Asencja
Members-
Posts
337 -
Joined
-
Last visited
Converted
-
Location
Sokółka;podlaskie
Asencja's Achievements
Newbie (1/14)
10
Reputation
-
:oops:a ja wstyd się przyznać-nie miałam kiedy pomyśleć o Herbusiu zawalona sprawami kocio-psimi...:oops: przybyło mi dobytku a i Nero juz po operacji... danavas-dzięki za przypomnienie:loveu: za listopad wpłacałam 15 listopada-proszę sprawdż w przelewach... przelałam 50zł. za grudzień,styczeń z mała nadwyżką-prezencik na święta dla chłopczyka
-
Fidel,pies-człowiek.Kiedys opiekun bezdomnego,teraz schron.3mias
Asencja replied to brazowa1's topic in Już w nowym domu
On nadal jest....gdzieś tam...biega po zielonych łąkach wiecznej szczęsliwości...Paulinko-pamiętaj o tym... płacz bo płacz oczyszcza-ale też ciesz się,że dałaś mu radość na te ostatnie dni... -
Jeżynka odeszła za Tęczowy Most! [*]
Asencja replied to Karolcia_ko5's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
zaznaczam do poczytania -
Barry znów miał pecha - w trybie pilnym zabrany od Neris
Asencja replied to Randa's topic in Już w nowym domu
zapisuję do poczytania -
Niewidomy Buli- dzisiaj Bułeczka ma dom...u mnie:)
Asencja replied to Kinia1984's topic in Już w nowym domu
a u jakiego okulisty będzie miał konsultację? u dr Garncarza? mój Neruś będzie miał tam nie długo operację jednak po konsultacji u dr jeżdził jeszcze do Grudziądza;tam wet robiła badania czy jest szansa na widzenie po operacji. -
Fidel,pies-człowiek.Kiedys opiekun bezdomnego,teraz schron.3mias
Asencja replied to brazowa1's topic in Już w nowym domu
Fidelek juz daaaaaaaaaaawno grzeje doopkę w swoim domku!!!!U Pauliny ma jak u pana boga za piecem! [URL="http://www.facebook.com/event.php?eid=119468314797034#%21/paulina.senator"]http://www.facebook.com/paulina.senator#!/media/set/?set=a.195267253854830.43468.100001146696250&type=1[/URL] [URL="http://www.facebook.com/event.php?eid=119468314797034#%21/paulina.senator"] [/URL] -
Pyszczolinka ma ds pod Częstochową:) powodzenia mała!
Asencja replied to martka1982's topic in Już w nowym domu
jestem na zaproszenie;dobrze byłoby zabrać sunię na święta... mogę dać 20zł. deklaracji stałej; -
Bezdomny,przeganiany,bity Kubuś dzięki Tamb w DS!!! ;)
Asencja replied to Klaudus__'s topic in Kotki już w nowych domach
jeśli dowieziecie Kubusia do mnie to dam mu DT-nie mogę tego tak zostawić... edit:rzadko bywam na dogo więc jakby co-proszę o pw; ew. kontakt przez miau-tam mam nick [B]J.D.[/B] -
i co z małym? a jak Biszkopcik do kotów?
-
i co słychać u dziewczynki?
-
Kaja - sunia która pokonała chorobę i jest szczęśliwa
Asencja replied to doris66's topic in Już w nowym domu
[quote name='Pipi']Asencja, dziekuję. Moze zrobmy tak, ze u mnie dojdzie do siebie i dalej sie zobaczy. Bedzie dobrze, to ja sama ja do Ciebie chetnie przywioze, a jesli bedzie cos nie tak, zabiorę. Jesli mozna, zaklepujemy jak tak Twoje dt. Mysle, ze na jedzonko na pewno sie zlozymy i bedziemy Ci posylac . Dobrze, ze jestes u nas, bardzo dziekuję. Tylko, ze nie chcialabym zeby bylo na mnie jak cos nie tak bedzie. Ja jestem gotowa sprobowac, choc wiem, ze dla niej przede wszystkim bedzie to bardzo ciezki okres. Jednak nasz wet przyjezdzal do mojej Saszki, dostawala p. bolowe, mysle, ze nie cierpiala dlugo. Podkresle jeszcze raz, ze wet wyraznie powiedzial, ze operacja jest ryzykowna, ale warto sprobowac. Ona jest taka fajna, taka serdeczna, pelna zycia. Dzisiaj pluszaka nosila w zebach i powarkiwala na wszystkich, kto tylko podchodzil, smieszna taka, a ja usiadlam na schodku i poprosilam: no daj, daj. . . . podeszla i polozyla mi na kolanach, merdajac ogonkiem. Polizala mnie po twarzy i widzialam w jej oczach, ze jest szczesliwa. Choc nie jest lekko, to ja tez jestem szczesliwa i ciesze sie, ze wyszla z tego wiezienia i dziekuje tym babom jednym z Biela, ze zadzwonily do ifki. Jakby nie bylo uratowana z niewoli. Dzieki nam wszystkim tu obecnym ciotki. Powiem tez, ze to dobrze, jesli nawet sa nieporozumienia, ze rozmawiamy, bardzo dobrze. Gdybysmy nie rozmawialy, wtedy byloby bardzo zle.[/QUOTE] no to super,że możemy się dogadać...bo widzisz ona po operacji będzie obolała,cierpiąca i musi mieć spokój a u mnie o to raczej trudno bo moje dziewczyny choć bojażliwe i lękliwe w stosunku do człowieka to na podwórzu i ogrodzie szaleją a przy bramie to już istne dom wariatów-szczególnie jak zobaczą psa na chodniku; a jak będzie podgojona,wykurowana to wtedy większe szanse na dogadanie się z moimi wariatkami-a kto wie-może i sama Kaja będzie inna jak zobaczy,że jej życie jest inne.. trzymam kciuki !!! -
Kaja - sunia która pokonała chorobę i jest szczęśliwa
Asencja replied to doris66's topic in Już w nowym domu
[quote name='Pipi']Ale zle mnie zrozumialas Asencja. Ona jest z Torą i nic sie nie dzieje, bo Tora od poczatku przymilila sie do niej i jest ok. Jak wpuszczam do nich sunie Midi, pieska Bono, jamnisie, Punie, Toffika, to tez nic sie nie dzieje. Ona tylko nie godzi sie z psami, ktore do niej cos tam mają. Nie pozwala sobie wtedy na ustepstwa. Napisalam o tym, bo nie chce zeby potem bylo, ze zabieraj, bo sie nie godzą. Ale przeciez to nie problem, Sokolka nie jest tak daleko, moge przeciez przywiezc i bysmy zobaczyli jak jest. Tylko ze nie piszesz caly czas jak to mialoby wygladać. Czy dac mozesz hotelowanie, czy dt platny, czy nieplatny. Jesli platny, to ile? Tak jakos nie jasno piszesz. Ja nie powiedzialam, ze ona jest agresywna. W dodatku nie wiemy czy wezmiesz jak bedzie po operacji i czy w ogole bedziemy operowac, nic nie wiem. [B]Kaja nie jest zadna terrorystką, mysle, ze ona wlasnie sie boi, dlatego tak potrafi sie zachowac. Jest stara i chce spokoju. Przewaznie spi.[/B][/QUOTE] więc tak aby nie było niejasności czy niedomówień -nie będę ukrywać,że ważna jest sprawa zrzeczenia się suni przez właścicielkę... moje sunie nie są zaczepialskie jednak jedzenia bronią nawet przed szczylami jeśli te pozwolą sobie na zbyt dużo.. sprawa szczeniaków-zawsze u mnie jakieś są więc i spokoju mało a jak jeszcze dojdzie do bandy suczydełko mojej córki to mamy na podwórku sajgon-bo wszystkie są hałaśliwe,szczekliwe i najchętniej wydzierają się przy bramie;ja mówię na nie "szalona eskadra"... następna sprawa-operacja-co postanowicie to zrobicie-dla mnie ideałem byłoby aby trafiła po operacji jeśli byłaby takowa i -jak to się mówi-w ogólnym stanie zdrowia stabilnym ....boję się żeby przy moich szalonych dziewczynach coś się nie stało złego.. ogólnie rzecz biorąc-tymczas byłby bezpłatny jeśli Kaja trafiłaby do mnie po operacji i podgojona-wiem,że to wygoda choć nie do końca-to realna ocena moich możliwości-nie chciałabym czegoś zaniedbać -tymczas bezpłatny ale nie miałby nic przeciwko temu aby ktoś wspomógł karmą czy kaską jeśli miałby takowe życzenie... -
Kaja - sunia która pokonała chorobę i jest szczęśliwa
Asencja replied to doris66's topic in Już w nowym domu
[quote name='Pipi']Asencja, z nieba spadasz, dziekuje. Tylko dobrze by bylo zebys okreslila sie na jakich zasadach bys ja wziela i czy mozesz oddzielic ja od psow, ewentualnie z takimi, ktore jej sie poddadza i beda schodzic z drogi. Ona juz nastepnego dnia u mnie pokazala, ze nie chce miec nic wspolnego z psami. Warczy, a nawet potrafi zaatakowac na oslep. Jest zazdrosna o czlowieka. No i czy przyjmiesz ja jesli nie bedzie operowana, czy przed operacja rowniez i na jak dlugo? Nastepna sprawa, to to, ze albo jakas specjalistyczna karma dla seniorow potrzebna, albo gotowac jej trzeba. Ja gotuje kurczaka, albo mieso z ryzem i marchwią. Karme podjada sobie kocią, bo tej ktora mam nie toleruje chyba zoladek, bo ma problemy z wyproznianiem. Pisze o tym dla jasnosci, zeby potem nie bylo problemu. Przed chwila dzwonil wet i powiedzial, ze przerzutow do pluc na rtg nie widac, ale jest rozedma, powiekszone serce. [B]Operacja ryzykowna, ale guz nieoperowany moze zaczac rosnac i wtedy trzeba bedzie juz tylko usypiac. Jesli podejmiemy decyzje ze operowac, to jeszcze krew do badania, zeby zobaczyc jak nerki i watroba, w jakim sa stanie. Musimy podjac decyzje.[/B] Ja mowie operowac, jestem za. Zoperowalam moja Sasze i zyje, poprawila sie, ma sie dobrze, nawet jeszcze biega. Wet powiedzial, ze przedluzylam jej zycie o pol roku, ale juz wlasnie mija to pol, a ona jest zdrowa. Na poczatku po operacji bylo zle, bo nie wstawala sama, miala bole okropne, ale wszystko sie dobrze skonczylo. Mojej mamy sunia kiedys byla w takiej samej sytuacji i w 13 roku zycia zoperowana, zyla jeszcze 3 lata. Moja Maja, w wieku ok 11 lat przeszla to samo i po operacji minelo juz 6 lat i zyje calkiem dobrze. Decydujmy co robic.[/QUOTE] aż zaklęłam:shake: z niczym nie byłoby problemu tylko z tym oddzieleniem....chyba nie doczytałam,że ona taka do psów:placz: a ja mam dziewczyny po przejściach,bojące się,pełne lęku...cholera...nie mogę im zafudować suki -terrorystki;one były zabrane z takich warunków,gdzie wszystkie psy je atakowały ;noż kurde..a ja i gotuję kuraki z ryżem i kupuję dobrą karmę i podaję probiotyki na florę i w ogóle mam fioła na punkcie poprawności qpali..o dżizas -oddzielić jednak nie mam gdzie:-(