Pytanie - mam mnóstwo ciuchów, w których nie chodzę, miałam je wyrzucić, ale odłożyłam, spakowałam w reklamówki i miałam wystawić na bazarku - i tak już leżą prawie rok, bo nie mogę się zebrać, żeby zrobić zdjęcia, pomierzyć itd - po prostu nie mam czasu :( A mąż mi marudzi, żebym wywaliła w końcu te ubrania, bo tylko mieszkanie zagracają.
I chciałam zapytać czy może ktoś byłby chętny, żebym wysłała te ubrania do niego. Musiałabym tylko zorientować się w cenach paczek na poczcie i u kurierów.
Ewentualnie jeśli ktoś byłby z moich okolic to mogłabym je dostarczyć - jestem z Piotrkowa Tryb.