Nie ma to jak konkurencja, która wierzy w swoje umiejętności , a jednocześnie w biznes który prowadzi.
Który szanujący się groomer dzwoni do nowo otwartych salonów i umawia ''martwe dusze''?!
Mimo że jesteśmy nowo otwartym salonem, przez myśl by nam nie przeszło żeby praktykować tak głupie zagrania i umawiać ''zmyślonych'' klientów.
Na markę trzeba sobie zapracować. Konkurencja w tym wypadku powinna być mobilizująca, a nie powinna być ucieczką do głupich zagrań.