Jump to content
Dogomania

Margo28

Members
  • Posts

    11
  • Joined

  • Last visited

Converted

  • Biography
    Człowiekiem
  • Location
    Wrocław
  • Interests
    Daleki Wschód-medycyna,filozofia, religia, Himalaje i ostatnio Shar Pei
  • Occupation
    fizjoterapeuta, refleksolog,masażystka shiatsu

Margo28's Achievements

Newbie

Newbie (1/14)

10

Reputation

  1. Ważne,że sobie przypomniał :) przeprosił i obiecał poprawę
  2. pytanie pewnie głupie,ale jestem nowa na dogomanii-jak się składa deklaracje?
  3. Irek wczoraj o Nas zapomniał,ale przypomniał sobie dzisiaj-wizyta przesunęła się na piątek; czekajcie na wieści
  4. sprostowanie-Irek z nami pojedzie, podobne imiona, więc się z Mirkiem rozpędziłam, tylko pierwsze zdanie dot.jego osoby
  5. Mirek mi powiedział, że pies zawsze będzie pamiętał, że dziecko się przestraszyło a w dziecku pozostanie element lęku; co do dziecka, to uważam, że jest to absolutnie do wymazania, bo jak byliśmy na spacerze ostatnio w Obornikach, to zachowywał się zupełnie swobodnie, dawał mu smakołyki i chciał się bawić; dlatego zadzwoniłam do Mirka i poprosiłam, żeby jednak z Nami pojechał i zobaczył reakcję psa na dziecko i na odwrót, bo wydaje mi się że Negro jest tak mądrym psiakiem, że mimo dwóch lat można go ułożyć; Mirek jest z "2+4" i wydaje się bardzo rzeczowym człowiekiem-mam nadzieję, że powiedział tak, żebym się nie nastawiał,że na pewno będzie super, bo lepiej się miło zaskoczyć niż rozczarować; ja się zgadzam z opinią Basi, która z Negro miała okazję spędzić kilka dłuższych chwil i przede wszystkim widziała go u nas w domu;ja też nie widzę u niego żadnych oznak agresji, bo od dominacji do agresji jest jeszcze kawałek drogi i jak się go dobrze poprowadzi to nigdy do niej nie dojdzie-Irek jeszcze psa nie widział, więc mam nadzieję że po tej wizycie zmieni zdanie, bo ten pies potrafi zaczarować chyba każdego
  6. Wyjazd z Irkiem, Mirek jest zdecydowanie bardziej na nie; Irek powiedział,że pojedzie i zobaczy,tyko żeby się nie nastawiać że na pewno da się ułożyć, więc ja się nie nastawiam,ale optymizmu nie tracę, Szymek również
  7. Rozmawiałam z Mirkiem i Irkiem iniestety oboje wstępnie są nastawieni na nie; umówiliśmy się na wtorek na wizytę w Obornikach i wtedy ostatecznie zapadnie decyzja co robić dalej ;/
  8. Ja sobie nie wyobrażam, żeby mnie nie było w tym szkoleniu, podobnie jak Szymka; my -tzn. ja popełniłam na pewno jeden błąd (może i wiecej,ale jednego jestem świadoma), że zostawiłam Negrusia samego na chwilkę z Synem-a to dlatego, że od poczatku "dobrze się dogadywali"-nawet nie wiem, czy pierwsze warknięcie było rzeczywiście warczeniem czy po prostu Szymek tak to odebrał;Negro sobie chrumka na różne sposoby; dla psa istotny był lęk ze strony dziecka, które w towarzystwie psa nie pierwszy raz się znajduje i wie, że to nie zaproszenie do zabawy; późniejsze warczenie było na pewno wykorzystaniem tego lęku, bo Negro to straszny dominant-ale i spryciarz, bo nigdy nie warknął w mojej świadomej obecności-nie przewidział tylko, że mama, jeśli chodzi o dziecko, to ma za;jutro zawsze czujny sen; jutro wielki dzień spotkania z P.Mirkiem-mam nadzieję, że bedzie natak, jeśli nie to zrobimy wszystko,żeby Negruskowi znaleźć inny dobry dom
  9. To co tu widzę napawa optymizmem; zwłaszcza, że jesteśmy po spacerku z Negrusem-szalał strasznie, ale radośnie, nie było w tym żadnej agresji, więc Szymek ma za sobą pierwsze spotkanie, które pozwoli zapomnieć o tym gorszym doświadczeniu-czyli Negro nie pomyślał nawet o warknięciu; ze spaceru po godzinie niestety przepędziły nas komary, więc czujemy niedosyt,ale w czwartek mamy znowu w planie pojechać;to co przeczytałam wyżej napawa niepohamowanym optymizmem;jeżeli ww. Pan podejmie się pracy z nami to mogę dożywotnio służyć masażem :) czekam z niecierpliwością na wiadomości; pozdrawiam
  10. Witam wszystkich Dogomaniaków;to ja jestem prawie właścicielką Negro;Nie zamierzamy się łatwo poddać; Negro pojechał do Obornik, co nie było dla mnie łatwą decyzją,bo tego psa się kocha od pierwszego wejrzenia,a on odwzajemnia tym samym; pozwoli to na pewno dziecku opanować strach, bo bardzo chce,ale to jest 5letni chłopiec a większość z Nas dorosłych nie radzi sobie łatwo z taką sytuacją; szukamy szkoleniowca przez 2+4;jak się nie uda to spróbujemy znaleźć kogoś kto pomoże nam trochę taniej, w miarę naszych możliwości finansowych; bardzo dziękujemy Basi za okazaną pomoc i serce; nie ukrywam,że dalej na nią liczymy; jutro jedziemy odwiedzić Negrusia,żeby nie myślał, że tak łatwo go oddamy gdyby ktoś mógł nam pomóc
×
×
  • Create New...