Mam pieska 9-letniego Robina z Aluzji.
Kilka dni temu w Centrum, spotkałam pana z manchesterem i dobermanem (piękna para), fajnie było wymienić się doświadczeniami, mieliśmy bardzo dużo wspólnych przeżyć: z uszami, z temperamentem, z dominacją, z sierścią. Psy zupełnie inne, a w pewnym stopniu takie same, te same odruchy (sposób przywitania :mój także skacze i daje mokrego całusa).
Miałam kiedyś okazję widzieć większą ilość manchesterów na wystawie terierów na Stegnach.