Nie wiem jak stwierdził bo nie było mnie tam, jechałam z nim dopiero na drugi dzień bo wcześniej jechała mama z siostrą. Tyle że Bella nie ma biegunki. On wczoraj nie wymiotuje ale jest bardzo osłabiona teraz bardzo dużo spi, troszkę pochodzi i znowu spi. Dajemy jej ze strzykawki specjalną zupę jak kazał vet, przegotowaną wode i zmiksowane mięso z marchewką i ryżem. Strasznie się boję. Troszke ciałka jej przybyło bo przestała wymiotować ale za to nie robi żadnej kupki od 5 dni (wtedy tylko zrobiła raz biegunkę i wtedy z nią jechalismy do innego veta co jexdzimy do niego teraz). Jakie ona ma szanse ? Bardzo się boję. Dziś wczesnie rano wyszła z koszyka w którym śpi i poszła i napiła się sama dośc dużo wody. czy to dobry znak ? Ale teraz jest słabiutka, wieczorem znów jedziemy do veta. Proszę powiedzcie czy jet nadzieja ?