Jazzy
Members-
Posts
19 -
Joined
-
Last visited
Jazzy's Achievements
Newbie (1/14)
10
Reputation
-
Ivor - znalazł odpowiedni DS, ma już swojego człowieka :)
Jazzy replied to sylwija's topic in Już w nowym domu
[quote name='Journey']Wybaczcie moją uwagę, ale jeśli ja szukałabym psa na takie ogłoszenie nie zwróciłabym uwagi. Zdanie typu [I]''nadaje się do zaprzęgu'' [/I]można zastąpić ''ma ducha sportowca'' (bo w zaprzęgu nigdy nie biegał), a [I]"Jest psem dominującym (choć dzięki profesjonalnej opiece właściciela hotelu, dominacja zostaje systematycznie wyciszana) - wymaga opiekuna, który nie pozwoli sobie wejść na głowę i poświęci mu odpowiednio dużo czasu, najchętniej osoby bardzo aktywnej. Jak raz zobaczy, jak cos się otwiera – drugi raz zrobi to sam, jeśli będzie zamek szyfrowy, to trzeba zasłaniać aby nie widział jaki kod się wpisuje, a więc i karty do bankomatu pewnie trzeba będzie chować ;)" [/I]to masło maślane. Ogłoszenie ciężko się czyta. Podkreślanie na każdym kroku ''dominującej natury'' psa też nie wygląda dobrze. Czytając ogłoszenia Ivora i znając tego psa osobiście odnoszę wrażenie, że jego pewne cechy są wyolbrzymiane, a o innych (pozytywnych) zbyt mało się pisze...[/QUOTE] Wybacz moją uwagę, ale pisząc o samych zaletach rasy Siberian Husky (w tym przypadku Ivora), skazujesz kolejnego haszczaka na metalową żyłkę przywiązaną do drzewa w lesie. Ktoś kto nie zna tej rasy, przeczyta takie ogłoszenie i pomyśli "no idealny!". W rzeczywistości okazuje się, że potrzeba wiele więcej zaangażowania i ciężkiej pracy... w innym przypadku hasiory "dają popalić"(jestem szczęścilym właścicielem dwóch takich ślicznotek, więc wiem co to znaczy). Wg. mnie lepiej napisać o trudnościach w ich wychowaniu, niż później odwiązywać od łańcucha. Pragnę, żeby Ivor trafił w ręce odpowiedzialnego właściciela, który wie jak postępować z tą rasą, niż do kogoś, kto przeczyta przesłodzony post, a po zderzeniu z rzeczywistością poprostu go wywiezie do lasu. Pozdrawiam. -
Jazzy - młoda haszczka potrącona przez pociąg - ma swój super domek !!
Jazzy replied to majuska's topic in Już w nowym domu
Witam serdecznie. Jazzy super sobie radzi (biega, kopie nory, dokazuje). Dopiero teraz przeżywa swoje czasy szczeniaczka- zjada nam pantofle :P Co do łapki- dopiero teraz widzę jakiekolwiek szanse na używanie jej, bo jak się zapomni to jak stoi, łapka prawie dotyka ziemi. Trzeba tylko rozruszać Jej nadgarstek (przykurcz). W łokciu nie ma żadnej ruchomości, niestety zabardzo był pogruchotany. Jazzy czeka już ostatnia operacja wyciągnięcia blachy z łapki za około miesiąc i mamy nadzieje, że odtąd już wszystko będzie dobrze :) I na koniec TAK zdecydowanie jest kochana... pieszczoch jakich mało :D Tak by ją tylko głaskać i najlepiej kilka godzin bez przerwy. Pozdrawiamy z Łańcuta. -
Jazzy - młoda haszczka potrącona przez pociąg - ma swój super domek !!
Jazzy replied to majuska's topic in Już w nowym domu
Na Majuske mi tu nie jechac :) Z mojej winy nie ma zdjec, bo nie moglem znalezc kabla od telefonu.... Juz zgralem zdjecia i wysylam na e-maila Majuski. Juz 4 raz probuje wyslac i nie wiem czy pojdzie :P Jesli chodzi o Jazzy i wieści o niej: ofkoz łocieć nadal stabilny (ruchomość naturalna), jedyne co, to pojawił się jakiś stan zapalny i zbiera się "płyn" pod skórą (nic powaznego). Codziennie oczyszczam rane i za kilka dni będzie po sprawie. -
Jazzy - młoda haszczka potrącona przez pociąg - ma swój super domek !!
Jazzy replied to majuska's topic in Już w nowym domu
Jazzy czuje się super. Zaczyna szaleć i rozrabiać. Łokieć jest stabilny i ranki się wygoiły. Prosze napisać jakiegoś maila, na który mogę wysłać zdjęcia ;) -
Jazzy - młoda haszczka potrącona przez pociąg - ma swój super domek !!
Jazzy replied to majuska's topic in Już w nowym domu
Jeszcze zapomniałem spytać gdzie i kiedy mam przyjechać podpisać papierek (tudzież deklarację) o adopcji? Odrazu zaznaczam, że zgadzam się na wszystko :P I tak zostanie u mnie :> -
Jazzy - młoda haszczka potrącona przez pociąg - ma swój super domek !!
Jazzy replied to majuska's topic in Już w nowym domu
Serdecznie witam. Jazzy zostaje u nas na stałe i zobowiącuję się tym samym opłacać wszystkie koszty związane z nią... nie wiem jak wygląda sytuacja z moim szefem apropo operacji, ale dalsze leczenie opłacam sam. Jeśli są jakieś pieniądze przeznaczone na Jazzy to proszę je wykorzystać, żeby pomóc innym hasiorom. Pozdrawiam, Karol. -
Jazzy - młoda haszczka potrącona przez pociąg - ma swój super domek !!
Jazzy replied to majuska's topic in Już w nowym domu
Sayler ja jestem pełnoprawnym właścicielem 2 haszczaków ;P -
Jazzy - młoda haszczka potrącona przez pociąg - ma swój super domek !!
Jazzy replied to majuska's topic in Już w nowym domu
Od początku nazywaliśmy ja Jazzy (i tak nazwałem mój profil ;D) bo tak nazywała się nasza pierwsza suczka, która zginęła pod kołami samochodu. Do złudzenia przypomina naszą dawną Jazzy dlatego ta nazwa do niej pasuje ;D Z tymi zdjęciami tak zwlekam bo nie mam czasu ich porobić... Rano trzeba się zbierać do pracy, a wieczorem kiepskie zdjęcia wychodzą :P Porobię teraz kilka zdjęć i zaraz je wyślę do użytkownika, który parę dni temu zdeklarował się, że je wystawi. -
Jazzy - młoda haszczka potrącona przez pociąg - ma swój super domek !!
Jazzy replied to majuska's topic in Już w nowym domu
Przepraszam, że nie wysłałem zdjęć... dopiero co wróciłem z pracy i nie mam na nic siły. Myślę, że juro mi się uda znaleźć czas. Proszę, żeby na Azję już nie zbierać pieniędzy, bo postanowiliśmy z rodzicami, że zostanie u nas (ja już jej nie oddam ;D) Zabardzo się przywiązaliśmy i będziemy opłacać kolejne koszty sami. Jak przyjechałem to sunia się podniosła i stoi przy mnie ciągle merdając... nie miał bym serca oddać ją komuś ponownie skoro tak nam już ufa. Pozdrawiam i dziękuję za poparcie :) -
Jazzy - młoda haszczka potrącona przez pociąg - ma swój super domek !!
Jazzy replied to majuska's topic in Już w nowym domu
Witam. Wczoraj była nieplanowana kontrola w lecznicy bo Mama się niepokoiła, że sączy się z ranki... oczywiście przesadzała :p Łokieć jest stabilny, ranka super się goi, sunia ekstra znosi rekonwalescencje. Nadal jest na lekach i wciąż 2x dziennie trzeba ściągać opatrunek i prostować łapkę, więc myślę, że narazie byłoby lepiej żeby u mnie jeszcze została. Obiecuje, że dzisiaj wieczorem podeśle fotki. -
Jazzy - młoda haszczka potrącona przez pociąg - ma swój super domek !!
Jazzy replied to majuska's topic in Już w nowym domu
Nic, a nic... Tolerują się nawzajem, a czasami się ścigają na podwórzu (oczywiście Azja nie biega zaszybko ;)) -
Jazzy - młoda haszczka potrącona przez pociąg - ma swój super domek !!
Jazzy replied to majuska's topic in Już w nowym domu
Przepraszam, ale wczoram miałem dużo roboty, a dzisiaj koncert i nie miałem czasu napisać ;) Nocka przebiegła całkiem spokojnie (ze 3 razy mnie obudziła). Teraz jest super... chodzi za mną wszędzie, już przestała piszczeć i chyba jej tu dobrze ;) Dzisiaj opatrunek sie zsunął, więc założyłem nowy. Ogólnie całymi dniami Azja sobie śpi koło mojego łóżka i wstaje tylko, żeby ją głaskać i jak wychodzi pobiegać na dwór :D -
Jazzy - młoda haszczka potrącona przez pociąg - ma swój super domek !!
Jazzy replied to majuska's topic in Już w nowym domu
Tak pół żartem piszę o tym "wyłudzaniu", takie złamanie musi strasznie boleć... właśnie miała taki atak i połowę tego postu pisałem jedną ręką (druga na Azji) :D -
Jazzy - młoda haszczka potrącona przez pociąg - ma swój super domek !!
Jazzy replied to majuska's topic in Już w nowym domu
Jest zaopatrzona w antybiotyk i p. bólowe. Wczoraj dopiero się wyspałem (nie wiem, może czuje się tu bardziej bezpiecznie i zaczyna się relaksować), a tak to od poniedziałku góra 3 godziny spania w nocy :D... ale i tak jest warto... piesek jest niesamowity. Tak się zastanawiam czy ona nie wykorzystuje faktów i piszczy żeby ją głaskać ;D -
Jazzy - młoda haszczka potrącona przez pociąg - ma swój super domek !!
Jazzy replied to majuska's topic in Już w nowym domu
Ojj noc to ja napewno mam nieprzespaną, bo co chwilę wstaje z piskiem i musze ją głaskać, wtedy się uspokaja...