wrażenia po niedzielnym spotkaniu...Hektor jest fajnym, jeszcze nieśmiałym pieskiem, ale powoli się rozkręca :) pierwsze spotkanie Cziquity z Hektorem? aż trudno opisać tak się cieszyły hehe :P Cziquita jest zadziorna i np brała piłkę lub patyk i podchodziła do Hektora i uciekała, na początku Hektor nie wiedział lub czół się nie pewnie ale potem latał za nią i próbował jej zabrać hehe fajnie to wyglądało, potem jak się rozkręcił to też drażnił się z Cziquitą hehe :P albo jak sznurek ciągnęli każdy w swoim kierunku hehe :P chciałbym żeby Chiquita była taka spokojna jak Hektor hehe, on to przynajmniej kilka razy poleżał, przespał się a ona?? non stop latała :P i zaliczyła kilka razy kąpiel w oczku hehe :P padła dopiero w aucie hehe :P póżniej dodam fotki, jak znajdę kabelek :P