Jump to content
Dogomania

Iljova

Members
  • Posts

    13356
  • Joined

Everything posted by Iljova

  1. A to faktycznie szkoda ale...może kiedyś się uda ;-)
  2. Widocznie miał jakieś swoje plany z nią związane:loveu:
  3. Ten tekst zamieszczony zostal na FB warto przeczytać . pozwoliłam sobie wrzucić tu tą historię o tym jak mały chłopiec wytłumaczył dorosłym dlaczego jego przyjaciel jak również inne psiaki tak szybko odchodzą.......:(((( "Jestem weterynarzem i zostałem poproszony o zbadanie dziesięcioletniego psa rasy wilczarz irlandzki o wdzięcznym imieniu Belker. Właściciele psa, Ron i jego żona Lisa oraz ich mały synek Shane byli bardzo związani z Belkerem i mieli nadzieję na cud. Po zbadaniu Belkera okazało się, że umiera na raka. Powiedziałem im, że nie ma szans na jego wyleczenie i zaproponowałem, że pomożemy mu spokojnie umrzeć w ich domu. W trakcie ustaleń dotyczących całej procedury Ron i Lisa powiedzieli mi, że chcą by ich sześcioletni syn Shane był obecny podczas zabiegu, ponieważ uważają, że to będzie dla niego cennym doświadczeniem. Następnego dnia, czułem znajomą gulę w gardle widząc jak cała rodzina zgromadziła się wokół Belkera. Shane wydawał się taki spokojny klepiąc psa po raz ostatni i zastanawiałem się czy chłopiec rozumie co się dzieje. W ciągu kilku minut Belker spokojnie od nas odszedł. Shane wydawał się całkowicie akceptować ten fakt. Jeszcze przez chwilę siedzieliśmy razem zastanawiając się głośno nad tym dlaczego zwierzęta żyją krócej niż ludzie. Shane, który do tej pory tylko słuchał nagle powiedział Dla kochanego Santo [*] pozwoliłam sobie wrzucić tu tą historię o tym jak mały chłopiec wytłumaczył dorosłym dlaczego jego przyjaciel jak również inne psiaki tak szybko odchodzą.......:(((( "Jestem weterynarzem i zostałem poproszony o zbadanie dziesięcioletniego psa rasy wilczarz irlandzki o wdzięcznym imieniu Belker. Właściciele psa, Ron i jego żona Lisa oraz ich mały synek Shane byli bardzo związani z Belkerem i mieli nadzieję na cud. Po zbadaniu Belkera okazało się, że umiera na raka. Powiedziałem im, że nie ma szans na jego wyleczenie i zaproponowałem, że pomożemy mu spokojnie umrzeć w ich domu. W trakcie ustaleń dotyczących całej procedury Ron i Lisa powiedzieli mi, że chcą by ich sześcioletni syn Shane był obecny podczas zabiegu, ponieważ uważają, że to będzie dla niego cennym doświadczeniem. Następnego dnia, czułem znajomą gulę w gardle widząc jak cała rodzina zgromadziła się wokół Belkera. Shane wydawał się taki spokojny klepiąc psa po raz ostatni i zastanawiałem się czy chłopiec rozumie co się dzieje. W ciągu kilku minut Belker spokojnie od nas odszedł. Shane wydawał się całkowicie akceptować ten fakt. Jeszcze przez chwilę siedzieliśmy razem zastanawiając się głośno nad tym dlaczego zwierzęta żyją krócej niż ludzie. Shane, który do tej pory tylko słuchał nagle powiedział - Ja wiem dlaczego tak się dzieje. Zadziwieni, zwróciliśmy się ku niemu. To co powiedział potem po prostu mnie poraziło. Nigdy w życiu nie słyszałem wyjaśnienia, które przynosiłoby tyle otuchy. Shane powiedział - Ludzie rodzą się, żeby mogli nauczyć się jak żyć dobrym życiem, czyli jak ciągle kochać innych ludzi i jak być zawsze dobrym, prawda? A potem dodał: - A psy jak się rodzą to już to umieją, więc nie muszą spędzać tu tyle czasu.""
  4. o to w wielu miejscach pojawiła się ta gęsta mgła i opanowała dzień Micholek jak zawsze super wygląda :-)
  5. Jak będzie czwartek to sama zobaczysz :evil_lol: Raniasku obojętne czy Ciapek będzie z wami chwilę czy jeszcze ileś lat ważne że od momentu kiedy go zabrałaś ma nowe lepsze życie że ma możliwość poznać pieszczoty , wspólne spacery itp Nie myśl o tym tylko ciesz się tym co jest :buzi: :iloveyou:
  6. u mnie też dzisiaj gęsta mgła od samego rana i nie zanosi się na to aby zniknęła ;-)
  7. Na pewno znajdzie się ten jeden jedyny najwspanialszy domek dla Czesia z człowiekiem który spojrzy sercem i pokocha na zawsze Ja w to wierzę :loveu:
  8. Amiś pewnie jeszcze nie raz zaskoczy Was czymś ;-)
  9. i żadnych widoków na pełną normalność w Twoim domu Izuniu ;-) Wieczne szaleństwo ;-)
  10. Jestem ciekawa co z tego wyniknie oby znalazł się człowiek który nie odda go już i da mu dom na zawsze
  11. Jak tam Farelciu i jaka pogoda u Was bo u mnie od rana cały czas gęsta mgła mało co widać Pozdrawiam serdecznie :-)
  12. ładne rzeczy a gdybyś nie znała jego wagi to Ty byś go niosła ? ;-)
  13. Dzisiaj u mnie mgła gęsta od samego rana i jeszcze jest mało co widać :-)
  14. Niektórzy mają fajnie :-) zobaczą Szariczka i wygłaskają Ode mnie też go wygłaskajcie :-)
  15. [quote name='DarkWater']Byliśmy u weterynarza. Kojak doszczepiony. Za tydzień będzie mógł latać po dworze do woli. Za tydzień też odrobaczanie. Podwoiliśmy ilość psa w psie - ważymy 8kg! Oczy: Wetka orzekła znaczną poprawę. Rzęsy ustawiają się pod lepszym kątem. Czaszka rośnie - szpary oczne się powiększyły. Zabieg na razie odroczyła. Czekamy, jak sytuacja będzie wyglądała, jak skończy pół roku. Orzekła, że jest szansa, że obędzie się nawet bez zabiegu. Przepisała nowe krople - ze sterydami, można je będzie włączyć dopiero za tydzień. Nazwa kropli Tobradex. jeżeli się jednak nie uda - [B]fastryga obu oczu wyniesie 300zł[/B] dzisiejsza wizyta 77zł[/QUOTE] więc lepiej się na to przygotować i mieć ta kasę, a jeśli nie będzie trzeba pieniądze zawsze można przeznaczyć na coś innego A waga ładna :-) :loveu:
  16. Czy ktoś z Was zachował kontakty do zakupu vetorylu jest na FB sunia z chorobą Cashinga. Vetoryl jest pilnie potrzebny proszę pomóżcie 7 kapsułek potrzeba na już To Dorotka :
  17. No to Micholek pewnie niecierpliwie czeka na czwartek ;-) Spokojnej nocy wszystkim
  18. Ja jestem cierpliwa, więc nie ma sprawy :-)
  19. Lolka tylko nie przeginaj ;-)
  20. Dobrze że się pojawiłaś cancer, bo mnie gnębiono :loveu:
  21. Wszystkie 4 są cudowne kochane mordki, wg mnie towarzystwo "maluchów" dobrze wpływa na Daśkę i Sarę Dogadują się jest spokój nie licząc zwariowanych pomysłów jak to bywa czasami u psiaków Zdjęcia im zrobić to wyczyn nie mały bo jak byłam sama to wszystkie cztery do mnie żeby głaskać i tyle mogłam zrobić :shake: ale był moment że na chwile ode mnie odeszły wiec szybko kilka zrobiłam ale nie są zbyt rewelacyjne :lol:
  22. to czekam na zdjęcia Marcelka puchatego :loveu:
×
×
  • Create New...