bacówka
Members-
Posts
12 -
Joined
-
Last visited
bacówka's Achievements
Newbie (1/14)
10
Reputation
-
Baca - piękny, duży, bialy powodzianin w stałym domu
bacówka replied to AMIGA's topic in Już w nowym domu
Witam ponownie. I znów Was zaniedbaliśmy, ale postaram się napisać jak najwięcej z tego co się działo / dzieje. Relacje między panami wydają się być jak na mój gust normalniejsze. Wiadomo, że starszy Baca jest szefem na podwórku i mały musi pamiętać aby biec za nim, no i nie szczekać za bardzo przy ogrodzeniu. Polepszyło się o tyle, że Bary może biegać po podwórku. Bawimy się z oboma na raz np w aportowanie. Jeden dostaje piłkę w prawo, drugi w lewo i jest OK. Baca jest cały czas zazdrosny o pieszczoty i potrafi obwarczeć małego kiedy mu się wyda, że ręka głaszcząca Barego jest napewno lepsza od tej która głaszcze jego ;-) i małemu jest (za?) dobrze. Bary pewnie nie zawsze jest szczęśliwy, o czym świadczy chociażby fakt, że z każdym dniem z posłania bacy odrywa kolejne kawałki gąbki i tkaniny, choć w sumie zżera też ręcznik ze swojego posłania i moją starą koszulę, więc kto wie - może lubi bawełnę ;-) Rzeczywiście widziałem chyba ze trzy razy to o czym już napisała DoPi, kiedy Bary odgryzł się Bacy w odpowiedzi na próbę pacyfikacji szczekaniem czy warczeniem. Najczęściej się poddaje, ale tym razem pokazał ząbki i skacząc uderzył łapą Bacę w pysk. Na tym cała potyczka się we wszystkich przypadkach kończyła. Co z kolei zrodziło we mnie pytanie czy Baca nie robi tego wszystkiego ze strachu. Boi się niemalże wszystkiego - począwszy od burzy, ale to w miarę standard, strzelającego gaźnika w skuterze sąsiada, po wszelkie kijopodobne kształty, mężczyzn, którzy nie okazują strachu przed nim ... Bary "stawiał" się zawsze kiedy był nabuzowany energią, bo raz był kiedy wrócił z samotnej eskapady po okolicy zostawiając na łące pana, dwa, kiedy był w środku tarmoszenia i walki o sznur i trzeci przypadek też kiedy chyba był świeżo po przekąsce ze szprotek (skubany skacze całym ciałem na 1,5 metra kiedy tylko poczuje, że kupiłem to paskudztwo ;-) Koty w większości przypadków są nieniepokojone, szarże Bacy są tylko od czasu do czasu (dostał już przy mnie raz od kota w pysk a pytanie ile razy nie widziałem i chyba to go trochę ostudziło). Mamy też na podwórku jeże, ale tych nikt nie niepokoi. Wczoraj zauważyłem drugi raz, że skubany przychodzi stołować się w misce z suchą karmą dla psów! To na razie tyle nowinek. Odezwiemy się znowu... za jakiś czas. -
Baca - piękny, duży, bialy powodzianin w stałym domu
bacówka replied to AMIGA's topic in Już w nowym domu
Dzisiaj zostały jeszcze razem. Zobaczę jak się zachowują wracając z pracy. -
Baca - piękny, duży, bialy powodzianin w stałym domu
bacówka replied to AMIGA's topic in Już w nowym domu
Dziękuję Camara. Dziś rano widziałem identyczne zachowanie jak wczoraj. Macie jakieś rady? Kiedyś mi to odradzano, ale chyba zostawię je dzisiaj na dzień osobno na różnych częściach podwórka (będą się widziały przez siatkę). -
Baca - piękny, duży, bialy powodzianin w stałym domu
bacówka replied to AMIGA's topic in Już w nowym domu
u mnie filmik już działa. Bardzo proszę o Wasze opinie. Czy to zabawa, czy problem. Wydaje mi się że małemu jednak nie podoba się w tej pozycji (zobaczcie ogon). -
Baca - piękny, duży, bialy powodzianin w stałym domu
bacówka replied to AMIGA's topic in Już w nowym domu
Film się mieli na vimeo. Powinien być oglądalny za godzinę (tak przynajmniej tam napisali). Prawdopodobny link do filmu: [video=vimeo;12769012]http://www.vimeo.com/12769012[/video] -
Baca - piękny, duży, bialy powodzianin w stałym domu
bacówka replied to AMIGA's topic in Już w nowym domu
Za kilka minut będę miał już filmik, tymczasem info z ostatniej chwili. Obawiam się, że Baca cały dzień dzisiaj "pilnował" małego, bo kiedy moja siostra wróciła do domu, to Baca stał nad nim, a na małego wdrapał się duży.......................................... ŚLIMAK!!! -
Baca - piękny, duży, bialy powodzianin w stałym domu
bacówka replied to AMIGA's topic in Już w nowym domu
Kilka dni się nie odzywaliśmy, ale już postaram się przekazać najświeższe wieści. To, że Baca nas zaakceptował oraz, że niepodzielnie rządzi zarówno kotami jak i młodym Barym to już wiecie. Zaczyna już się grymaszenie przy jedzeniu, bo z miski najpierw znika mięsko a ryż czy makaron dopiero po jakimś czasie ;-) Problem mamy cały czas z zazdrością i z zabawą. Nie można głaskać ich jednocześnie, bo mały jest przeganiany z warczeniem, nie można rzucić piłki małemu przy Bacy, bo zaraz go usadza, zresztą mały boi się biegać po podwórku jak kiedyś, jeżeli zbierze się w sobie to wolnym krokiem pójdzie po piłkę - bieganie przy Bacy nie jest dobrym pomysłem. Baca niepodzielnie rządzi i to tylko on szczeka przy bramie - mały zawsze jest cichy kilka metrów z tyłu (czasami mi go szkoda). Na pewno mały boi się też przechodzić koło Bacy - jeżeli wejdzie gdzieś jako pierwszy to później siedzi skulony w kącie aż duży wyjdzie. Potrzebuję znów Waszej pomocy, bo nie wiem jak interpretować dzisiejsze zachowanie Bacy. Czy to jest niewinna zabawa, choć Bary skulony w kącie nie za bardzo wydawał się bawić czy to jakieś groźne początki. Mam 2 krótkie filmiki nagrane dziś rano przez okno linki do nich umieszczę na forum dzisiaj jak tylko zawieszę je gdzieś w sieci. Bardzo proszę Was wówczas o opinie. PS koty też nie muszą mieć się czasami na baczności, ale ponieważ mam na nie alergie to się tym nie przejmuję ;-) -
Baca - piękny, duży, bialy powodzianin w stałym domu
bacówka replied to AMIGA's topic in Już w nowym domu
Weszka - tego właśnie najrozpaczliwiej potrzebowaliśmy od samego początku. Takiej kilku punktowej instrukcji obsługi ;-) stadka. Mam jeszcze pytania i prośbę o doprecyzowanie 1. Jak to jest z tym karmieniem. Radzono nam żeby Baca dostawał jedzenie wyłącznie w obecności Barego. Co o tym sądzisz? 2. Piszesz o tym, żeby Bary miał przywileje należne pierwszemu. Doprecyzuję może, że Bary jest jeszcze bardzo młody (9-10 mcy) i myślałem, że naturalnym pierwszym będzie Baca. Czy ten wiek labka coś zmienia? Jest to dla mnie ważne bo zauważyliśmy, że Baca jest bardzo zazdrosny - wystarczy że bary jest głaskany (nawet jeżeli on też jest głaskany) a już warczy. Młody absolutnie nie jest w stanie przejąć obowiązków pierwszego (no chyba że tylko ma tak być przez nas traktowany) - od razy kłądzie uszy i się wycofuje. Młody jest zawsze z tyłu. 3. Kwestia rozdzielania ich kiedy warczy lub kłapie małemu nad karkiem - ok. Do tej pory od razu po takiej szarży był ganiony i odsyłany na miejsce. Dziękujemy za wszystkie podpowiedzi jak postępować z naszą gromadką. Chłopaki fantastycznie spisują się na wspólnych spacerach, idą grzecznie obok siebie DoPi, może niech się wypowiedzą fachowcy, ale nie zauważyliśmy zmiany nastroju Bacy po Waszej wizycie w naszym domu (Baca nawet Was nie widział), więc jeżeli będziecie mieli wolną chwilkę to zaproszenie na dobrą kawkę macie zawsze otwarte. Jak rozumiem na razie tylko do nas, ale już za pare tygodni również do Bacy. Pestka okazałaś się bardzo miłym szpiegiem ;-) Dzięki za to, że znalazłaś chwilkę żeby nas odwiedzić. Trochę nas uspokoiłaś, a tego wszystkim nam było potrzeba. -
Baca - piękny, duży, bialy powodzianin w stałym domu
bacówka replied to AMIGA's topic in Już w nowym domu
Zapraszamy, jesteśmy dziś w domu cały dzień. Bardzo się cieszymy, że ktoś doświadczony rzuci okiem na nasze stadko. -
Baca - piękny, duży, bialy powodzianin w stałym domu
bacówka replied to AMIGA's topic in Już w nowym domu
Wszystko fajnie brzmi na takim poziomie ogólności ale dla mnie bardziej pomocne byłyby konkrety. A konkretne problemy wyglądają tak: W środę kończy nam się urlop i trzeba będzie całą gromadkę jakoś rozlokować na kilka godzin kiedy będziemy w pracy. Do dyspozycji mamy dom, ogródek i podwórko. Pewnie trzeba będzie ulokować jednego w ogródku a drugiego na podwórku, bo zgadzam się z Silka, że kiedy nas nie ma musimy je izolować. Co jeśli będzie deszcz? Na podwórku jest dużo zadaszonych miejsc, ale w ogródku tylko drzewa, krzewy. Zatem co - Buda? Drugi konkret to Bary, czyli nasz młody labrador. Jest cały czas gaszony przez Bacę i stał się cieniem dawnego radosnego psa. Pytanie czy w imię uszczęśliwiania (?) jednego mam prawo dołować drugiego. Ponadto izolacja Barego od Bacy oraz podział terytoriów oznacza że ktoś musi dostać dom a ktoś spać na dworze (przeraża mnie w tym kontekście zima). Jeżeli Baca byłby na dworze to pytanie czy 2-3 godziny kontaktu z człowiekiem dziennie będą dla niegoczymś lepszym niż schronisko. Zgadzam się, że Baca jest super jak chodzi o relacje z człowiekiem. Widziałem też, że dobrze zachowywał się z suczką (był pod pantoflem ;). Takie oto rozterki targają nami tego wieczoru. Pomożecie? -
Baca - piękny, duży, bialy powodzianin w stałym domu
bacówka replied to AMIGA's topic in Już w nowym domu
Łapiemy doła. Widać, że Baca nie dogada sie z resztą stada łatwo. Kiedy jesteśmy w pobliżu to koty są spokojne (nawet jadły po nim z jego miski), ale jeżeli tylko zostanie sam to jest atak. To samo z Barym. Biedak chowa się albo w krzakach albo kładzie się jak najbliżej człowieka. Cały czas uszy ma położone ze strachu (po prostu serce pęka kiedy widzę jak wciska się w najodleglejszy kąt). Widzimy, że raczej nie będzie możliwe aby wszystkie zwierzaki były obok siebie. Mamy plan B, bo mamy bezpośrednio przy domu ogrodzony ogródek (ok 200 - 300 m2) gdzie byłby sam sobie panem i władcą. Zastanawiamy się tylko czy Baca będzie szczęśliwy. Jest to super pies w stosunku do człowieka po prostu ideał ale dla zwierzaków ... (pewnie problemem jest to, że oba są psami). -
Baca - piękny, duży, bialy powodzianin w stałym domu
bacówka replied to AMIGA's topic in Już w nowym domu
Witam wszystkich, Jesteśmy nową rodziną Bacy, a ponieważ wiem, że jego los jest wam bliski i bardzo was interesuje dlatego też postanowiłam co nieco o nim napisać. Od czasu do czasu będziemy sie z wami dzielili najświeższymi wieściami i zdjęciami, i tym samym wysłać na urlop wszystkich szpiegów:))) Otóż jak wiecie Baca jest z nami drugi dzień, zaprzyjaźnianie się ze mną, z moim mężem i pozostałą dwójka domowniczek idzie mu wspaniale, nieco gorzej jest z akceptacją naszego labradorka i kotów (szczególnie kiedy myśli, że nie patrzymy, bo przy nas jest aniołkiem). Kilka razy mocno je pogonił, co bardzo nas martwi, mamy nadzieję że jest to kwestia stresu i czasu, ale jeśli znacie jakieś sposoby na ułatwienie zwierzakom tego procesu to piszcie. Baca ma apetyt, gdyby mógł to jadłby za dwóch, bardzo polubił męża i chodzi za nim krok w krok. Później postaram się dołączyć zdjęcia, chwilowo nie mieliśmy czasu na ich zrobienie. No cóż mam nadzieję że uda nam sie sparwić, zeby był z nami szczęśliwy. Baca pozdrawia