muszę przyznać że stał się troszkę spokojniejszy... ale jak mu czasami coś odbije to biega w tą z powrotem i nie można go zamknąć, uważam za sukces to że jak na 5 miesięcy nie boi się strzału z broni :) tylko teraz próbuję nauczyć go wchodzić do wody, tylko panicznie się jej boi, ale staram się codziennie z nim wchodzić do rzeki i może przyniesie to jakiś efekt, mam taką cichą nadzieję... jeśli ktoś chciałby mi coś doradzić tak z własnej niewymuszonej woli to niech się odezwie na gg : 11864746