Jak gotowałam suni z ryż z mięskiem i marchewką, to marchewkę rozdrabniałam, bo pokrojona na kawałki zostawała. Psy są różne, moja jest widzę wybredna i nie zje wszystkiego. Teraz ugotowałam jej ryż z mięskiem, marchewką, pietruszką, dorzuciłam trochę pora (nie do końca jestem pewna czy psy mogą, więc to było troszeczkę) i Frezja zjada to o wiele chętniej. Do tej pory zdarzało się, że stało i stało, prawie nietknięte.
Z kolei pies w domu rodzinnym zjada wszystko, bez wyjątku. Moja babcia gotuje mu też ryż z marchewką, ale jej nie rozdrabnia, bo pies i tak zje ze smakiem :) Uwielbia zresztą surowa marchewkę pochrupać, a moja suszka surowej marchewy nie tknie ;)
Spróbuje poeksperymentować i pododawać jej różne warzywka, przetarte surowe lub ugotowane i zobaczymy co jej bardziej smakuje.
Cieszę się, że znalazłam taki temat, teraz przynajmniej wiem jak urozmaicić psinie menu, ja nie lubię monotonii w żywieniu to i pieskowi dostanie się raz po raz coś innego ;)