oliwkag2003
Members-
Posts
77 -
Joined
-
Last visited
oliwkag2003's Achievements
Newbie (1/14)
10
Reputation
-
[quote name='zuzlikowa']A ja myslałam,że prowadzimy dyskusję z Oliwką,która przypadkiem postanowiła nas...nawiedzonych od psów z wyimaginowanymi problemami...uświadomić, gdzie są prawdziwe problemy- w domu starców...wśród bezdomnych i bezrobotnych...w Afryce głodującej...A TO JEST WŁAŚCICIEL DISLA!!! [B]Agato- zupelnie świadomie nie zwracam się do Oliwki!...Agato,a masz pewność losu Disla, gdy nagle okaże się nie być tak piękny i nie mieć "póki co dobrego charakteru"?...Masz pewność,że nie wróci na cmentarz?[/B] Nie będę dyskutowała na temat poglądów Oliwki... W przeciwieństwie do Zdrapki nie zauważyłam nijakich idealistycznych,czy utopijnych poglądów...nie zauważyłam wiary w człowieka...a już zupełnie nie MA chęci pomocy komukolwiek(psom, bezdomnym,bezrobotnym,starcom...dzieciom w Afryce), gdziekolwiek(w schronisku,domu starców,domu dziecka...w Afryce) i kiedykolwiek(gdyby chciał,już by to robił,a czytając posty wiem,że już by się tym pochwalił!).Wskazywanie na jakieś filozofie, na to,że zmieniło się poglądy, bo ludzi za sobą się nie miało...ocenianie zasadności starań innych, celu tych starań, USTAWIANIE NAM HIERARHII WAŻNOŚCI CELÓW...i TYLKO KRYTYKA I OBRAŻANIE SIĘ, bez najmniejszej próby zrozumienia o co nam może chodzić, co tak naprawdę,może nieudolnie usiłujemy przekazać z naszych doświadczeń...ŻĄDANIE BEZWZGLĘDNEGO JEDYNIE POTAKIWANIA...[B]ot co jest motywem przewodnim wszystkich wypowiedzi.[/B] I choc jest to portal społecznościowy, to jednak nakierowany na realną pomoc psom w uchronieniu ich przed nieszczęściami..min. przed BEZDOMNOŚCIĄ!Życiowe filozofie poparte pustosłowiem i sloganami...jakoś mi się tu nie mieszczą. Oliwko...jedna jedyna uwaga do Ciebie(powyższe było oceną)...być w schronisku, nie oznacza zawsze WIDZIEĆ...być w domu starców, także tego nie oznacza...a w Afryce nie trzeba być by wiedzieć,że tam pomoc jest potrzebna...są ludzie,którzy tam swoją pomoc kierują. [B]Nie chcesz NIKOMU POMAGAĆ, NIE POMAGAJ, ALE POZWÓL KAŻDEMU WYBRAĆ TEN MAŁY FRAGMENCIK BIEDY I NIESZCZĘŚCIA,któremu pomoc będzie przynosił BEZ TWOJEJ ZGODY NA TO! BEZ TWOJEJ OCENY ...nawet jeśli przypadek postawi Cię na drodze takich osób. NIKT...przepraszam,nie będę mówić w imieniu ogółu... JA nie zmuszam Cię do pomagania...ani psom,ani bezdomnym,ani starcom,ani dzieciom w Afryce, ale NIKT...przepraszam, JA sobie nie życzę byś TY WYBIERAŁ komu i gdzie, i kiedy, i w jakiej sprawie mam pomagać! [/B]I szczerze mówiąc, chętniej przeczytałabym o Dislu, niż o filozofii Oliwki.Będzie to dla mnie znacznie bardziej pouczające. Może skupmy się na tym. A w związku z tym,że jednak jesteśmy na wątku Disla...rzeczywiście chcę popytać o chłopaka- jak sobie radzi w kontaktach z dziećmi?Zawsze niepokoi mnie ten aspekt adopcji- dorosły i duży psiak, i małe dzieci...przepraszam-małe? Jako,że dopuściłam się oceny i to takiej,która uznaną być może za negatywną...Roma WIKTOR[/QUOTE] Nigdzie nie pisałem, że musisz lub powinnaś lub musicie czy powinniście zajmować się bezdomnymi ludźmi a nie bezdomnymi psami. A powinno tak właśnie być ponieważ to ludzie stoją w hierarchii wyżej. O tym już pisałem, ale chyba świadomie to pomijasz lub nie chcesz przyjąć do wiadomości. Nie wciągaj w to Agaty, bo na żywo ja nie jestem taki straszny jak mnie odbieracie. Ona o tym wie i jest trochę pomiędzy młotem a kowadłem. Chciała dobrze i sądzę, że tak właśnie będzie. Nie siejcie paniki. Pies ma zapalenie pęcherza i dostaje antybiotyk. Ogólnie miewa się dobrze i zadomowił się w budzie.
-
[quote name='idusiek']no ile straciłeś nie pracując? Pochwal nam się, bo bardzo dużo piszesz o wydatkach, stratach materialnych- jakby Ci ta adopcja bardzo nie pasowała.. Na pewno się odkujesz jakoś jak będziesz miał szczeniaczki bez rodowodu do sprzedania ;)[/QUOTE] Gdzie piszę o tych wydatkach i stratach materialnych? W jakim kontekście? Czytasz i nie rozumiesz co. Szczeniaki będą na sprzedaż? - tylko gdzie to wyczytałeś? Na innym wątku?
-
[quote name='ilon_n']dorzucę tutaj wypowiedź oliwkag2003 z innego wątku, bo to na temat niedawnej sytuacji Diesla, która dobitnie pokazuje realny poziom odpowiedzialności opiekunów wobec niekastrowanego psa, cytuję: wszyscy tu wiemy, że świetny dowód upilnowania psa daliście jako jego opiekunowie kilka dni temu, gdy wam uciekł z kojca z przegryzioną smyczą do suki z cieczką z sąsiedztwa !! U psa młodych na pewno nie będzie, natomiast suka zostanie z młodymi! i kto wie czy tylko jedna? i chodzi o to, że wszystkie twoje słowa i zapewnienia oliwkag2003 tracą wartość wobec takich dowodów! Bez urazy, ale nie jesteś już wiarygodny, bo na dzień dobry zaprzeczyłeś temu co napisałeś. I po tym zajściu żadna wolna ideologia nie wybroni już was jako opiekunów ze stanowiska niekastrowania, bo wydaje wam się, że sobie poradzicie ..[/QUOTE] Olewam, czy jestem w Twoich oczach wiarygodny, czy nie. W ogóle olewam Twoje posty. Zrobię wyjątek w tym przypadku i więcej się już nie odezwę na Twoją zaczepkę. Wypowiadaj się za siebie, bo nie sądzę, żebyś była upoważniona przez pozostałych na tym forum, by wypowiadać się również w ich imieniu. Nie mówiłem, że uciekł do suki z sąsiedztwa z cieczką. Masz jakieś urojenia. Owszem, pies uciekł, ale żadna mądra głowa z tego forum tego nie przewidziała. Niestety nie uciekł z powodu żadnej suki, tylko chciał wolności, którą mu odebrano pod cmentarzem. Nawet w okolicy, gdzie przebywał nie było żadnej suki z cieczką. Sprawdziłem to. Diesel przez cały dzień poprzedzający ucieczkę nie gryzł żadnej smyczy itp. Ponadto żaden mój wcześniejszy pies nie przegryzał smyczy. Nie było zatem żadnych przesłanek co do możliwości i chęci ucieczki po przegryzieniu czegokolwiek. Potrafiłem sobie natomiast poradzić ze znalezieniem i złapaniem go, podczas gdy Wy wszyscy spece rozkładaliście ręce. Kogo chcesz pouczać? Mnie? Przespałaś zbyt wiele. Nie pisz już lepiej nic więcej. Nie szukacie tutaj domów dla psów, tylko izolatki dla kastratów, a wszystkie Wasze wypowiedzi przedstawiają ten sam czarny scenariusz. Gdyby on był taki prawdziwy, to psów byłoby kilka razy więcej niż jest teraz. Kim Ty jesteś, że śmiesz ingerować w problemy nie Twojego psa? Dla mnie nikim. Pa
-
[quote name='Diegula']Kubo może ciebie akurat stać będzie na leczenie itd ale chodzi mi bardziej o potencjalne koszty leczenia szczeniaków po twoim psie. I na moim własnym przykładzie chciałam ci to uświadomić. Na początku tej rozmowy stwierdziłeś że go nie wykastrujesz bo jest nieagresywny a rozmnożysz ze względu na wygląd i nigdzie wcześniej nie wspomniałeś że będziesz chciał go przebadać dokładnie( np pod względem dysplazji) ,że będziesz szukał też suki sprawdzonej i dokładnie przebadanej.......... Ty pokazałeś stanowisko ładny to go rozmnożę[/QUOTE] Rozmnożymy go, ponieważ jest ładny i jeśli okaże się dobrym psem, to będziemy chcieli mieć po nim szczenię. To jest jedyny powód.
-
[quote name='Diegula']Taaaaaaaaak Kubo ale w hodowlach (dobrych) prawdopodobieństwo choroby genetycznej np Dyspazji jest ale BARDZO MAŁE ponieważ psy stara się dobierać tam tak aby nie tylko dobrze wyglądały ale właśnie żeby nie miały tych chorób ( tu się zna rodziców , dziadków i pradziadków psa ). A ty przygarniając psa nie wiesz nic o jego rodzicach itd . Nie wspomnę już tego że ty jako ,,dobry właściciel" który chce rozmnażać psa nie pomyślał o wcześniejszym przebadaniu go np pod kątem np dysplazji nie sugerując się wogóle jego zdrowiem a tylko wyglądem i brakiem agresjii co jest bardzo smutne. Często przy adopcjach nawet dzieci często rodzice boją się chorób genetycznych to ma duży wpływ na ich wybór. Tam nie znasz rodziców ale ośrodki i takie rzeczy muszą wiedzieć. To ty Kubo tylko się odgryzasz jak jakiś małolat, a nie próbujesz spokojnie (jak inni) podać swoje argumenty i normalnie jak dorosły człowiek porozmawiać. To ty się kłócisz[/QUOTE] Ale ja nie rozmnażam psa już teraz. Kto Ci powiedział, że nie będzie przebadany? Ja się odgryzam, bo Wy mnie atakujecie. Nie kłócę się, a jedynie przedstawiłem Wam moje stanowisko, które Wy ignorujecie i wyśmiewacie. I znów: to Wy nie jesteście spokojni, bo ja jestem i byłem. Spróbuj samotnie odpierać zmasowane i samobójcze ataki kamikadze - nadal jestem spokojny. Chcecie żebym zaczął myśleć tak jak większość na tym forum, ale może spróbujcie myśleć po mojemu. Większość nie musi mieć racji. Historia już nieraz to pokazała. Dajcie spokój z tym pouczaniem mnie. Jeśli będę chciał rozmnażać psa, to podejdę do tego mocno fachowo, bo stać mnie na to. Więcej pieniędzy straciłem nie pracując przez 4 dni w zeszłym tygodniu, niż Ty wydałeś na dysplazję u Twojego psa - tak na marginesie.
-
[quote name='Diegula']Nawet w hodowli po znakomitych rodzicach zdarzają się PRZYPADKI jakiś chorób genetycznych które nie koniecznie muszą pojawić się w każdym pokoleniu. Ale u psa bez rodowodu w szczególności tych w typie np labradorów czy owczarków niemieckich zdarza się to bardzo często, dlatego nie powinny być rozmnażane. Wiesz ile kosztuje leczenie psa z dysplazją??? Ja zapłaciłam już ze 2 tyś na same operacje a nie liczę do tego karmy na stawy , RTG , kosztów konsultacji czy leków wspomagających. Ile osób by wywaliło oddało czy uśpiło takiego psa bo szkoda byłoby mu kasy czy po prostu nie było by go stać na leczenie? Moi teściowie mają pięknego wilka ( nawet Policja się zatrzymywała aby go oglądać) ale nie dopuszczają go właśnie dlatego że boją się żeby nie przeniósł czegoś na szczeniaki. Ja sama mam labka z rodowodem i często słyszę propozycję dopuszczania ale nie mam zamiaru tego robić aby nie obciążyć szczeniaki dysplazją .[/QUOTE] Przypadki zdarzają się zawsze i każdemu mogą się przytrafić. Nie ma tu absolutnie żadnej reguły. Nie rozumiem, dlaczego straszysz mnie jakimiś chorobami genetycznymi. Tu też nie ma żadnej reguły - czy to pies z rodowodem, czy nie. Zresztą sam rodowód to też fajna bajka. Miałem już wilka, a nawet dwa. Jednego z nich Policja oglądała i oferowała niebagatelne pieniądze na owe czasy. Niestety ktoś życzliwy go otruł. To Twój pies i Ty decydujesz co będzie robił,a czego nie. Ja mogę tylko wysłuchać co masz do powiedzenia i uszanować to. Niemniej jednak nie sądzę, żeby akurat to miało wpływ na to jak będzie w przypadku Diesla. Może nadejdzie czas, że będzie dopuszczony, a może nie nadarzy się żadna suka co by go chciała i chętni na szczeniaki. Jeśli okaże się dobrym psem, to na pewno będziemy chcieli mieć po nim jakieś potomstwo. Możesz mi wierzyć, że jestem konsekwentny w tym co robię i nie dziwcie się Agacie. Miot nie musi być w ilości 10szt. Szkoda, że Wy tutaj na forum widzicie tylko czarne scenariusze.
-
[quote name='koosiek']Zeberka, nie żartuj. Psa nie da się na 100% upilnować, gdyby się dało, to w hodowlach nie rodziłyby się psy z wpadek... Nie bez powodu wszystkie umowy adopcyjne zawierają punkt o obowiązkowej kastracji...[/QUOTE] Da się upilnować. Trzeba tylko wziąć odpowiedzialność za swojego psa. Kastracja to takie pójście na łatwiznę kosztem psa.
-
[quote name='zeberka4']Słuchajcie ja w swoim życiu miałam [B]4 samce[/B] i nigdy nie były kastrowane! A młodych nie było wiec z pewnością psa upilnować idzie. Umowa podpisana w której jest zaznaczone że albo [B]psa wykastrować albo pilnować żeby nie było młodych. [/B] Według Mnie naprawdę nie trzeba się martwić, państwo swojego psa też pilnowali dobrze rozumieją co dzieje się później z niechcianymi szczeniakami i samymi o tym mówili i nie chcieliby kolejnej bidzie zgotować okropnego losu. Poza tym Nie mają oni jeszcze po 70lat zeby nie dac sobie z Nim rady, zamiast spekulować co będzie powinniśmy cieszyć sie z tego ze kolejna bida w końcu trafiła do domu. I ja dobrze Wiem ze Bolek dopilnowany będzie ,a nie zakładać od razu czarny scenariusz. Są osoby które psy pilnują i nie kastrują, a młodych jak nie było tak nie będzie. Teraz też mam 2 samce których tez nie wykastruję,a są takie że nie wyjdą poza próg moich drzwi nawet wtedy kiedy sasiadku suczka ma cieczke wiec prosze mi nie mówić ze psa nie idzie nie upilnować. Oczywiscie zdarzają się psy uciekinierzy które za suczką polecą na koniec świata i takie polecam kastrować ale nie wszystkie takie są.[/QUOTE] Super wieści! A już myślałem, że na tym forum tylko ja nie chcę w domu kastrata. Pzdr
-
[quote name='zeberka4']Boluś nie bedzie kastrowany ale beda go dobrze pilnowac ich poprzednia psina tez nie była kastrowana. Zdjęcia beda w krótce gdy pojadę to zrobię bo jak pisałam państwo nie maja Internetu. :)[/QUOTE] To wspaniałe wieści, że nie będzie kastracji. Mógłby po takim zabiegu zamienić się w koguta.
-
[quote name='gameta']Nie dziw się, że puszczają nam nerwy. Popatrz na to forum, zobacz ile tu mamy bezdomnych psów do adopcji. Psów różnych, w typie rasy w zasadzie każdej, jaka istnieje a także takich, które nie przypominają żadnej. Są tu nawet yorki. Wszystko to są zwierzęta, których rodziców ktoś bezmyślnie rozmnożył "bo takie piękne", "bo suka chciała", "bo pies chciał", "bo się zdażyło", "bo tak"... Oliwkag2003 musisz patrzeć bardziej perspektywicznie ;) Czy możesz odpowiedzieć na pytanie z mojego wcześniejszego posta ?[/QUOTE] Patrzę bardzo perspektywicznie i rzeczowo. Natomiast Wy oderwaliście się od rzeczywistości. Dla Was każdy pies powinien być z adopcji i w dodatku wysterylizowany. Proszę bardzo, ale dlaczego macie do mnie pretensje, że ja tak nie myślę? Nie będę kastrował psa czy się Wam to podoba czy nie.
-
To, co usłyszeliśmy na tym forum pod swoim adresem to szczyt bezczelności! Jesteśmy zszokowani tym, jak nas tu potraktowano. Chyba nigdy nie spotkało nas tyle chamstwa w jednym miejscu od tylu osób naraz. Nie rozumiem, skąd w Was tyle jadu i agresji. Jak widzę ubliżanie człowiekowi to dla Was chleb powszedni. SZOK!
-
[quote name='Cajus JB']Ratowanie życia zwierząt nie jest ani trendy, ani żadne inne. Ratuję tak jak wszyscy tutaj bo zwierzęta zasługują na to. Okaleczone, potrącone, pozostawione, oddane do schroniska, bite, czy wyzyskiwane przez [B]nieustanną prokreację[/B]. [B] Agata69. Czy umowa adopcyjna ma punkt o kastracji? Czy to odpowiedni dom dla Diesla? [/B][/QUOTE] Proszę mi nie ubliżać. Psa nikt nie chciał. Nikt by też za nim tak nie latał. Nikt nie chce tak dużego psa o nieznanym pochodzeniu.
-
[quote name='Zdrapka']Nikt tu z Ciebie nie kpił. Na portalu farmaceutycznym pójdziesz dyskutować o bezdomnych zwierzętach ? to portal o psach. Idź chorym ludziom pomagać gdzie indziej i gdzie indziej spróbuj paść swoje ego, skoro nie pomagasz bezdomnym zwierzętom, nie obchodzą Cie problemy bezdomnych psów i generalnie masz cała tematykę tego portalu gdzieś. Nie przyćmiewaj już tutaj "człowieka czworonogami" człowieku, bo Twoje zachowanie zaprzecza słowom.[/QUOTE] Nie ja zacząłem atak na siebie. Cały czas pisałem o psie. To Wy mnie zaatakowaliście. Nie wnikałem w Wasze bezdomne sprawy. Możesz to sprawdzić. Ja nie jestem bezdomnym i wygłodniałym psem, więc się nie dam. Mam kły i pazury. Nie pozwolę wyrżnąć mi jaj.
-
[quote name='Ulka18']Ales powiedzial madre zdanie :evil_lol: To jest forum o psach, jak ci nie pasuje, to wolna droga na inne np. dokarmiajace afrykanskie sieroty czy zbierajace na studnie czy inne 'sluszne' sprawy. Mozesz adoptowac za kilka USD biedakow z roznych stron swiata, wtedy zrobisz cos dla ludzi. Psy lepiej zostaw w spokoju. Nie da sie odebrac psa zgodnie z umowa adopcyjna, jesli takowa byla podpisana? To chyba powinno byc dosc proste. Nie wiem czy dom byl sprawdzany przed adopcja, ale to jakis cyrk jest :angryy: Gosciu pt. Oliwka sobie nie zdaje sprawy, ze piekne szczeniaki jego on'a moga za chwile wyladowac w schronach i umrzec z byle powodu! Tyle onkow czeka na adopcje w kazdym schronisku.[/QUOTE] Spodziewałem się takich słów: "Gosciu pt. Oliwka sobie nie zdaje sprawy, ze piekne szczeniaki jego on'a moga za chwile wyladowac w schronach i umrzec z byle powodu! Tyle onkow czeka na adopcje w kazdym schronisku." To było tylko kwestią czasu. Powiem tak: chore myśli chorego ludu. Gdybym myślał takim tokiem o moim życiu, to bałbym się wyjść na ulicę, żeby nie przejechało mnie zielone ferrari na polnej drodze. Jesteście ze wszystkim na "NIE", począwszy od edukacji na temat zwierząt z wykluczeniem sterylizacji. To jakaś paranoja.
-
[quote name='Diegula']Dla mnie osobiście człowiek też jest najważniejszy ale tak jak ktoś powiedział człowiek ma wpływ na swoje życie a zwierzę niestety jest zależne od człowieka :(:(:( . Kuba to dlaczego zamiast brać psa nie adoptowałeś dziecka albo nie przygarnąłeś bezdomnego człowieka??? Po co mieć psa i wydawać kasę na jego utrzymanie jak tyle ludzi jest głodnych, chorych?[/QUOTE] Ale ja nigdzie nie wspominałem, że zajmuję się w wolnym czasie jakimiś adopcjami i zbawianiem świata i ludzi. Nie czytasz tego co piszę skoro pytasz. Zwierzęta nie są zależne od człowieka. Nie wszyscy ludzie mają pełny wpływ na swoje życie. Mało jest takich, którzy tak mają. Większości się tylko wydaje. Wiem, że to co piszę średnio Wam pasuje, ale ja tak widzę świat i mocno się staram być obiektywny.