Witajcie
Mam suczkę, znaleziona, potem chciałam dobrze więc ją wysterylizowałam..jak mi ostatnio uświadomił weterynarz tylko mi się wydawało że pies jest wysterylizowany. Suczka moja miała juz cieczkę 3 razy po tej niby-sterylizacji. Weterynarz który robil zabieg powiedział, ze tak się czasem może dziać po czym mnie spławił. Męczyłam się 2 lata bo nie wiedziałam że to co zrobił może miec też inne skutki a teraz wyszło. W międzyczasie byłam u innego weta z tym problemem i też mnie nie oświecił. Ruda ma guzki koło sutków. Umówiłam się jutro na zabieg usunięcia tych guzków (2 miesiące po cieczce tylko nieznacznie się zmniejszyły) i "naprawienia" tej sterylki. Wet mówi że po każdej cieczce jest ryzyko że się będą powiększać te guzki albo rosnąć nowe. Strasznie się boję bo sunia jest juz troszkę stara, w przyblizeniu ma ok 10 lat. Wet mówi że wyniki krwi OK, serce zdrowe. Poradzcie coś....boję się ryzyka, ale chyba nie mam wyjścia prawda?