do dzisiaj nie potrafię go oduczyć obsikiwania drzewek (mam piękne Thuje), tratowania wszystkiego po drodze (kwiatki, roślinki) no i co najgorsze ciągłych prób wydostania się za płot.
Pies ma ok 2 lata więc niby jeszcze młody. Myślicie , że takie nadpobudliwe zachowanie przejdzie mu samo z czasem i będzie traktował posesję jako swój dom w którym się nie załatwia i nie ucieka czy trzeba tego psa specjalnie jakoś szkolić?