Miałam podobną sytuację. Osoba chętna do adopcji pieska, który był u mnie na tymczasie, zapewniała, że na pewno pieska adoptuje, odległość wynosiła 60km, kiedy przywiozłam pieska, okazało się, że młoda osoba, nie dość że sama nie wiedziała co chce ( że piesek inny niż myślała, że wyglądał staro wg. niej) oznajmiła mi, że chciała psa dla mamy, lecz mama jeszcze nie wiedziała!!! Więc na miejscu zaczełą rozsyłać mms z jego zdjęciem! A piesiu najchętniej tulił się do mnie, stał przy mnie jakby chciał powiedzieć, że "widzisz co zrobiłaś". Więc kiedy zobaczył moją mamę, stanął jak człowiek na łapkach, merdając ogonkiem, no i zabrałyśmy pieska od razu do domu, i po pewnym czasie znalazł wspaniały domek. Więc nie jest to wyjątek co się stało Popkinsowi. Wszyscy chcemy znaleźć dobre domki dla piesków.