Taka obroża to według mnie najgorsze, co można zrobić psu. Rządasz od niego ciszy, a w żaden sposób nie próbowałaś mu tego wyjaśnić. Nie wiem, kiedy chcesz ją zakładać, albo już ja zakładać, ale może to przynieść gorszy efekt niż się spodziewasz. Podam przykład... Twój psiak strasznie szczeka na spacerze, ty oczywiście zakładasz mu tą swoją "genialną" obroże i idziecie na spacerek. pies zaczyna szczekać, coś nieprzyjemnego psika mu po mordzie, a on nie wie dlaczego. Po jakimś czasie może się zorientować, że coś psika mu po mordzie, kiedy szczeka, ale ciekawe jaka byłaby Twoja reakcja, gdyby za każdą próba wypowiedzenia choć jednego słowa miałabyś całą mokrą twarz i do tego śmierdzącą. Niemiłe nie? Na domiar tego pies może źle skojarzyć sobie wychodzenie na spacer. Wtedy będziesz miała problem.
Czy przyjemne jest patrzenie na swojego psa, który nie wie o co chodzi i któremu coś psika po pysku? Nie! Przynajmniej dla mnie.
Dlatego zamiast wyręczać się jakimiś obrożami, lepiej poświęcić trochę czasu na naukę psa komendy "cicho" i nauczyc go skupiac na sobie uwagę.