Witam, w ubiegły weekend znaleźliśmy porzucona w lesie sunieczkę śliczną, niedużą, czarno-białą. Została porzucona, na szyjce ma wytarty pas do skóry po obroży. Nie znamy jej historii. Z rozpytania wynika, że sunia tułała się po okolicy od dłuższego czasu i z pewnością nie jest z tej wsi. Sunia charakter ma przeuroczy. Cudownie nastawiona do dzieci, dorosłych i innych zwierząt. Słucha chętnie i chętnie się uczy. Nie wiadomo czy miała być kanapowcem czy psiakiem z podwórka ale pierwszego poranka obudziła nas piszczeniem przy drzwiach wyjściowych , nie chciała tego zrobić w domu i nie brudzi, nie skacze na kanapy, słucha. Jest wiecznie uśmiechnięta i troszkę bojaźliwa ale bez przesady. Szukamy dla niej domku , u nas zostać może na krótko - nie toleruje jej Gabor - zresztą psina pozyskana przeze mnie dzięki temu portalowi - Gabor nie jest dla niej agresywny ale ucieka przed nią i cały czas spędza schowany przed nią co jest trochę komiczne ponieważ jest większy od niej. Psinka jest zdrowa,dobrze znosi jazdę samochodem , może mieć ok. 1,5 roku. Być może przeszła pierwszą ciążę - cycuchy na to wskazują ale..... Jest przekochana . Obecnie jest u nas w Łodzi i szuka domku , schronisko byłoby dla niej zabójcze , prosimy o pomoc w znalezieniu domku. tel. 0-506 126 915 Pozdrawiam Agnieszka Łęcka
Niestety już zapomniałam jak tu dodawać zdjęcia :(