Również piszę "po czasie" ale komuś może się przyda ta odpowiedź. ;)
Cóż, sędzia jest bardzo sympatyczny, mówi nawet po Polsku :D Jednak nie jest to sędzia, który szczegółowo ogląda psy... Ledwo co pomaca, otworzy paszczę psa i poprzegląda zęby u niego, przypatrzy się i wsio. Dość płytko mówiąc - łatwo jest u niego dostać ocenę doskonałą. Większą uwagę za to zwraca na ruch.
I niestety muszę też wyznać że podpadł mi na wystawie w Kielcach, gdy spóźnił się o pół godziny...