Smerfik jest Kochany :), złości tylko wtedy, gdy chce siusiu-daje znać, zeby podkład podłozyc :D, wiec w sumie to dobrze :) i złości sie gdy zastrzyk ma dostac. Wiem, bo go woże na magnetronik, a tak to słodkie maleństwo :), grzeczniutki :). Na magnetroniku caly zabieg przesypia- 1 dzien tylko byl niespokojny, teraz sobie lula na zabiegach :)