wiec tak jest z nami od Poniedziałku, dziś był u fryzjera teraz jest jeszcze piękniejszy i puszysty:* na chwile obecną to grzeczny aniołek, u fryzjera przez 2 h tylko lizał Panią, to samo w sklepie Pani przymierzała mu 20 kaganców i też tylko lizał, dał sie wyszorować, przytula się, spokojnie jechał samochodem, i najważniejsze załatwia się na dworze. W sobote wizyta u weterzynarza, taki przegląd czy jest zdrowy. Mam nadzieję, że pozstanie takim aniołkiem, dzikujemy za niego i za kilka dni wrzuce fotki z jego nowego domku;)